reklama

czwartek, 13 października 2016

Nakarmię Cię miłością - Anna Dąbrowska [KONKURS]

Przez żołądek do serca? Jedzenie to afrodyzjak? Oczywiście, że tak! W najnowszej powieści Ani Dąbrowskiej pt. "Nakarmię Cię miłością" chodzi co prawda o muzykę, ale połączenie romantycznej kolacji z dobrą muzyką, to gwarancja udanego wieczoru. Czyż nie? :)

Mamy dla Was konkurs w którym do wygrania są dwa egzemplarze "Nakarmię Cię miłością" Anny Dąbrowskiej. Ta historia warta jest każdej chwili, którą poświęca się na jej czytanie. To polskie New Adult w najlepszym wydaniu. To romans, który porusza serca, a główny bohater skradnie je Wam już na zawsze. 

Waszym zadaniem jest napisać/pokazać nam, czym nakarmilibyście ukochaną osobę? Czy byłoby to jakieś wykwintne danie? A może macie inne pomysły? Forma zgłoszenia jest dowolna. Możecie podać przepis kulinarny, przesłać nam zdjęcie Waszego popisowego dania. Im bardziej nas zaskoczycie, tym lepiej! 

Zgłoszenia przyjmujemy w komentarzach pod tym wpisem, a ewentualne zdjęcia prosimy o wysyłanie na adres: 

kobiecerecenzje365@gmail.com 

W tytule wpisując: Nakarmię Cię miłością - konkurs

Należy także być obserwatorem naszego bloga i polubić na facebooku fan page Autorki oraz nasz.

Literatura kobieca - co czytać?

Anna Dąbrowska - strona autorska

Konkurs trwa do 25 października do 23.59, a zwycięzców podamy w ciągu trzech dni roboczych. 

Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Zysk i Ska. 



















11 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wargami wygarniesz z mej dłoni owoce
    przepojone wonią mego ciała
    I staną się słodkie maliny narzędziem namiętnej pieszczoty,
    tej zdziwionej lekko zawstydzonej.
    W potoku włosów moich przez kanion szyi po filigranowe piersi
    popłynie strumieniem słodkie wino,
    zapachem kuszące,
    które ze mnie spragniony spijać będziesz.
    I tak wraz z nim popłyniesz
    niosąc miłość widoczną w źrenicach.
    Usłyszę w Tobie gorące morze
    - pełne owoców -
    w muszli mego ciała szumiące.

    obserwuję blog jako Joanna Aft
    na facebooku polubienia jako Asia Aftanas
    mail: aftanasjoanna@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Czym? Sobą. Ale nie tylko w sensie erotycznym, ale i swoim uczuciem, oddaniem, byciem wtedy, gdy będzie mnie potrzebował, przyjaźnią...

    I oczywiście paluszkami surimi, które ja kocham i serowym omletem, który On kocha (to będzie taki rytuał miłości ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach i oczywiście obserwuję wszystko, co trzeba ;), a mój mail to blackfalconik@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Na początku rysunek - https://zapodaj.net/e0a05f5dbc7f6.jpg.html


    A teraz objaśnienie. :D
    Ukochaną osobę nakarmiłabym:
    - Wiedzą – aby nigdy jej nie zabrakło mądrości, elokwentnych słów, (wtedy mogłaby [ukochana osoba] pisać do mnie piękne listy :D)
    - Miłością– nie tylko do mnie : ) ale również do wszystkich swoich bliskich,
    - Radością – aby humor był jego najlepszym towarzyszem,
    - Energią – aby nigdy jej nie zabrakło,
    - Szczęściem – żeby zawsze dopisywało,
    - Siłą – do pokonywania napotkanych trudności,
    - Wiarą – nie tylko w siebie w swoje możliwości, ale również wiarą w to, że najlepsze jeszcze przed nami,
    - Czułością – dla wszystkich swoich najbliższych, przytulanki, dotyk i takie tam : )
    - Zdrowiem – tym fizycznym i psychicznym oczywiście,
    - Odpoczynkiem – kiedy dzień da w kość, należy się kilka chwil relaksu,
    - Spokojem – w chwilach stresujących, spokój z pewnością pomoże : )
    - Słodycz – słodkości w ciągu dnia wskazane : ) – nie tylko mam na myśli słodkie jedzonko ale również słodkie słówka i takie tam pyszności : )
    - Romantyzmem – dużo, dużo romantyzmu, kwiatki, czekoladki i piękne niespodzianki. : )

