reklama

wtorek, 16 sierpnia 2016

Korytarzem w mrok - Lois Duncan

„Nie lubisz swojej szkoły? Przy Blackwood wyda ci się placem zabaw!”


Blackwood to bardzo nietypowa szkoła, która mieści się w wiekowej posiadłości. Mroczne korytarze, kręte schody, pokoje pełne antyków oraz lustra budzą niepokój u Kit Gary – jednej z czterech uczennic, które dostały się do tej dziwnej szkoły. Z każdym dniem uczucie niepokoju zwiększa się, pojawiają się dziwne sny, a listy do bliskich, które wysyła Kit zostają bez odpowiedzi. Zaczynają dziać się coraz dziwniejsze rzeczy, a każda z dziewczyn odkrywa w sobie niezwykły talent, który objawił się nie wiadomo jak i nie wiadomo skąd. Kit wraz z koleżankami postanowi odkryć tajemnicę Blackwood i dowiedzieć się co skrywają nauczyciele. Czy im się to uda? Musicie przekonać się sami.

„[...]
- Nigdy nie poczuję się tutaj jak u siebie! - zaprotestowała Kit. - Nie wyczuwasz tego, mamo? To miejsce ma w sobie coś... - Nie mogła znaleźć właściwego słowa, więc zamilkła, a dom nadal rósł przed nimi.
Dan zatrzymał samochód, wysiadł i obszedł go, żeby otworzyć drzwi.
- Jesteśmy na miejscu – oznajmił. - Wyskakujcie. Przywitamy się z madame Duret, a potem wrócę po bagaże.
I wtedy Kit znalazła słowo, którego szukała. Ten dom miał w sobie coś złowieszczego."

Lois Duncan urodziła się w Filadelfii w 1934 roku. Już jako dziesięciolatka zaczęła pisać książki, a w wieku trzynastu lat sprzedała pierwszy egzemplarz. Jej najpopularniejszą powieścią jest „I Know What You Did Last Summer”, która doczekała się ekranizacji pt. „Koszmar minionego lata”. Jednak najważniejszą książką w jej twórczości jest powieść „Kto zabił moją córkę?”, jest to relacja z poszukiwań pisarki mordercy jej 18 – letniej córki.

Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki, zaczynając ją czytać nie wiedziałam czego się spodziewać, ale już po kilku stronach wiedziałam, że przepadłam i, że nie odłożę jej, póki nie skończę. Zajęło mi to dwie godzinki, gdyż książka nie jest zbyt obszerna, to zaledwie dwieście stron – wspaniałe dwieście stron. „Korytarzem w mrok” to książka, która już od samego początku jest mroczna oraz bardzo tajemnicza i ta aura tajemniczości towarzyszy nam aż do ostatniej strony. Autorka świetnie manewruje wątkami i zbija nas co jakiś czas z tropu, byśmy zbyt szybko nie odkryli jakie tajemnice skrywa ta złowieszcza szkoła...

Według mnie autorka wymyśliła genialny pomysł na fabułę i stworzyła niebanalne postacie. Każda z nich jest inna i niepowtarzalna na swój własny sposób. Bardzo polubiłam Kit, dziewczynę odważną, przyjacielską i dążącą cały czas do prawdy, nie bacząc na to czy coś może jej się stać.

„Korytarzem w mrok” to naprawdę bardzo dobra książka z gatunku paranormal. Nie jest ona nazbyt straszna, gdyż to typowa lektura dla nastolatków, jednak cały czas odczuwamy niepokój, a miejscami włos jeży nam się na głowie. Osobiście na pewno polecę ją mojej córce, gdyż ona tak jak ja lubi takie klimaty.

Mimo, że jest to książka młodzieżowa, to ja spędziłam przy niej fantastycznie czas, i z wielką chęcią dowiedziałabym co dalej dzieje się z bohaterami, którym przyszło się zmierzyć z siłami nie z tego świata. Może kiedyś tak się stanie...

Polecam ją czytelnikom tym młodszym, ale także starszym!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.




3 komentarze:

  1. Nie słyszałam o niej, a wydaje się naprawdę fajna! :D
    http://lowczyniksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się, że to lektura dla gimnazjalisty, ale recenzja zachęca ;)
    nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.