reklama

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Szukając szczęścia - Aneta Krasińska

"Szukając szczęścia", to  druga powieść Anety Krasińskiej. "Finezję uczuć" wspominam do tej pory, gdyż bardzo mocno zapadła w mojej pamięci. Czy najnowsza powieść Pani Anety jest równie dobra co jej poprzedniczka? Odpowiedz znajdziecie w mojej recenzji.

Malwina i Artur od trzech lat są bardzo szczęśliwym małżeństwem. Oboje spełniają się zawodowo, mają swój własny wymarzony dom i oczekują przyjścia na świat swojego pierwszego dziecka. Idealne małżeństwo? Na pewno tak, ale wszystko komplikuje się po porodzie, gdy okazuję się, że córeczka Malwiny i Artura urodziła się ciężko chora. Czy rodzice podołają opiece nad chorym dzieckiem? Czy w tym wszystkim znajdą czas dla siebie? 

"Szukając szczęścia", to bardzo wzruszająca historia. Obok losów bohaterów nie można przejść obojętnie, trzeba przystanąć i zadać sobie jedno podstawowe pytanie: co ja bym zrobiła w sytuacji gdyby moje dziecko urodziło się ciężko chore?  
Malwina poświęca cały swój czas córce, robi wszystko co w jej mocy, by jej dziecko miało w miarę normalne dzieciństwo i mogło samodzielnie funkcjonować w otaczającym ją świecie. Ciągłe wizyty w szpitalach, zajęcia z fizjoterapeutą. To jednako za dużo dla młodej matki, gdyż można powiedzieć, że została z tym wszystkim sama. Artur od czasu narodzin córki, zmienił się. Większość czasu spędza w pracy, nie interesując się ani żoną, a tym bardziej córką, której nigdy nie chce brać na ręce tłumacząc to tym, że nie chce jej zrobić krzywdy. Oboje samoistnie odsuwają się od siebie, w ich związku zaczyna brakować czułości, miłości oraz zaufania. Czy uda im przezwyciężyć trudności? Czy oboje zaczną zajmować się małą córeczką? O tym musicie przekonać się sami.

"Szukając szczęścia", to kolejna książka w dorobku Anety Krasińskiej, która porusza naprawdę bardzo trudne tematy. Wychowywanie dziecka niepełnosprawnego jest nie lada wyzwaniem, dlatego też podczas lektury tej powieści, nie oceniałam zachowania Artura. 
Autorka za to pięknie opisała poświęcenie Malwiny względem córki. Widzimy jak z roku na rok Dagmara się zmienia, zaczyna chodzić, mówić. To wszystko tylko i wyłącznie zasługa Malwiny, której czas dzielony jest między dom, pracę i ciągłe wizyty w gabinetach lekarskich. 
W tej książce nic nie jest przerysowane czy wyidealizowane, to po prostu samo życie. Myślę, że gdybyśmy się dobrze rozejrzeli, to wokół nas jest na pewno niejedna taka Malwina, i niejeden Artur. Bardzo mi się podobało jak autorka opisała relacje między główną bohaterką, a jej rodzicami. Matka zimna jak lód, za to ojciec ciepły i czuły, mający zawsze czas dla swojego jedynego dziecka. 

Oczywiście w powieści tej wydarzy się o wiele więcej, ale ja nie chce psuć Wam przyjemności z czytania i nic więcej nie zdradzę.

Styl jakim operuje Aneta Krasińska jest prosty czyli taki jaki lubię najbardziej. Jej książki to samo życie, a bohaterowie to osoby takie jak my, ze swoimi radościami, smutkami oraz problemami. Tak właśnie jest w jej najnowszej powieści. Bohaterowie są jak żywi i bardzo łatwo było mi współodczuwać te wszystkie emocje jakie oni przeżywali.  Nie raz ocierałam łzy podczas lektury tej książki, ale inaczej się nie dało, gdyż Aneta Krasińska wie jak trafić do czytelnika i chwycić za serce. 

"Szukając szczęścia", to przepiękna historia o życiu, o poświęceniu, o naszych wyborach, raz lepszych innym razem gorszych. Historia piękna i pięknie napisana. Teraz tylko czekam na kolejną powieść, którą napisze Pani Aneta. Ze swojej strony serdecznie polecam Wam twórczość Anety Krasińskiej. Na pewno się nie zawiedziecie. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce.

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 04.12.2015

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.