    Z naciskiem, że nie wszystkim jednocześnie. :D


    obserwuję blog jako: Hanna Smarzewska
    na facebooku polubienia jako: Hanna Smarzewska
    mail: haaania15@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mojego męża uwiodłam czekoladowymi naleśnikami z nadzieniem bakaliowym z rumem i winem oraz polewą czekoladową.I jakoś tak wyszło że od czasu ślubu do tej pory nie zrobiłam ich ani razu,choć sama mam nieraz na nie ogromną ochotę syn tak mnie absorbuje że nie mam kiedy ich zrobić.Ale gdy tylko nadarzy się ku temu okazja to z pewnością je przyrządzę i może mężowi podam je w jakiś zaskakujący sposób (na własnym ciele :)?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ukochaną osobę nakarmiłabym przepysznym sernikiem z kruszonką.
    Masa serowa:
    75 dag białego twarogu
    1/3 szklanki kaszy manny
    6 jajek
    20 dag cukru
    15 dag suszonych moreli
    10 dag masła
    1 cukier waniliowy

    Twaróg przepuścić przez maszynkę. Żółtka utrzeć z cukrem i masłem. Z białek ubić pianę. Do zmielonego twarogu stopniowo dodawać utarte żółtka. Dodać kaszę i wcześniej sparzone (ok. 15 min.) morele pokrojone w kostkę. Na końcu dodać ubitą pianę z białek. Delikatnie wymieszać.

    Kruszonka:
    15 dag mąki
    2 łyżki kakao
    12 dag masła
    10 dag cukru pudru

    Masło stropić na wolnym ogniu i przestudzić. Wszystkie składniki wymieszać, następnie podzielić na 3 części, zawinąć w folię i włożyć do zamrażalnika na ok. 1 h.

    Kruszonkę wyjąć z zamrażalnika i zetrzeć na tarce o dużych oczkach dwie części. Wyłożyć na spód blachy wysmarowanej wcześniej blachy o wymiarach 24 x 28 cm.

    Na kruszonkę wyłożyć masę serową. Zetrzeć resztę kruszonki i rozłożyć na masie serowej. Wstawić do piekarnika.

    Pieczemy ok. 60 min w 180 C
    Smacznego :)

