reklama

czwartek, 1 września 2016

Kochanek z piekła rodem - Sabrina Jeffries

Dziś mam dla Was kolejną recenzję romansu historycznego. „Kochanek z piekła rodem” Sabriny Jeffries, to drugi tom cyklu „Diablęta z Hallstead Hall”. Zapraszam.

W drugim tomie tego cyklu pierwsze skrzypce gra lord Jarret Sharpe, drugi z wnuków Hetty Plumtree, seniorki rodu, która wszystkim swoim wnuczętom postawiła warunek, że w ciągu roku muszą zmienić stan cywilny, w innym wypadku pozbawi ich spadku. Jarret to zatwardziały kawaler, karciarz i kobieciarz, który nie ma zamiaru żenić się i jak się okazuje ma niesamowite szczęście. Udaje mu się wywinąć z zobowiązania, gdyż starsza pani choruje i w zamian, że wnuk zaopiekuje się browarem, znosi mu małżeńskie zobowiązanie. Jarret nie jest szczęśliwy, gdy musi zająć się rodzinnym interesem, ale zawsze to lepsze niż niechciany ożenek, a i wtedy będzie mógł zapewnić utrzymanie rodzeństwu, gdyby nie udało im się w ciągu roku znaleźć kandydata na męża lub żonę. Jednak przewrotny los lubi robić niespodzianki. Pewnego dnia do browaru zawita młoda, piękna i zdesperowana panna Lake, która będzie potrzebowała pomocy, by browar jej brata nie popadł w ruinę. By uzyskać wsparcie Jarreta, będzie gotowa na bardzo wiele, nawet na karciany zakład...

Czy i lorda Sharpe'a dopadnie strzała amora? Przekonajcie się sami.

Sabrina Jeffries jest wielką fanką Jane Austin. Posiada doktorat z literatury angielskiej, więc doskonale zna świat XIX – wiecznej Anglii. Bohaterki jej powieści są zwykle pełne pasji oraz niezależne, a gdy spotykają miłość, postanawiają poznać jej smak. Jej romanse historyczne zawsze są zmysłowe oraz dowcipne, i niejednokrotnie goszczą na amerykańskich listach bestsellerów.

„Kochanek z piekła rodem” to kolejny świetny romans historyczny, który miałam przyjemność przeczytać. Autorka stworzyła bardzo dobrą, wciągają historię, która dzieje się w XIX-wiecznej Anglii. Jest to lektura lekka oraz przyjemna, idealna na leniwy wieczór z kubkiem gorącej herbaty w dłoni. Sabrina Jeffries potrafi przenieść czytelnika w głąb fabuły i razem z bohaterami przeżywamy ich perypetie, które niesamowicie różnią się od tego, co mamy na co dzień i co jest nam znane.

Autorka stworzyła bardzo wyraziste oraz charakterne postacie, których nie sposób nie polubić. Annabel to młoda, zadziorna i zdeterminowana kobieta, której zachowanie i niektóre powiedzonka potrafią wywoływać uśmiech na twarzy. Jarret to także sympatyczny bohater, mimo tego, że usilnie wmawia sobie, że nie potrafi kochać, a małżeństwo to najgorsza rzecz jaka może spotkać mężczyznę. Kocha karty i kobiety. Co wyniknie z ich spotkania? Zapewniam Was, że będzie się działo.

„Kochanek z piekła rodem” to naprawdę bardzo dobry romans historyczny, zawierający wiele gorących scen seksu. Jednak romans głównych bohaterów to niejedyny watek tej książki, Annabel będzie skrywała pewien sekret, a Jarret postanowi rozwiązać zagadkę śmierci rodziców, więc prócz miłości, będzie także mrocznie i tajemniczo, czyli tak jak lubię.

Polecam fanom romansu historycznego. Jestem pewna, że się nie zawiedziecie.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu BiS.








2 komentarze:

  1. Nie czytałam jeszcze tego typu książek i chyba pora to zmienić ;)
    nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Romansy historyczne to fajna odskocznia :)

      Usuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.