Zranieni 2 - H.M. Ward

„Sidney i Peter. Czy ich miłość przetrwa konfrontację z trudną przeszłością?”

Choroba matki zmusiła Sidney do powrotu do domu. Dziewczyna nie była z tego powodu zadowolona, bo powrót do rodzinnego domu, to dla niej konfrontacja z bolesną przeszłością, a i także z rodzicami, którzy zostawili ją samą w najtrudniejszym momencie jej życia. Teraz już Sidney nie jest sama, ma u swojego boku Petera, w którym się zakochała. Jednak i Peter nie do końca był z nią szczery, a prawda, którą jej wyjawił, kolejny raz zburzyła spokój dziewczyny. Na całe szczęście mężczyzna był nieustępliwy i postanowił towarzyszyć Sidney w tej trudnej podróży, by kolejny raz uratować ją przed obrzydliwą przeszłością. Peter także walczył ze swoimi demonami, a lekarstwem na nie była jego miłość do tej upartej kobiety. Czy wspólnie odnajdą szczęście? Czy powrót do domu będzie dla Sydney ostatecznym rozrachunkiem z przeszłością? O tym przekonajcie się sami.

„H.M. Ward ma na koncie prawie 13 milionów sprzedanych książek z serii opowiadającej o rodzinie Ferro. Jest wielokrotnie nagradzaną i niekwestionowaną liderką wśród pisarek według m.in. „New York Timesa”, „Forbesa”, „Wall Street Journal”, „Digital Book World”. Pracuje  niezależnie i samodzielnie publikuje swoje powieści.”

Jeżeli czytaliście recenzję poprzedniego tomu, to wiecie, że miałam do niego kilka zastrzeżeń i liczyłam na to, że w drugim tomie nie będę musiała wytykać tego samego. Na całe szczęście ta część okazała się dużo lepsza od swojej poprzedniczki i czytając nie musiałam, czasami zgrzytać zębami. Oczywiście to dalej romans napisany według utartych schematów, który miejscami był dość przewidywalny, ale na całe szczęście autorka potrafiła mnie także zaskoczyć. Naprawdę było kilka takich momentów, których w ogóle się nie spodziewałam i jest to dużym plusem.

Duża zmiana zaszła także w bohaterach i na całe szczęście Sidney już mnie nie irytowała. Nie raz potrafiła wziąć sprawy w swoje ręce, co ukazało ją w zupełnie innym świetle. Ogromna zmiana zaszła także w Peterze, który po odkryciu przed Sidney swoich tajemnic, pokazał zupełnie inną twarz. Teraz był z niego prawdziwy samiec alfa, dla którego najważniejsze było bezpieczeństwo ukochanej kobiety. Spodobała mi się ta jego nowa twarz i myślę, że postać Peter'a skradnie serce niejednej z Was.

W tej części autorka postawiła na dużą dozę humoru i uwierzcie mi na słowo, że słowne potyczki między bohaterami nie raz wywołają uśmiech na Waszych twarzach. Sama momentami śmiałam się jak głupia, ale ja już tak mam. 

Jest jedna rzecz, do której muszę się przyczepić, mianowicie chodzi o objętość książki. Według mnie powinna być ona dłuższa, bo czasami miałam wrażenie, że wszystko pędzi na łeb na szyję, a naprawdę były momenty, w których scena moim zdaniem powinna być dłuższa. Sto stron więcej i byłabym w pełni usatysfakcjonowana. Niemniej jednak oceniam książkę dobrze i świetnie spędziłam przy niej czas. Mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu historia Sidney i Petera, bo to historia o prawdziwej miłości i przeznaczeniu, które dopada człowieka w najmniej oczekiwanym momencie. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Editio Red.

14 komentarzy:

  1. Oby ta druga część faktycznie była lepsza od poprzedniczki, bo ja właśnie skończyłam czytać pierwszy tom i szału nie ma. Cóż, zabieram się za czytanie i zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie czytałam pierwszej części, więc nie mogę się wypowiadać. Ale romans jako gatunek lubię i często czytam, to może kiedyś będę miała okazję zapoznać się z twórczością p. Ward i Zranieni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytalam ta książkę bardziej od historii bohaterów intersotwalo mnie co wywnioskować Pan Indyk 😂😂😂 zdominował cała książke. Jak go złapał matko cały czas próbuje sobie to wyobrazić 🤣

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygrał wszystko. Zapadł mi w pamięci

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam poprzedniej części lecz u mnie w Bibliotece ostatnio została zakupione obie części teraz trzeba wypożyczyć i czytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pan Indyk (?) wydaje się intrygujący, zobaczymy czy dostanę I tom bo od II nie ma co zaczynać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Planuję przeczytać tę książkę, ale chcę zacząć od pierwszej części. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kompletnie nic nie pamiętam już z tych książek - czytałam je bardzo dawno temu w oryginale. Niby mam w planach powrócić do tych książek, ale sama nie wiem czy się to uda. Za dużo świetnych (podobno :D) książek przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A mnie jakoś nie ciągnie do tej serii... :o
    Może kiedyś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wszystkiego nie musi Cię ciągnąć ;)

      Usuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.

Copyright © 2014 Kobiece Recenzje , Blogger