    Zdjęcie tego pysznego ciacha wysłałam na mejla
    Wszystko polubione i obserwowane
    Mój e-mail: iza.81@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Z racji tytułu NIEidealnej żony jaki przyszło mi dostać od mojego IDEALNEGO męża nakarmiłam go nie tylko miłością, którą ma ode mnie na codzień, ale zrobiłam coś jeszcze, coś czego bym sie po sobie nie spodziewała. Nakarmiłam go Czerniną. Co w tym takiego nietuzinkowego? Niby niewiele, danie jak danie... Jednak ja jako osoba, która nie je mięsa i mdleje na widok krwi... no był to wyczyn na skalę rekordu w strefie indywidualnej. Mina mojego męża była najlepszą nagrodą. Nigdy nie spodziewał się takiego poświęcenia z mojej strony.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nakarmie cie miłoscia taka co z serca płynie co bedzie trwac po wieki i nigdy nie zaginie .Nakarmie cie czułoscia taka namietna piekna ze nigdy nie zapomnisz jak to dobrze ci było ze mna ..obsype pocalunkami ,czule pogłaszcze dlonie utule twoje serce utule tak stesknione .Oddam co moge oddac swoje uczucie piekne wez prosze w swoje rece i lub schowaj prosze głębiej Zanuze ciebie w sercu ,w pragnieniach myslach czynach tys tylko jest dzis wierszem ale to tylko taka chwila .Otule cie kochany tym co swiat ci zabracc moze wiec kochaj tylko prosze kochaj jak serce tylko moze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mojego męża nakarmię:
    - moim sercem, które w całości należy do niego
    - uczuciem gorącym i nieskończonym
    - dotykiem, któremu nie potrafi się oprzeć
    - spojrzeniem, w którym ukryte są wszystkie nasze marzenia
    - szczerym uśmiechem, który rozgoni ciemne chmury
    - słodkimi pocałunkami, potrafiącymi osłodzić wszelkie troski
    - wspólnymi wygłupami, po których oboje płaczemy ze śmiechu
    - czułym ,,kocham Cię'', mówionym o każdej porze dnia i nocy :)
    A gdy już nasze żołądki zaczną naprawdę skręcać się z głodu, podam przepyszne pierogi z kapustą i grzybami. Są one moją specjalnością, a sztukę wyrabiania do nich ciasta opanowałam do perfekcji :)
    Lubię jako Małgorzata Wójcik
    Obserwuję jako Małgosia Xxookds
    Mail: gosia910723@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Czym nakarmiłabym ukochaną osobę, czyli w tym wypadku, mojego chłopaka? Jak wiadomo droga do serca mężczyzny wiedzie przez żołądek do serca. Jest to fakt powszechnie znany więc zaczęłabym od pysznej kolacji. Głównym punktem byłby deser - a w tym przypadku pyszne ciasto, które niby jest niepozorne ale na zmysły działa :) Tak więc nakarmiłabym chłopaka przepysznym ciastem, niepozornym ale cudownym.
    Biszkopt:
    5 jajka
    5 łyżki cukru
    5 łyżki mąki
    Łyżeczka proszku do pieczenia
    Masa budyniowa:
    1 litr mleka
    1 cukier waniliowy
    3/4 szklanki cukru
    2 waniliowe budynie
    2 łyżki mąki pszennej
    250 g. masła
    Masa jabłkowa:
    1 litr wody
    3 galaretki agrestowe
    6-8 dużych jabłek
    Wierzch:
    opakowanie wiórków kokosowych
    5 łyżeczek cukru
    margaryna

    Wykonanie:
    Jajka rozbijamy – osobno białka, osobno żółtka. Do białek dodajemy szczyptę soli i ubijamy. W trakcie ubijania dodajemy cukier. Następnie dodajemy żółtka i mąkę. Na końcu dodajemy proszek do pieczenia. Pieczemy na złoty kolor w temperaturze 180 st. C.
    Na mleku z cukrem gotujemy budyń z mąką. Studzimy. Następnie ucieramy masło dodając po łyżce budyniu. Dzielimy masę na połowę i jedną część wykładamy na biszkopt.
    Galaretki rozpuszczamy w 1 litrze wody. Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Gdy galaretka zacznie tężeć dodajemy starte jabłka. Wykładamy na blachę. Na to kładziemy drugą część masy budyniowej.
    Na patelni rozpuszczamy masło, wrzucamy wiórki kokosowe i prażymy je z cukrem na złoty kolor.
    Tak przygotowanymi wiórkami posypujemy ciasto.

    Takie ciasto podałabym chłopakowi, aby rozbudzić jego zmysły. Połączenie jabłek, słodkiego kremu i wiórków kokosowych w niecodziennym wydaniu gwarantuje nieziemską przyjemność. A gdy już najadłby się ciasta to następnie nakarmiłabym go... sobą i moją miłością :D

    Zdjęcie ciasta wysłane na maila.
    Wszystko polubione i obserwowane.
    Mój e-mail: jagodkaa121@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.