sobota, 1 lipca 2017

Misja wywiad z Anną Szafrańską

Dziś zapraszamy na Misję Wywiad z Anną Szafrańską. Na końcu wywiadu dowiecie się, kto zdaniem autorki zadał najciekawsze pytanie i wygrał egzemplarz "Grzechu pierworodnego". Zwycięzcę prosimy o kontakt na naszym fp w ciągu trzech dni.



Beata Górniewicz 

1.Czy pisanie było Pani marzeniem od dzieciństwa, czy może jakiś zbieg życiowych okoliczności sprawił, że sięgnęła Pani po pióro?

Przede wszystkim muszę się przyznać, że jestem pokoleniem Harry’ego Pottera - na książki o przygodach nastoletniego czarodzieja natknęłam się, gdy chodziłam do czwartej klasy szkoły podstawowej. Ujął mnie misternie wykreowany przez Rowling świat pełen magii i fantastycznych przygód, gdzie czytelnik poznaje wszystkie oblicza strachu, miłości, przyjaźni, nienawiści i poświęcenia. I właśnie zakochałam się w książkach. I skrycie marzyłam, żeby móc kiedyś zostać prawdziwą pisarką. Później poznałam „Anię z Zielonego Wzgórza”, i chyba jak każda dziewczynka, utożsamiałam się z rudowłosą, zbuntowaną Anią, następnie była Meg Cabot… oj, sporo było tych pisarek, w których twórczości zakochałam się jako nastolatka :)


2. Moja osiemnastoletnia córka jest zakochana w "Widmie grzechu" i za Jej prośbą pytam; gdyby teraz spotkała Pani Nel i Gilberta co by im Pani powiedziała, o co spytała?

Proszę ode mnie uściskać córkę - jestem głęboko poruszona i szczęśliwa słysząc, że jest zakochana w historii Nel i Gilberta! <3
To dość skomplikowane pytanie, gdyż Nel i Gilberta znam od podszewki - w głowie mam historię Gilberta, jego losy przed powrotem do Polski oraz jego mroczną przeszłość. Ale gdybym ich teraz spotkała, pewnie zapytałabym o plany na przyszłość - co zrobiliby, gdyby okazało się, że jest możliwość wyrwania się z mrocznego świata i życia bez zasad. Jak wygląda ich życie, ich codzienność oraz czy kochają się taką samą szaleńczą i młodzieńczą miłością, czy też przerodziło się to w coś głębszego, nierozerwanego.



Iza Wyszomirska

1. W " Grzechu pierworodnym" mamy do czynienia ze zmową milczenia, tajemnicami. Czy uważa Pani, że czasem warto zachować, przemilczeć pewne sprawy?

Jestem zwolenniczką grania w otwarte karty. Nie zbuduje się przyszłości na kłamstwie i tajemnicach, bo prędzej czy później wyjdą one na jaw, a konsekwencje mogą okazać się straszliwe - utrata czyjegoś zaufania to najgorsza rzecz w kontaktach międzyludzkich.


2. Nel i Gilbert (swoją drogą bardzo oryginalne imiona) - para głównych bohaterów to jeszcze bardzo 
młodzi ludzie. Czy w przyszłości, w kolejnych swoich książkach postawi Pani na młodszych czy trochę starszych bohaterów i która kreacja wydaje się być bardziej wymagającą?
 
Nie mam bladego pojęcia, jakie historie przyjdą mi do głowy ;) U mnie to działa na zasadzie impulsu - wpadnę na jakiś pomysł (może być nawet fragment, zdarzenie, czy ogólny charakter bohatera/ki), i puszczam wodze fantazji. Nie ukrywam, że opisywanie ludzi między dwudziestym, a trzydziestym rokiem życia jest mi zdecydowanie bliższe i właśnie takich bohaterów będzie można spotkać w moich następnych powieściach. Nie wiem, o czym ani o kim będę pisała za pięć, dziesięć czy dwadzieścia lat. Nie potrafię tego określić ;)


Paulina Wisnicka 

1.Jestem ciekawa w jakich warunkach głównie Pani pisze? Nocami-w absolutnej ciszy i spokoju,czy może w ciągu dnia przy cicho włączonym radiu?

