Piękno oddania - Georgia Cates (PATRONAT MEDIALNY)


„Porzuciwszy miłość swojego życia, Laurelyn Prescott wraca do Nashville, żeby podążać za jedynym marzeniem, które jej pozostało. Pełna determinacji, by nie myśleć o bólu, który sprawiło jej rozstanie z Jackiem Henrym, zagłębia się w muzyce. Ale razem z jej dawnym życiem pojawiają się dawni znajomi i nowe oczekiwania. Sprzeciwienie się szokującym żądaniom producenta płyty oznacza koniec kariery Laurelyn, a jednak pojawia się nieoczekiwana szansa. Dzięki niej Laurelyn błyskawicznie znajduje się na szczycie i osiąga sukces, o którym zawsze śniła. Czy to wystarczy, by przynieść jej szczęście, na które zasługuje? Czy nieobecność Jacka Henry’ego sprawi, że nie poczuje spełnienia?

Jack Henry McLachlan nigdy nie spodziewał się, że pokocha Laurelyn Prescott, a jednak pokochał. Po głupim błędzie, jaki popełnił, pozwalając, by wymknęła się z jego życia, przez trzy miesiące szuka Laurelyn, ale ich ponowne spotkanie nie przebiega bez przeszkód. Kobieta, jaką odnajduje, nie jest tą samą, która odeszła bez pożegnania. Laurelyn nie jest już nieśmiałą dziewczyną przeżywającą australijską przygodę. Teraz jest odnoszącą sukcesy piosenkarką i Jack jest przerażony tym, że jego Amerykanka może nie znaleźć w swoim nowym życiu miejsca dla kogoś takiego, jak on. Ma jedynie miesiąc, by przekonać ją, że jest inaczej i sprawić, by wyobraziła sobie życie z dala od światła reflektorów – ich wspólne życie.”

Po zakończeniu, jakie zaserwowała mi autorka w pierwszym tomie serii Beauty niecierpliwie czekałam na kolejny tom, by poznać dalsze losy bohaterów i zobaczyć, jak dalej rozwinie się ich historia. Teraz gdy jestem już po lekturze tej części, mogę z czystym sumieniem napisać, że jestem w pełni usatysfakcjonowana tym, co wydarzyło się w ich życiu. Jeżeli mam być w stu procentach szczera, to uważam, że pierwsza część była troszkę lepsza. Tym razem autorka poszła bardziej w stronę utartych schematów i z większą łatwością można przewidzieć, co znajdzie się na kolejnej stronie. Jednak mimo to i tym razem historia Laurelyn i Jacka wciągnęła mnie w głąb fabuły i z zapartym tchem śledziłam ich fascynującą, namiętną i pełną pożądania opowieść. Nadal kocham tę historię i jej bohaterów i czekam na kolejny tom.

Jeżeli chodzi o bohaterów, to nadal uważam, że ich kreacja wyszła autorce bardzo dobrze. Każdy z nich był bardzo wyrazisty i charakterystyczny. Każdy miał swoje wady, swoje zalety, a przede wszystkim pragnienia. Jack McLachlan to jeden z najbardziej pożądanych Australijczyków, miliarder i właściciel wielu winnic. To seksowny i pewny siebie mężczyzna, który wreszcie poczuł, czym jest prawdziwa miłość. Niestety przez swoją niechęć do okazywania uczuć, stracił jedyną kobietę, którą pokochał całym sercem. Jednak mężczyzna się nie poddał i przez trzy miesiące szukał jej po całym świecie. Laurelyn po odejściu od Jacka postanowiła spełnić swoje marzenie. Przez zupełny przypadek trafiła do znanego zespołu i stała się jego wokalistką. To właśnie wtedy odnalazł ją Jack. Czy dziewczyna da mu kolejną szansę? Czy będzie w stanie porzucić dopiero, co rozpoczętą karierę i przenieść się do Australii? Tego oczywiście już Wam nie zdradzę.

Przygotujcie się także na wiele, naprawdę wiele gorących scen seksu, które rozpalą Was do czerwoności. Osobiście jestem pod ogromnym wrażeniem opisów scen zbliżeń między bohaterami, bo naprawdę na własnej skórze odczuwałam to, co działo się między nimi. Autorka uwodziła mnie każdym słowem, a dzięki temu moja wyobraźnia szalała na najwyższych obrotach. Mimo tego, że tych scen jest naprawdę bardzo dużo, to nie przytłoczyły one fabuły, według mnie były tylko i wyłącznie namiętnymi i pełnymi pożądania przerywnikami, które ukazywały jak wielka chemia, miłość i oddanie połączyła tę dwójkę bohaterów. 

Jeżeli lubicie książki gorące, namiętne i pełne zwierzęcego pożądania, to ta seria jest dla Was idealna. Czekam na kolejną cześć, bo jestem ciekawa, co jeszcze może się wydarzyć w życiu bohaterów.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.

3 komentarze:

  1. Bardzo ciekawa recenzja, jest tyle świetnych książek, że nie wiem czy kiedykolwiek zdołam je wszystkie przeczytać. Mimo to, dziękuję za dodanie kolejnej pozycji do mojej MustHave listy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekałam na kolejną część niecierpliwe, widzę po recenzji że sienna niej nie zawiodę

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytalam pierwszą część, nie moge sie doczekac tej :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.

Copyright © 2014 Kobiece Recenzje , Blogger