sobota, 1 lipca 2017

Przebiegła i ruda - John D. MacDonald

John D. McDonald to autor, którego twórczości do tej pory nie znałam, a „Przebiegła i ruda” to już czwarty tom cyklu o przygodach prywatnego detektywa Travisa McGee. Jak się domyślacie, wcześniejszych tomów nie czytałam, ale zapewniam Was, że wszystkie nadrobię, a nawet sięgnę po jeszcze inne książki autora, bo zostałam miło zaskoczona i John D. McDonald idealnie trafił w mój czytelniczy gust. To świetny kryminał. Zapraszam na recenzję.

Travis McGee to prywatny detektyw, który przyjmuje zlecenie od Lysy Dean, pięknej gwiazdy filmowej, która boi się o swój wizerunek. Aktora w przeszłości poszła na całość i z tego powodu jest teraz szantażowana, a jeśli kompromitujące ją zdjęcia przedostaną się do prasy, to będzie koniec jej kariery i zaprzepaszczenie szansy na ślub z narzeczonym, który jest milionerem. Travis jak najszybciej musi dojść, kto stoi za szantażem, ale niestety lista podejrzanych jest bardzo długa. W dodatku dochodzi do morderstw osób powiązanych ze sprawą, więc wygląda na to, że wszystko jest dużo poważniejsze, niż wydawało się na początku. By dotrzeć do prawdy, Travis McGree będzie musiał przemierzyć całą Amerykę, od Florydy po Nowy Jork, Las Vegas i Phoenix. W podróży będzie mu towarzyszyć urocza asystentka aktorki, Dana Holtzer.

„John D. MacDonald to jeden z najwybitniejszych twórców amerykańskiego kryminału, z dorobkiem literackim obejmującym prawie 70 powieści oraz kilka zbiorów opowiadań. Zainspirował takich autorów, jak Stephen King, Dean Koontz i Lee Child. W 1980 roku otrzymał najbardziej prestiżową nagrodę literacką w USA – National Book Award. Światową sławę przyniosła mu seria 21 powieści z prywatnym detektywem Travisem McGee.”

Od czasu, do czasu lubię sięgnąć po dobry kryminał, choć nie zawsze udaje mi się taki znaleźć. Z bijącym sercem zabrałam się za czytanie „Przebiegłej i rudej” i już po kilku przeczytanych stronach, wiedziałam, że jest to coś idealnego dla mnie. Książkę czyta się niesamowicie szybko, sama przeczytałam ją w kilka godzin i gdyby stron było więcej, to czytałabym dalej. Autor potrafi niesamowicie zaciekawić i zainteresować czytelnika i jest to chyba jeden z najważniejszych atutów każdej powieści, a niestety nie każdy, kto pisze, to potrafi. Mimo tego, że książka nie ma zbyt skomplikowanej fabuły, to niesamowicie wciągnęła mnie sprawa sławnej autorki i z zapartym tchem śledziłam poczynania detektywa. Akcja nie pędzi na łeb na szyję, tylko toczy się własnym powolnym torem, czasami jest to minusem, bo lubię książki, w których coś się dzieje, jednak autor tak interesująco przedstawił klimat lat sześćdziesiątych, kryminalną zagadkę i bohaterów, że po prostu przepadłam i nie było mocnych, żeby cokolwiek odciągnęło mnie od lektury.

Autor bardzo ciekawie wykreował głównego bohatera. Travis jest postacią bardzo charakterystyczną, zdecydowany, otwarty i bezpośredni o bardzo mocnym charakterze, ale kiedy potrzeba potrafi być niezwykle delikatny, szarmancki i może nawet romantyczny. To typowy detektyw tamtych lat, który do rozwiązywania kryminalnych zagadek nie używa żadnych skomplikowanych technik, ufa jedynie swojej intuicji, która przeważnie nigdy go nie zawodzi. Bardzo go polubiłam i jeżeli uda mi się zdobyć wcześniejsze tomy tego cyku, to na pewno je przeczytam, tym bardziej że ta część została okraszona dawką dobrego, prawdziwego humoru.

Jeżeli szukacie lekkiego kryminału, przy którym miło spędzicie czas to ta książka jest po prostu idealna.

Polecam!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.


3 komentarze:

  1. Hm dzięki za polecenie bo boję się sięgnąć po kryminał ktory jest albo przerysowany lub przewidywalny.
    Nie lubię odkładać książki w kąt.
    A gruba ta książka? :)
    Rozumiem że są inne części ale różni bohaterowie?

    Chyba poszperam i się zdecyduje. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka ma 286 stron, nie jest zbyt długa. Ten cykl jest o detektywie Travisie, więc na pewno w każdym tomie rozwiązuje inną zagadkę kryminalną :)

      Usuń
  2. Autora nie znam i pierwsze co pomyślałam jak zobaczyłam okładkę to, że to jest jakaś książka młodzieżowa, a tu niespodzianka. Dawno nie czytałam żadnego kryminału, ale może tą książkę przeczytam.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.