W praktycznie każdych warunkach xD Od poniedziałku do piątku pracuję zawodowo, więc na pisanie pozostają mi tylko wieczory i weekendy (i urlop;) ). I to, jakie warunki stworzę sobie przy pisaniu - czy będzie to ryczące radio, zawodzący telewizor, czy też miałabym ochotę odpalić sobie płytę z muzyką albo poszukać jakiejś playlisty na youtube, - wszystko to zależy od mojego nastroju. Teraz na przykład siedzę na kanapie w salonie, a w tle leci składanka Fifty Shades of Gray ;) I jestem mega szczęśliwa, bo za 2 dni idę na urlop :D


2.Gdyby mogła Pani zmienić się w jakieś zwierzę to jaki byłby to zwierz? łagodny i potulny czy groźny i szalony?

Dobre pytanie! Kiedyś ktoś mi powiedział, że mam naturę wilka - czasami jestem groźna, acz opiekuńcza; dla mnie najważniejsze są więzy rodzinne, znajomi i przyjaciele :)



Renata Breczko 

1.Na ile pozwala Pani Sobie wplątać wątki z własnego życia w książce, a może ich tam nie ma?

Do tej pory nie wplotłam w książki praktycznie żadnego wątku z mojego życia… chociaż moja mama po lekturze obu tomów „Grzechu” zauważyła pewną zbieżność uszczypliwych dialogów Olgi do moich komentarzy. Ale ja grzecznie temu zaprzeczam ;)



2.Gdyby miała Pani udzielić kilku rad początkującym pisarzom , jakie byłyby to rady?

Sama jestem początkującą pisarką (do tej pory mam problem z wypowiedzeniem tego słowa względem siebie), jednak mam cenną radę: nie poddawać się. I gdy wyproszą nas drzwiami, trzeba wejść oknem :) wile razy moi przyjaciele serwowali mi motywacyjne kopniaki i bez ich pomocy pewnie nigdy bym się nie odważyła wysłać swoich maszynopisów do wydawnictw. I kolejna rada - szlifować swój talent. Jeśli zostaniemy skrytykowani, nie możemy stracić wiary w siebie i w swój talent, ale szlifować go niczym diament.

 

Mariola Zofia Laura Marszałek

1. Kto jest dla Pani autorytetem w życiu prywatnym, a kto w życiu artystycznym / literackim - czyją twórczość ceni sobie Pani wyżej niż innych autorów książek / poezji / obrazów / rzeźb? A może nie ma takich ludzi, w Pani życiu?

Zdecydowanie mam taką personę ;) Jest nią Agnieszka Lingas-Łoniewska, moja wieloletnia przyjaciółka, mentorka oraz „matka” - baty za moje marudzenie dostaję od niej co najmniej raz na tydzień, niby zasłużenie… To wspaniała kobieta, której ambicja i charakter budzą mój podziw oraz szacunek. Jest rewelacyjną pisarką, której książki powodują u czytelnika gęsią skórkę i nieprzespane noce. To dla mnie ogromny autorytet.


2. Co Pani czuje czytając recenzje swoich książek - zarówno te pozytywne jak i negatywne - oraz co Pani z nich wynosi dla samej siebie i swojej przyszłej działalności literackiej?

Nie skłamię, jeśli powiem, że te pozytywne recenzje mnie uskrzydlają, a negatywne dobijają. Tak chyba ma każdy człowiek, który musi mierzyć się z oceną swojej pracy. Uznaję każdą krytykę, byleby była konstruktywna i oparta na jasnych argumentach. Często czytam opinie do książek na lubimyczytac.pl. Pamiętam, że to właśnie tam po raz pierwszy przeczytałam opinię do „Widma grzechu” o treści: pomieszanie Greya ze Zmierzchem. I pamiętam też to, że przez bitą godzinę gapiłam się w laptopa i zastanawiałam się co autor miał na myśli…



Gośka Bujwid 

1. Jaki autor jest dla Pani wzorem ? Przeczytała Pani wszystkie jego książki? Która jest najlepsza?

Jak już wspominałam wyżej, najbardziej cenie sobie polską bestsellerową pisarkę, Agnieszkę Lingas-Łoniewską. I tak, przeczytałam jej wszystkie książki (nie, żebym miała wybór - na wszystkie nowe powieści czekam z wypiekami na policzkach, jak narkoman na nową dostawę od swojego dilera… nazywam to lingasofobią), a najbardziej ukochałam sobie Serię Zakrętów Losu… No i oczywiście gorący niczym teksańskie noce romans Anny i Jaxa w „Boys from Hell” :)


2. Jak wygląda Pani dzień? Czy większość czasu poświęcona jest pisaniu ?

Zdecydowanie nie ;) Pracuję zawodowo i większość swojego dziennego czasu poświęcam mojej etatowej pracy i obowiązkom domowym. Dopiero wieczorami i w weekendy mogę ze spokojnym sumieniem poświęcić się pisaniu.



