reklama

czwartek, 28 kwietnia 2016

Będzie dobrze - Michał Leśniak

„Musiało minąć kilkanaście lat i wiele się wydarzyć, abym zrozumiał, że to nie cały świat zawziął się na mnie i nie ja znajduję się w jego centrum. Nie szukam już winnych moich niepowodzeń i nikogo za nie nie obwiniam. Nikogo poza samym sobą. Ta książka jest próbą rozliczenia się z przeszłością i publicznym wyznaniem win. Uważam, że lepiej uczyć się na cudzych niż na swoich błędach, więc skoro popełniłem ich tak wiele, to może ktoś na podstawie tego, co napisałem, uchroni swoje dziecko przed destrukcją. Potępiajcie mnie, drwijcie ze mnie... Ale nie traćcie życia na pogoń za pieniędzmi kosztem rodziny. Straconego czasu i miłości nie da się odkupić, nawet jeśli ciągle będziecie słyszeć w głowie, żeby się nie przejmować, bo „będzie dobrze”...”

Michał Leśniak urodził się 02.03.1974 roku w Warszawie. Podczas odbywania kary, zainteresował się prozą oraz poezją, i sam zaczął pisać wiersze, scenariusze oraz opowiadania. Od kilku lat jego artykuły są publikowane w miesięcznikach „Znaki czasu”, „Głos adwentu” oraz na portalu ejoba.pl.
Cały czas stara się o zmniejszenie wyroku.

To chyba pierwsza taka książka, która została napisana przez osadzonego, przy świetle więziennej żarówki. Nie wiem czy tę książkę można nazwać biografią, ale w moim odczuciu to zwierzenia mężczyzny, który próbuje rozliczyć się ze swoją przeszłością. Autor opisuje nam najważniejsze wydarzenie ze swojego życia już od najmłodszych lat. Widzimy jak za sprawą braku zainteresowania ze strony rodziców, którzy są pochłonięci własną karierą, chłopiec z tak zwanego „dobrego domu” staje się tym kim się staje. Sam sobie jest panem. Zaczynają się drobne oszustwa, wszystko się kręci wokół pieniędzy. Niestety tak samo wyglądało późniejsze życie Michała. Krótko mówiąc, całe jego życie było jednym wielkim oszustwem. Ale niestety najgorsze było dopiero przed nim, i skończyło się wyrokiem 25 lat pozbawienia wolności, za najgorszą zbrodnię, czyli zabójstwo.

Jestem pod wrażeniem tej książki. To w pewnym sensie spowiedź człowieka, którego życie potoczyło się w bardzo złym kierunku. To przestroga dla wszystkich ludzi, że za własne błędy trzeba płacić, bo one nigdy nie pozostaną bez echa. Takie czyny dzielą i potrafią odebrać nam o wiele więcej niż tylko pieniądze. Szczerość z jaką autor przedstawia nam swoje życie, jest bardzo wzruszająca, i łatwo jest spostrzec, jak cienka granica oddziela dobro od zła.
Mimo że pan Michał próbował opisywać swoje życie na sucho, bez żadnych emocji, to czasami mu się to nie udawało, bo sama odczuwałam ten gniew i ból, który w danym momencie mu towarzyszył.

Jest to pierwsza książka Michała Leśniaka, ale mam nadzieję, że nie ostatnia. Książka napisana bardzo dobrze. Nie jest nudna, ale to chyba nikogo nie dziwi. Zwierzenia pana Michała wciągają i nie pozwalają nam nawet na chwilę odsapnąć.

Przyznam szczerze, że na początku byłam sceptycznie nastawiona do lektury tejże powieści, ale teraz wcale nie żałuję, że miałam możliwość poznać losy Michała Leśniaka.

Koło tej książki nie wolno przejść obojętnie. Ta książka wstrząsa oraz porusza do głębi.
Myślę, że warto przeczytać ją ku przestrodze..... życie po prostu lepiej smakuje na wolności niż zza kratami więziennych okien.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu PWN.

Data wydania: 16.03.2016



2 komentarze:

  1. Również mam nadzieję że to nie ostatnia książka Michała Leśniaka, książka niesamowita, świetnie napisana, mam bardzo podobne odczucia po jej przeczytaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisze autor w niej że równocześnie powstaja druga nt pobytu w więzeniu, ciekawe kiedy wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.