reklama

niedziela, 11 września 2016

Gorący związek - Alice Clayton

„Gorący związek” to już trzecia i ostatnia cześć wciągającej serii The Redhead Series. Jest mi smutno, że muszę pożegnać się z szaloną Grace oraz seksownym Brytyjczykiem, ale wiem, że czasami warto skończyć w odpowiednim momencie. Jestem przekonana, że Alice Clayton jeszcze nieraz pozytywnie mnie zaskoczy swoimi powieściami, więc nie pozostaje mi nic innego jak cierpliwie czekać. A dziś zapraszam Was na recenzję tej powieści.

Mogłoby się wydawać, że w życiu Grace wreszcie wszystko zaczyna się układać. Jej kariera kwitnie, a związek z Jack'iem, mimo ciągłego ukrywania nie traci mocy. Gorący seks, chwile intymności są tym, co ta dwójka uwielbia. Oboje kochają siebie na zabój i niecierpliwie wyczekują momentu kiedy wreszcie będą mogli się ujawnić. Niestety nie jest to takie proste. Dla Jack'a życie w świetle reflektorów okazuje się nie lada wyzwaniem. Sława, nachalne fanki oraz wścibscy paparazzi śledzą każdy jego krok. Młody mężczyzna odreagowuje stres, ciągłymi wyjściami z kolegami po fachu, pojawia się alkohol, coraz późniejsze powroty do domu. Grace nie wie jak pomóc Jack'owi, a ich związek i miłość może tego nie przetrwać.

Czy związek tej dwójki ma szanse na przetrwanie? Czy może w Hollywood prawdziwe związki nie mają racji bytu?

Alice Clayton we wspaniały sposób zakończyła serie o perypetiach rudej, szalonej aktorki. W moim odczuciu jest to najlepsza z części, życie naszych bohaterów będzie pełne zawirowań, wyrzeczeń, radości oraz łez. Kariera Grace wreszcie ruszy pełną parą, zaczną spełniać się jej marzenia o byciu pełnowartościową aktorką. Tabloidy nareszcie zainteresują się tym co robi i w czym jest dobra, a nie tylko tym, że prawdopodobnie spotyka się z najprzystojniejszym mężczyzną na świecie. Za to Jack pogubi się trochę w życiu. Przytłoczy go sława, ciągła kontrola menadżerki oraz bycie cały czas na celowniku u paparazzich, którzy śledzą go na każdym kroku. Uwierzcie mi na słowo, że wiele będzie się działo, nie będzie cukierkowo, a seks nie okaże się lekarstwem na całe zło, które małymi kroczkami zacznie się wkradać w życie naszych bohaterów. Oczywiście gorących scen seksu nie zabraknie, tego możecie być pewni, gdyż kolejny raz erotyczne igraszki Grace oraz seksownego Brytyjczyka będą doprowadzać Waszą krew do wrzenia. Będzie po prostu gorąco!

Autorka opisała także, bardzo dokładnie, jaki wpływ na życie ma sława. Jak łatwo może ona przytłoczyć i stłamsić osobę, która w małym stopniu jest na nią przygotowana. Jak łatwo człowiek się zmienia pod jej wpływem, jak staje się mało odporny na namowy i wreszcie, jak łatwo wtedy zatracić się w alkoholu i innych używkach, które potrafią odebrać nam to, co jest dla nas najważniejsze. Przysłowie mówi, że po każdym upadku wstajemy silniejsi. Ale czy na pewno?

Kreacja bohaterów jest bardzo dobra, ale nie ma co się dziwić, gdy autorką jest Alice Clayton, która swoim postaciom zawsze poświęca wiele uwagi. Żal mi żegnać się z Grace oraz Jack'iem, gdyż bardzo ich polubiłam, mimo tego, że czasami doprowadzali mnie do szewskiej pasji. Ta część obfituje w wiele zmian u bohaterów i to nie tylko tych pierwszoplanowych. Dużo życiowych zawirowań pojawi się także u Holly oraz Michaela. Jakich? Przekonajcie się sami.

Polecam Wam tę serię z całego serca. Każda z części jest świetna, wciągająca oraz obfitująca w gorące sceny seksu. Autorka łamie stereotypy i uzmysławia nam, że związek ze starszą kobietą także może być pełen pasji oraz nieokiełznanej namiętności. Jestem przekonana, że historia zwariowanej Grace Sheridan i bożyszcze kobiet Jack'a Hamiltona, pochłonie Was bez reszty.
Mam także cichą nadzieję, że Alice Clayton nie postawiła ostatniej kropki nad „I” i jeszcze kiedyś spotkam się z tymi wspaniałymi bohaterami.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Pascal.




1 komentarz:

  1. Wydaje się warta uwagi ;)

    Zapraszam do mnie na ostatnie dni konkursu: http://justboooks.blogspot.com/2016/08/i-konkurs-niewidzialne-granice.html

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.