Robert Czyżycki

1. Zabawna historyjka, która przydarzyła się Pani w związku z byciem pisarzem?

Dla mnie zabawną historią jest, że w ogóle spełniły się moje marzenia i mogę pisać, a to co piszę spotyka się z uznaniem czytelników :) Jednak gdybym miała przytoczyć taką zabawną… To w styczniu tego roku musiałam w tempie super ekspresowym kupić nowy telefon (poprzedni okazał się nie być wodoodporny), więc poszłam do jednego z marketów z elektroniką. Gdy już wybrałam (moje drogie Panie, pewnie mnie zrozumienie, bo i wielkość, jak leży w dłoni i kolor jest ważny ^_^) i poszłam do kasy, musiałam podać swoje dane… Więc Pani w kasie (urocza, miła, ruda osóbka) pyta mnie:
Proszę imię i nazwisko.
Anna Szafrańska.
Adres i telef… zaraz… Szafrańska. Anna Szafrańska? Ta od „Widma grzechu”?
Uwierzcie mi lub nie, ale zamurowało mnie totalnie, a na twarzy miałam ogniste rumieńce! Zestresowałam się całkowicie i teraz żałuję, że bąknęłam coś przytakującego, a dziewczyna nawijała, że czeka na drugą część i że jest zakochana w Gilbercie… A ja gapiłam się na nią, i gapiłam… bo zdarzyło mi się to pierwszy raz. Nie mogłam odnaleźć się w tej nowej sytuacji, a teraz śmieje się z mojego zacięcia się. Bo normalnie to jestem gadułą…



2. Jakiego tematu nigdy nie podjęłaby Pani w swojej książce, bo "nie wypada", "nie potrafiłabym o tym pisać" czy "zupełnie się na tym nie znam"?

Pewnie nigdy nie potrafiłabym napisać kryminału. Jakoś zawsze żyłam z głową w różowej chmurze romansów i ewentualnie mogę wpleść jakiś wątek sensacyjny albo dramat. Jednak kryminału albo horroru nie umiałabym napisać.


Hanna Artychowska 

1 Jakie książki lubi Pani czytać?

Beletrystykę, a najbardziej literaturę młodzieżową i całe new adult.


2 Jakim kolorem określiła by Pani swoją twórczość, i dlaczego akurat tym?

Przez moje powieści przewija się sporo miłości, więc może jakieś pastelowe kolory? Ale są też mroczne wątki… jakieś ciemne filety, albo czerń… A jaki Pani by zaproponowała? :)


Nela Radon

1. Skąd ten grzeszny pomysł, by powstała seria o Nel i Gilbercie?

Nie pamiętam już dokładnie, skąd przyszedł pomysł na serię „Grzechu” :) Powieść zaczęłam pisać prawie osiem lat temu i w między czasie dokonałam wielu zmian, przeróbek i dopieściłam tekst. Wtedy „Widmo grzechu” i „Grzech pierworodny” był znany w internecie jako „Teatr życia”.


2. Czytając opisy książek, mam wrażenie, że takich historii czytałam już miliony. Korzystała Pani z gotów schematów lub wzorowała się na jakiś książkach?
Aha, i muszę zapytać, bo nie wytrzymam dlaczego Nel a nie Nela? :D

Cóż, nie spotkałam się jeszcze z zarzutem, by oba tomy „Grzechu” były książkami, w których uciera się przewidywalny schemat. Nigdy nie piszę wzorując się na czyiś książkach (nawet bym nie potrafiła), ale tego, co podpowiada mi wyobraźnia. Gdy przeczyta Pani tom pierwszy proszę mi dać znać, czy się Pani spodobał ;)
A imię Nel wybrałam od Nel Rawlison - bohaterki „W pustyni i w puszczy” ;) W mojej książce Nel to imię poprawne imię bohaterki, a Nekla, Nela to zdrobnienia.


Aga Lingas-Łoniewska

1. Twoja ulubiona piosenka :)

To zależy od mojego dnia - nie mam ulubionej, najulubieńszej, ale teraz piszę dramat i katuje Bring Me The Horizon, szczególnie upodobałam sobie piosenkę „Avalanche”. Wcześniej była Ellie Goulding, niezmiennie Linkin Park i oczywiście Florence + The Machine, Lana del Rey, OneRepublic, Emeli Sande… Ale mam taką jedną, którą kocham niezmiennie od conajmniej 10 lat - The Veronicas - Untouched ;)


2. W jakim tempie powstają Twoje książki?

Tu trzeba uwzględnić współczynnik marudzenia ;) Pewna mądra, bestsellerowa pisarka nauczyłam mnie systematyczności pisania, jednak zdarzają mi się takie dni, gdy nie chce mi się otwierać pliku tekstowego albo po prostu unikam pisania sceny, która jest dla mnie mega wyzwaniem… (w nadziei: a może napisze się sama…). Jednak (przez to, że pracuję na cały etat i mogę pisać jedynie w wolnych chwilach), zazwyczaj wyrabiam się w pół roku. Powieść „Właśnie tak!”, którą właśnie skończyłam pisać, romans, który jest mieszaniną dramatu i komedii, powstał w okresie października do maja.


