reklama

środa, 27 kwietnia 2016

Nic oprócz strachu - Magdalena Knedler

„Nie oceniaj książki po okładce”, stare przysłowie wedle, którego postępują wszyscy miłośnicy książek, również ja. Jednak gdy któregoś dnia na fan page Magdaleny Knedler zobaczyłam okładkę jej nowej książki pt. „Nic oprócz strachu” pomyślałam, że świetna okładka zwiastuje świetną książkę. I nie pomyliłam się!


Anna Lindholm jest komisarzem policji w Szwedzkim Ystad, pół roku temu wsadziła do więzienia seryjnego mordercę ps. Narcyz. Można by to uznać za życiowe osiągnięcie policjantki, jednak dopiero wtedy zaczęły się jej prawdziwe problemy. Pewnego wieczoru gdy Anna wraz ze swoim mężem Vidarem wracała do domu, nieznany sprawca spowodował wypadek, w którym ucierpiał mężczyzna. Życie państwa Lindholm zmieniło się o 180 stopni. Vidar obwiniał Anne o swoje kalectwo, bo przecież za „sznurki” pociągał Narcyz… Kobieta zawiesiła swoją służbę, by zająć się pokrzywdzonym mężem i ich firmą.

Względny spokój w ich życiu zostaje zburzony w dniu, w którym Narcyz zostaje otruty. Anna w roli konsultanta postanawia pomóc Ingvarowi w rozwikłaniu przedziwnej zagadki. Kto i po co otruł osadzonego?  Tajemnica powiększa się, gdy chwilę później w taki sam sposób zostaje otruta śpiewaczka operowa. Te dwie postacie łączy ze sobą osoba Pani komisarz, i jej mąż. Niedługo potem ofiarą truciciela pada kolejna osoba… I może nie było by w tym nic dziwnego (w końcu to kryminał) jednak do zabójstw dochodzi w dwóch różnych krajach oddzielonych od siebie Morzem Bałtyckim… Czy truciciel jest aż tak sprytny? Czy wymiarowi sprawiedliwości uda się go złapać zanim ofiar będzie więcej?

„Nic oprócz strachu” Magdaleny Knedler to bardzo dobry kryminał, jednak udaje znaleźć się w nim wątek miłosny… Anna ma męża, ma też Ingvara, mężczyznę, którego kocha od dawna, lecz czuje się w obowiązku pozostać przy niepełnosprawnym mężu - w końcu wini siebie za to co się stało. Czy słusznie? Ingvar kocha Anne od lat, jednak nie chce zniszczyć jej małżeństwa, które i tak przechodzi trudne chwile, ona o tym doskonale wie. Gdy Anna wraca w rodzinne strony na ślub starszej siostry, spotyka Lajona- w którym kochała się będąc w podstawówce, ten jednak nie odwzajemniał jej uczucia. Po latach stał się dla niej wsparciem w trudnych chwilach, i zrozumiał jak wielki błąd wtedy popełnił… I żeby nie było że kobiety są takie złe, zdradzę Wam, że Vidar też nie był do końca fair wobec żony przed wypadkiem.

Akcja książki dzieje się w Szwecji, Polsce zahacza nawet o Wenecje! Ale nie o tym chciałam pisać. Pierwszą rzeczą jaką robię gdy otrzymuję nową książkę jest otwarcie jej na pierwszej lepszej stronie, czytam dowolne zdanie, czasem dwa, które zapisuje w swoim notesie. Dzięki temu nawet  po długim czasie wracam do książki, i świetnie się w niej odnajduję. Tym razem padło na stronę nr 296, i dwa zdania o Annie- no jakżeby inaczej. Podniosłam wzrok odrobinę wyżej i zobaczyłam „Ystad- Malmö”. Malmö, w którym mieszka mój wuj, i to był sygnał dzięki któremu upewniłam się, że to książka dla mnie.

Z twórczością Magdaleny Knedler spotkałam się już wcześniej, w zeszłym roku czytałam jej debiutancką książkę pt. „Pan Darcy nie żyje”, i zakochałam się w niej. „Nic oprócz strachu” pogłębiło moje uczucie uwielbienia do jej pióra!  Przez ani jedną minutę, którą spędziłam z tą książką w dłoni, nie miałam ochoty odłożyć jej na półkę. Fabuła wciąga tak, że potrafiłam siedzieć z nią do 2 w nocy, oczy się kleiły, mózg mówił –Klaudia idź spać, a serce –jeszcze jeden rozdział! Tym bardziej że uwielbiam zagadki, a w tej powieści było ich pełno.

To wszystko składa się na fantastyczną serię powieści kryminalnych. Jedną mam za sobą, i chce kolejnych! Najlepiej jak najwięcej i jak najszybciej! Jednak jeśli będę musiała czekać, będę to robić cierpliwie bo wiem że warto.
Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu Czwarta Strona.

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Data premiery: 13.04.2016r.

1 komentarz:

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.