reklama

wtorek, 29 listopada 2016

Klamki i dzwonki - Magdalena Knedler

„Klamki i dzwonki” Magdaleny Knedler, to powieść, od której zaczęłam swoją przygodę z jej twórczością. Czytałam dużo pozytywnych opinii o książkach pani Magdy, więc liczyłam na wiele. Czy zostałam zauroczona jej najnowszą powieścią? Zapraszam na recenzję.

Eliza Ostaszewska pracuje na pół etatu w bibliotece i właśnie wydała tomik poezji, który cieszył się dużym uznaniem, podczas jej pierwszego spotkania autorskiego. Jednak radość z sukcesu nie trwa zbyt długo, gdyż wszystko niszczy dziwny telefon ze szpitala. Okazuje się, że jej dawna przyjaciółka zachorowała na raka i potrzebuje od niej pomocy. Wtedy właśnie dramatyczna przeszłość wkrada się w jej życie i całkowicie je zmienia. Czy Eliza jest gotowa na takie zmiany. Czy sobie poradzi z odpowiedzialnością za dorastającą nastolatkę. W jej życiu pojawi się także mężczyzna – Albert Dębski, do którego kobieta kiedyś czuła coś więcej, niestety mężczyzna obecnie ma żonę, choć w jego małżeństwie nieciekawie się dzieje. Czy Eliza będzie potrafiła dokonać trafnych wyborów? Przekonajcie się sami.

„Magdalena Knedler, to autorka powieści „Pan Darcy nie żyje”, „Winda” i „Nic oprócz strachu”. Za powieść „Pan Darcy nie żyje” otrzymała nominację w kategorii debiut do nagrody Emocje 2015, przyznawanej przez Radio Wrocław Kultura za najciekawsze lokalne wydarzenie kulturalne roku i nominację do nagrody WARTO 2016 przyznawanej przez wrocławską Gazetę Wyborczą. Recenzentka i redaktorka współpracująca z portalami kulturalno – informacyjnymi. Mieszka i pracuje we Wrocławiu.”

„Klamki i dzwonki” to bardzo ciekawa powieść obyczajowa z wątkiem miłosnym, który na całe szczęście nie jest przesłodzony i nie przytłacza całej opowieści. Jest idealnie wyważony i wplątany w fabułę książki. Na pewno jest to powieść oryginalna, a zarazem bardzo naturalna, napisana nietuzinkowym językiem, która wciąga czytelnika już od pierwszej strony.

Powieść ta jest wielowątkowa i już na samym początku poznajemy losy kilkorga bohaterów, którym życie nie szczędzi przykrości. Helena, która boryka się z chorobą, Agata, dwunastoletnia dziewczynka, która musi zmierzyć się z chorobą matki, Dagny, kolejna nastolatka, która wplątała się w romans ze starszym od siebie mężczyzną, i który niestety miał tragiczny finał. Jest też Albert, prawnik, który zajmuje się sprawą nastolatki, a jego małżeństwo powoli staje się fikcją, no i oczywiście Eliza, która będzie musiała podjąć trudne życiowe decyzje. Każdy z bohaterów jest z bagażem własnych doświadczeń i popełnionych błędów, ale każdy z nich patrzy z nadzieją w przyszłość i walczy o lepsze jutro. Losy tych postaci będę się splatać i łączyć ze sobą, i dzięki temu autorka pokazała mi jak przewrotny potrafi być los oraz, że naszym życiem zawsze rządzi przeznaczenie.

Niestety jest jedna rzecz, która nie podobała mi się w tej powieści, mianowicie opisy, które miejscami zdominowały tę historię. Tak naprawdę, to trzy czwarte książki stanowią opisy, a dialogów jest jak na lekarstwo. Uważam, że gdyby autorka skróciła je o połowę, to książka zyskałaby na tym i nabrałaby uroku oraz przejrzystości. Niemniej jednak książkę oceniam dobrze i na pewno nie odradzę Wam jej, gdyż uważam, że warto ją przeczytać i poznać historię Elizy i reszty bohaterów.

Bardzo spodobali mi się bohaterowie, to zwyczajne osoby z problemami, jakich wiele chodzi ulicami naszych miast. Jednak autorka przedstawiła ich w taki sposób, że dla mnie stawali się oni wyjątkowi w tej swojej zwyczajności. Bardzo mi się to podobało i dzięki temu jeszcze bardziej mogłam się z niektórymi z nich utożsamić i choć na moment wejść w ich skórę.

„Klamki i dzwonki” to powieść obyczajowa, której fabuła nieraz Was zaskoczy. Ciekawi bohaterowie i miłość, która nie zawsze musi być pokazana w otoczce kwiatków, serduszek i cukierkowej scenerii. Jedyny minus, to te nieszczęsne opisy, które momentami doprowadzały mnie na skraj znudzenia. Jednak uważam, że osoby, które lubią powieści obyczajowe powinny skusić się na lekturę tej powieści, bo na pewno miejscami zostaną mile zaskoczeni.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.


2 komentarze:

  1. O nie... szkoda, że jest w nie dużo opisów -.-
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. W tones6, możesz pobierać dzwonki bezpłatnie wszędzie, na android, ios:

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.