Agnieszka E. Rowka 

1. Jak narodził się pomysł aby zostać pisarką? Ktoś Pania zainspirował?

Odpowiedź kilka pięter wyżej ;)


2. Z kim ze sławnych osób chciałaby Pani wyruszyć w podró
ż dookoła świata i dlaczego akurat ta osoba?

Może nie tyle ze sławną osobą, ale mam takową, z którą chciałabym się wybrać w podróż. Z moją mamą. To naprawdę mądra i wspaniała kobieta o złotym sercu, której upór i siła uświadamiają mi, że naprawdę ogromnie mocno ją kocham i codziennie dziękuję, że mam taką osobę obok mnie. Dlatego to właśnie ją zabrałabym w podróż dookoła świata, by wraz z nią obejrzeć te wszystkie urokliwe miejsca i oddychać pełną piersią zapachami nieznanego świata. Dla mnie ona jest najsławniejszą osobą na świecie. Wszystkie inne gwiazdy bledną w jej świetle.



Edyta Durys-Rabiej 

1) Jak długo Widmo Grzechu "leżało" w szafce oczekując na wydanie?

Dobre pięć lat. W międzyczasie pisałam oczywiście coś innego, niemniej często wracałam do obu powieści „Grzechu” i poprawiałam, i zmieniałam, i czytałam na nowo.


2) Kiedy kolejna książka?

Prawdopodobnie ukaże się w październiku, a tytuł to „Dziewczyna ze złotej klatki”. Niestety, nie mogę jeszcze Wam podać opisu ani okładki, ale gdy tylko będę miała zielone światło, na pewno napiszę na swojej stronie na FB - Anna Szafrańska - autorka. Powiem tylko, że to będzie bardzo emocjonująca książka, trzymająca w napięciu i chyba… naprawdę dobra. A przynajmniej mi ogromnie podobała się praca nad korektą.



Aneta Ciurkot 

1. Gdyby nie pisarstwo to co?

Zawsze warto mieć plan B ;) A maju tego roku obroniłam podyplomówkę z przygotowania pedagogicznego i od października wybieram się na magisterkę z edukacji wczesnoszkolnej i przedszkolnej. Od prawie trzech lat pracuję z dziećmi i na razie nie wyobrażam sobie porzucenia mojego obecnego zawodu.


2. Czy jako dziewczyna w wieku "-naście" lubiła Pani czytać książki?

Wręcz je pożerałam. Pamiętam, jak mając trzynaście lat namówiłam mamę na sprezentowanie mi całej serii Meg Cabot „Pośredniczka” w ramach prezentu imieninowego. To było chyba z 6 tomów, więc mama cieszyła się, że będę miała lekturę na wakacje… no niestety. Książki zakupione w piątek, do niedzieli zostały przeczytane. A mój prawdziwy dramat rozpoczął się w gimnazjum, gdy przeczytałam wszystkie książki z gminnej biblioteki i szkolnej.



Julia Anka Szostak 

1. Czy lubi Pani czytać , jeśli tak to jaki gatunek ? 2. Którą opisaną postać książkową lubi Pani najbardziej ?


Jak już wspominałam, lubuję się w new adult i młodzieżówkach :) Niestety, nie mam swojej ulubionej postaci. Praktycznie w każdej książce, jaką przeczytam mam swoją ulubioną postać. Wymienianie ich wszystkich zajęłoby mi trochę czasu…



Joanna Wiewióra 

1. Dlaczego akurat taki tytuł książki Pani dała? Czy myślała również nad jakim innym?

Początkowo i „Widmo grzechu” i „Grzech pierworodny” było jedną powieścią o tytule „Teatr życia”, jednak jedno z pierwszych wydawnictw poradziło mi rozbicie książki na dwa tomy - książka w druku liczyłaby sobie około  700 stron, a to trochę za dużo. Zgodziłam się na podział książki, a tytuły wskoczyły mi od razu. Dlaczego właśnie takie? Ponieważ obie książki odnoszą się do tajemnicy, jaka łączy rodzinę Nel z rodziną Kraszewskiego. I że właśnie te grzechy przeszłości sprzed lat, przez grzechy, które popełnili ich rodzice, młodzieńcza miłość naszych bohaterów została wystawiona na ciężką próbę.


