sobota, 17 czerwca 2017

Pazdan. Chłopak, który gra sercem - Yvette Żółtkowska-Darska


Niedługo mija rok od momentu, kiedy na dobre zainteresowałam się piłką nożną – sportem nie z tej ziemi, czymś, co każdego dnia wywołuje u mnie uśmiech, a przy okazji dostarcza niezapomnianych emocji! Jako że jestem też molem książkowym, chyba nikogo nie zdziwi fakt, że na mojej półce zaczęło pojawiać się coraz więcej pozycji, które w choć małym stopniu związane są z tym przepięknym sportem. Od autobiografii idola, po książki opisujące dawne dzieje klubowe i tę jedną, niesamowicie fajną książkę, którą otrzymałam niedawno w swoje łapki, i naprawdę nie mogłam jej nie przeczytać.

„Pazdan – Chłopak, który gra całym sercem”, to opowieść o obrońcy polskiej reprezentacji, który na Mistrzostwach Europy 2016 we Francji zasłynął świetną grą i… nienaganną fryzurą!
Yvette Żółtkowska-Darska, autorka książki o Pazdanie, a także innych czytadeł o piłkarzach dla dzieci, jak sama podaje na odwrocie książki, jest nie tylko pisarką, czy choćby wieloletnią szefową TVN Style. Jest wspaniałą matką wychowującą 12-letniego synka, którego pasja do futbolu tak bardzo zainspirowała Panią Yvette, że wkrótce obmyśliła własną koncepcję książek dla dzieci, co w świecie literatury zrobiło naprawdę olbrzymią furorę.
Bestsellery, takie jak „Lewy”, „Messi”, „Ronaldo” zostały przetłumaczone już na 11 języków! Co kryją w sobie te książki, że tak chętnie sięgają po nie nie tylko dzieci, ale i młodzież, czy dorośli?

Był raz sobie uroczy chłopczyk o blond włosach, orzechowych oczach i słodkich piegach na nosie. Urodził się w Krakowie, w wyjątkowej dzielnicy-mieście o nazwie Nowa Huta.”

Przygodę rozpoczynamy w Nowej Hucie, bo to właśnie tam urodził się Michał Pazdan – nasza narodowa duma!
Książka pokazuje nam jego perypetie już od najmłodszych lat. Poznajemy jego rodziców, braci Pawła i Tomka, na dłużej zatrzymujemy się w Krakowie, aby móc w spokoju napić się herbaty i przyjrzeć się z bliska pierwszym poczynaniom naszego małego „Pazdka” w juniorskich klubach. A kiedy wyruszymy poza próg rodzinnego domostwa Michała, napojeni oraz najedzeni tradycyjnymi obwarzankami krakowskimi, wszyscy pójdziemy na spotkanie z Kordianem Wójsem - pierwszym trenerem naszego bohatera, który, jak sam wspomina, bardzo ukształtował jego obecny charakter. W książce poznajemy trud wiążący się ze spełnianiem marzeń, młodzieńczą determinację i ambicje Michała, które doprowadziły go do miejsca, w którym jest teraz. Bo w końcu kto choć trochę zainteresowany piłką nie chciałby pojawić się na murawie w trakcie ważnego spotkania?
Przypomnijmy sobie na przykład ten legendarny mecz z Niemcami, który zakończył się szczęśliwym dla nas wynikiem 2:0! Moment, kiedy nasi piłkarze stoją na środku, z dumą śpiewają hymn narodowy… kiedy po twoim ciele przechodzą ciarki, a w głowie pojawia się myśl „Hej, dzisiaj na pewno się uda!”. Kapitan reprezentacji całuje orzełka na piersi, patrzy w niebo, a potem szeroko się uśmiecha. Daje nam nadzieję. Daje nam wiarę! I faktycznie. W rewelacyjnym stylu pokonujemy Niemców aż 2:0 (po golach Milika i Mili), nasze „Bałe Orły” zostają bohaterami, a potem przychodzi czas na świętowanie.
Michał Pazdan też został takim bohaterem. A o jego drodze na szczyt możemy dowiedzieć się właśnie w książce pani Yvette!
Historia opowiedziana w zabawny sposób, mnóstwo zdjęć, które sprawiają, że podróż przez życie Michała Pazdana staje się dla nas jeszcze ciekawsza i jeszcze bardziej chcemy brnąć przez nią dalej – zaciekawieni, uśmiechnięci i pełni podziwu.
Chociaż książka ta skierowana jest głównie do dzieci, a ja sama mam szesnastkę na karku, muszę przyznać, że podróż przez nią była prawdziwą przyjemnością! Uwielbiam wszelakie biografie, a ta została napisana tak przyjemnie, tak przejrzyście, że jestem w stanie polecić ją każdemu, kto choć trochę interesuje się futbolem. Poza tym, rzeczą która bardzo mi się spodobała był fakt, że w książce opisane zostały miasta, z którymi to nasz Michał jest ściśle powiązany. Lektura przybliża nam dzieje Krakowa oraz Nowej Huty, która dzięki swojej wyjątkowej historii ewidentnie się dziś wyróżnia. Swoją drogą, czy wiedzieliście, że jeden z symboli Krakowa – obwarzanki krakowskie – znajdują się na liście produktów chronionych przez Unię Europejską, a produkowane mogą być tylko w obrębie Krakowa?
Książka bawi i uczy. Jest naprawdę sympatyczna! Polecam ją wszystkim, bez względu na wiek i pozdrawiam Panią Yvette.



Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.

3 komentarze:

  1. Zuzia "staruszko" z szasnastką na karku, fajna recka! Może zostaniesz u nas na stałe? 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Piłką się nie interesuję, ale o Pazdanie słyszałam :-)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.