reklama

sobota, 5 listopada 2016

KONKURS

Dziś mamy dla Was konkurs, w którym możecie wygrać książkę pt. "Morze pomysłów na bezmiar szczęścia". By mieć szansę wygrać, wystarczy, że w komentarzu napiszecie nam swój "PRZEPIS NA SZCZĘŚCIE", polubicie nasz fp Literatura kobieca - co czytać? oraz zostaniecie obserwatorem naszego bloga. Konkurs trwa do 16 listopada, a wyniki opublikujemy, w ciągu trzech dni od zakończenia konkursu.
Powodzenia!



8 komentarzy:

  1. Lubię i obserwuję od dawna jako Patrycja fornal

    Mój Przepis na szczęście ;
    Łyżka pozytywnego myślenia i nastawienia,
    Lub szklanka poczucia, że życie ma sens,
    Szczypta dobrych i wesołych chwil,
    Krople podróż i rozrywek
    To wszystko podpiec w dobrych kontaktach z ludzmi,
    Dodać garsc zdrowia, spełnienia i sukcesu zawodowego,
    Następnie zalać kochająca rodzina
    Wieczorem przykryć by nikt nie widział, 
    Na koniec tylko ubarwic w dobre życie
    Podać przy świecach i jest smakowicie !!!;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój przepis na szczęście to pozytywne myślenie ,pozytywne nastawienie do życia i innych ludzi , pokochanie samej siebie ,siebie z wadami i zaletami . Oraz najważniejsze mieć obok siebie tego jedynego który będzie obok nas na dobre i złe ,na którego można liczyć w każdej chwili swojego życia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój Przepis na szczęście ;
    koncentrować się głównie na dobrych chwilach,dużo się uśmiechać,
    żyć zgodnie z naturą człowieka i dbać o kontakty z innymi ludźmi,
    myśleć pozytywnie, być optymistą,nie wstydźmy się siebie,nie myśl o tym co było i jakie porażki nas dotknęły,ciesz się że teraz jest inaczej:)miejmy odwagę spełnić swoje marzenie to nas dowartościowuje i poczujemy twardy grunt ,pod nogami.Nie zapominajmy o humorze i dobrej zabawie :)Koniecznie też musimy zadbać o to ,żeby znaleźć szczerego przyjaciela ,który zawsze nas wysłucha i zrozumie ,a kiedy trzeba pomóc ,pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  4. MÓJ PRZEPIS NA SZCZĘŚCIE -> https://zapodaj.net/b0800443b5626.jpg.html

    Mój przepis odnosi się przede wszystkim do sympatii względem samego siebie, a także do innych ludzi. Ponadto do składników mojego cudownego przepisu na szczęście należą:
    SERCE – które jest fundamentem moich wszystkich działań, a także posunięć,
    NIEZALEŻNOŚĆ – bez której nie mogłabym być po prostu sobą,
    MOTYWACJA – która jest niczym paliwo, pozwala mi działać, tworzyć i żyć,
    ROZWÓJ – dzięki któremu czuję się zdolniejsza, dojrzalsza i mądrzejsza,
    WDZIĘCZNOŚĆ – sprawia, że doceniam wszystko co jest w moim posiadaniu,
    WARTOŚCI – które są moimi życiowymi drogowskazami, wskazującymi właściwy kierunek, a kiedy zdarzy się zabłądzić, doprowadzają mnie na właściwą drogę;
    WSPARCIE – kosztowny skarb, dzięki któremu wiem, że mogę odnieść sukces i nie jestem w tym wszystkim sama;
    WIARA – ukorzeniona w mym sercu, dająca siłę w trudnych życiowych sytuacjach, a także nadzieję – mimo wszystko i wbrew wszystkiemu,
    EMPATIA – dzięki której jestem w stanie współodczuwać wszystkiego co dzieje się wokół mnie.

    Profil na fb lubię, obserwują jako Hanna Smarzewska.

    OdpowiedzUsuń
  5. * Jedna Ja
    * Jeden ON - mój syn
    * cała nasza rodzina
    * kosz więzów krwi
    * szczypta zaufania
    * duża dawka miłości
    * niezła porcja humoru
    * sporo empatii i czułości
    * 3 kilo cierpliwości
    * dość sporo sytuacji „kocham cię”
    * szczypta dobrej zabawy
    * kilka garści przymrużonych oczu
    * 5 łyżeczek wzajemnego wsparcia
    * sporo wspólnie spędzanego czasu
    Składniki trzeba starannie i dokładnie dodawać do siebie każdego dnia, dla smaku można dodać jeszcze kilka chwil zapomnienia i odrobinę strachu oraz pomieszania z poplątaniem, wstawić do piekarnika na pełny ogień i patrzeć jak rośnie i pacnie to wspólne Szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobra książka, mocna kawa i święty spokój! A wieczorem książka + winko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bloga obserwuję jako Adrianna Szczepaniak, a fanpage polubiłam jako Ada Sz.

      Usuń
  7. Lubię FB jako: Paulina Kozłowska
    Bloga obserwuję jako: Paulet

    Mój przepis na szczęście jest prosty -> mieć w życiu pasję, robić to co się kocha, iść przez życie z podniesioną głową i uśmiechem na ustach to największe szczęście w życiu!

    Moją pasją jest moja praca – praca z malutkimi dziećmi. Bardzo dawno temu Konfucjusz powiedział „Wybierz pracę, którą kochasz, a nie będziesz musiał pracować nawet przez jeden dzień w swoim życiu.” Dziś odkrywam jak wielką moc mają te słowa.

    Zawsze lubiłam małe dzieci, lubiłam bawić się z nimi, uczyć, obserwować jak rosną i się rozwijają. Kiedy mijałam na ulicy dzieci nie potrafiłam przejść obok bez posłania im uśmiechu, a wszystkie dzieci w rodzinie były moim oczkiem w głowie. Kiedy kończyłam liceum i nadszedł czas wyboru dalszej drogi wszystkie moje myśli pobiegły w stronę pedagogiki przedszkolnej i wczesnoszkolnej.

    Moja praca jest moją pasja, jest największym szczęściem jakie mnie spotkało, codziennie sprawia, że nie schodzi mi uśmiech z twarzy. Rozwijam się, staję się odważniejsza, robię to co kocham. Jestem szczęśliwa, codziennie rano jestem pełna energii i chce mi się wstać z łóżka. Dzieci są dla mnie najważniejsze, robię wszystko co mogę żeby były szczęśliwe. Ich uśmiech, ich przytulenie, ich całuski, ich „ciociuuuu” – są dla mnie mega motywatorem i siłą napędową. Jestem przedszkolną ciocią, sprawiam, że dzieci się uśmiechają – a jaka jest Twoja moc? <3

    Przepis na szczęście? Praca, która jest Twoją pasją - tylko tyle lub aż tyle! :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.