2. Jak wygląda typowy Pani dzień pisania? Czy zamyka się Pani w swojej ,,przestrzeni" i nie dopuszcza do niej nikogo czy po prostu jak ma Pani jakiś pomysł to od razu go ,,przelewa" na papier bądź komputer?
Pozdrawiam

Rzadko kiedy mam takie „dni pisania” - zazwyczaj są to weekendy albo po prostu podczas urlopu. Wiadomo, człowiek najlepiej skupia się w ciszy, albo ze słuchawkami na uszach. Ja też nie odbiegam od normy w tej kwestii, ale skupienie się na pracy zależy od mojego nastroju - czasem mogę skupić się przy włączonym telewizorze ;) Staram się pisać systematycznie, dzień w dzień, ale człowiek nie jest maszyną (no, chyba, że jest się Panem Mrozem;)) i przychodzą dni zwątpienia/bezsilności/nie-chce-mi-się. Zdarza się też tak, że w trakcie pisania powieści wpadam na pomysł innej książki, i wtedy muszę go szybko zapisać w notesie (a ich liczę już w dziesiątkach i nigdy nie mam ich dość).


Marysia Ski 

Co według Pani naprawdę jest "grzechu warte" ? 


Na pewno miłość. Tak, bezapelacyjnie miłość.



Kasia Abdullah 

1. Od czego się zaczęło ze pisze pani ksią
żki?

Przede wszystkim, moje pisanie zaczęło się od publikowania fanfiction na TwilightSeriesFora. Mając te osiemnaście lat, zaczęłam pisać dla zabawy i traktowałam to jako swoiste hobby - ot taki relaks po całym dniu w szkole i odskocznia od powtórek do matury. W tamtym czasie nie myślałam, że coś z tego wyjdzie, chociaż nie ukrywam, że skrycie zawsze marzyłam o zostaniu pisarką, niemniej nie wierzyłam, że to się spełni.


2. Jaki autor jest pani idolem i dlaczego?

Jak już powiedziałam wcześniej, zdecydowanie Agnieszka Lingas-Łoniewska.


Sandra Gliszczyńska 

Skąd Pani wzięła inspirację na to dzieło ?

Nigdy specjalnie nie szukałam inspiracji. Po prostu jestem uważnym obserwatorem otaczającego mnie świata. Tu coś zauważę, tam sobie coś dopowiem i już mam w głowie nowy temat na książkę. Skąd się wziął pomysł na napisanie obu książek „Grzechu”? Już teraz nie pamiętam. Obie zaczęłam pisać mając dziewiętnaście lat i wtedy publikowałam je na portalu chomikuj.pl.



Edyta Chmura

1. „Prawie całe zło świata wywodzi się z faktu, że ktoś się czegoś boi.” – tak mówiła Valancy w „Błękitnym zamku” Lucy Maud Montgomery. Zgadza się Pani z tą opinią? Czego Pani boi się najbardziej?

Zgadzam się z ty cytatem. I nie powiem czego boję się najbardziej, bo jeszcze coś wykraczę. Jestem przerażająco przesądną osobą

2. Proszę sobie wyobrazić, że znajduje się Pani na tonącym statku. W oddali już widać zarys wyspy, da się do niej dopłynąć, a może nawet zabrać kilka najpotrzebniejszych rzeczy. Jakie trzy przedmioty zabrałaby Pani ze statku?

Nożyk, szczoteczkę do zębów i apteczkę. Jestem bardzo praktyczną osobą i lubię być przygotowana na wszystko :)

Bardzo dziękuję za Wasz udział w „Misji wywiad”! Było mi niezmiernie miło odpowiadać na Wasze pytania <3 


Książkę „Grzech pierworodny” otrzymuje : Beata Górniewicz
Gratuluję i jeszcze raz wszystkich mocno ściskam 😀 Zachęcam też do odwiedzin na ForumFanów książek Ani Szafrańskiej, gdzie często wpadają różne fragmenty z nowych powieści 🙂

3 komentarze:

  1. Dziękuję pięknie za wyróżnienie w imieniu swoim i córki! Ma w swojej biblioteczce "Widmo grzechu", będzie bardzo szczęśliwa mogąc przeczytać dalszy ciąg historii.
    Pozdrawiamy gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  2. Normalnie się wzruszyłam, dziecko <3 lovjuuuu i do roboty!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za taki długi wywiad. :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.