Dominic, Bronagh - L.A. Casey





„Dominic zdobywa to, czego pragnie”

Bronagh stroni od ludzi i jest szkolną samotnicą, wie o tym każdy w szkole. Dziewczyna nie raz jest obiektem szkolnych kpin, ale za bardzo się tym nie przejmuje. Gdy w szkole pojawia się para bliźniaków, już pierwsze spotkanie z jednym z nich doprowadza dziewczynę do szału, a później nie jest wcale lepiej. Dominic nie może znieść, że Bronagh go cały czas ignoruje, a jak trzeba, to potrafi nieźle mu dopiec. Chłopak nie jest przyzwyczajony, że ktokolwiek mu odmawia i Bronagh staje się dla niego wyzwaniem. Oboje pałają do siebie nienawiścią i każde z ich spotkań kończy się awanturą? Czy mają szansę zbliżyć się do siebie? Czy to prawda, że miłość i nienawiść oddziela cienka granica? Przekonajcie się sami.

O cyklu Bracie Slater jest głośno od długiego czasu, jednak ja miałam straszny problem, by zabrać się za część o Dominicu i Bronagh. Nie wiem dlaczego, ale cały czas czułam jakiś opór, by zabrać się za tę książkę. Teraz żałuję, bo lektura dostarczyła mi wielu wrażeń i świetnie spędziłam przy niej czas. Na pewno nie jest to książka dla każdego, bo pojawia się w niej wiele wulgaryzmów, czasami męska część bohaterów wyraża się w okropny sposób o dziewczynach, czyli koleżankach ze szkoły i zastanawiałam się, czy za moich czasów też tak było. Nie wiem, nie pamiętam, ale wydaje mi się, że gdyby jakiś kolega nazwał mnie np. szmatą, to by mi to utkwiło w pamięci. Troszkę mnie to uwierało podczas czytania, ale na cale szczęście nie wpłynęło to na moją ocenę książki, bo przecież nastolatkowie są nieprzewidywalni, sama mam taką dwójkę w domu, poza tym całą tę historię trzeba przeczytać z lekkim przymrużeniem oka.

Autorka stworzyła naprawdę ciekawych i wyrazistych bohaterów, którzy na pewno zapadną w Waszej pamięci. Nie poznajemy tutaj tylko Bronagh i Dominica, ale także Branne siostrę dziewczyny oraz resztę braci Slater, czyli pozostałą czwórkę. Bohaterowie irytują, bawią, a nawet doprowadzają do szewskiej pasji. Bronagh to taka bohaterka, którą naprawdę ma się ochotę nie raz zamordować, potrafi wkurzyć na maksa swoim zachowaniem i mówieniem tego, co jej ślina na język przyniesie. W sumie to Dominic nie jest wcale lepszy, bo też czasami zachowuje się jak rozkapryszone małe dziecko. Jednak nie ukrywam, że mnie się to bardzo podobało i nie wyobrażam sobie, by byli oni inni.

Autorka wplotła w fabułę wątek sensacyjny, mało realistyczny, ale świetnie dopełniający tę historię. Mnie się podobał, a to najważniejsze i myślę, że osobom lubiącym takie klimaty także przypadnie do gustu. Książka jest dość wulgarna oraz przepełniona ogromnym magnetycznym pożądaniem. Nie znajdziecie w niej ani grama cukru, bo to nie w stylu Dominica Slatera. Osobiście lubię takie książki, więc to normalne, że fajnie spędziłam przy niej czas.

Teraz wspomnę troszkę o tomie uzupełniającym, czyli o „Bronagh”. Ta część to tylko jeden dzień z życia bohaterów. Wszystko dzieje się w dniu dwudziestych pierwszych urodzin Bronagh. W tej części dziewczyna wiele się nie zmieniła, ale za to Dominic pokazał się z zupełnie innej strony, tej romantycznej, ale także i odpowiedzialnej. Miło było ujrzeć tą inną jego twarz, bo jako prawdziwy mężczyzna był jeszcze bardziej pociągający.

Jeżeli lubicie niegrzecznych chłopców i kapryśne dziewczyny, to seria o Braciach Slater będzie dla Was idealna. Podczas czytania będziecie wyzywać na czym świat stoi i nie raz nie będziecie zgadzać się bohaterami, ale warto troszkę się podenerwować, bo historia Dominica i Bronagh jest świetna i niesamowicie wciągająca.

Polecam!

Za możliwość przeczytania książek dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

14 komentarzy:

  1. Jak to w stylu Kinga to biorę w ciemno i nadrabiam poprzednie ❤ Obudziłaś moją ukrytą "wewnętrzną boginię" 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 😂😂😂 myślę, że Ci się spodoba

      Usuń
  2. To chyba jeden z moich ulubionych wątków w książkach romantycznych - gdy bohaterowie na początku swej drogi pałają do siebie wszechogarniającą nienawiścią, a jedno drugiego nawet kijem by nie dotknęło... a później już tylko iskrzy między nimi pożądanie i cieplejsze uczucia! Miodzio!
    Wątek kryminalny czasami dodaje "uroku" historii bohaterów - bywa, że pozwala na ujawnienie innego ich oblicza. Trochę martwi mnie ta wulgarność, ponieważ jej przesyt potrafi odrzucić mnie od lektury. Jednak recenzja jest na tyle przychylna, że z chęcią przeczytam tę książkę, choć nie miałam okazji zapoznać się z wcześniejszymi tomami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i uwielbiam Dominica i Bronagh ich docinki, przekomarzania, kłótnie. Można się pośmiać, zastanowić się na relacjami ich i oraz resztę towarzystwa. Czekam na kolejne części o kolejnych Braciach Slater. Język zawarty w książce nie przeszkadzał mi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie "Dominic" to jakieś nieporozumienie. Osobiście nie przeszkadza mi wulgarność czy brutalność, ale w tej akurat książce tak to raziło, że zamiast przyjemności z czytania, czułam irytację. Zdecydowanie jedna z gorszych książek jakie czytałam w tym gatunku. Jednak rozumiem, że ma fanów, w końcu ile osób tyle opinii. A wiele jest też książek, które na przykład podobały się mnie a większość ich nie znosi :) O dziwo też nie skreśliłam autorki, bo chcę dać jej jeszcze jedną szansę. Może ten jeden tom wyszedł najsłabiej a potem jest już lepiej? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja przed polskim wydaniem znalazłam tą serie przypadkowo, zaczęłam czytać i od razu pokochałam wszystkich braci. Tak się cieszę, że Wydawnictwo Kobiece postanowiło ją wydać. Czekałam na twoją recenzję, bo chciałam wiedzieć czy ci się spodoba i tak cieszę się, że tak było.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na początku nienawiść, a potem pożądanie, uwielbiam gdy tak się zachowują bohaterowie w książkach. Zapewne kiedyś przeczytam, ale obecnie mam zaległości, moje książki kurzą się na półce.

    OdpowiedzUsuń
  7. To prawda, że ostatnio głośno o tych książkach i co prawda niegrzecznych chłopców lubię, ale nie wiem, czy gatunek jest dla mnie. Raczej na co dzień nie sięgam po książki, które czuć romansem/erotykiem/młodzieżówką.
    Do tego fakt, że bohaterowie najpierw się nienawidzą, a potem coś zaczynają do siebie czuć....Mech...schemat
    Znając życie, nie sięgnę po te książki
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. To prawda o serii Bracia Slater jest coraz głośniej, a kolejnych części przybywa. Nie czytałam 1 i 1.5 ale dotarły do mnie Alec i Keela i chyba od nich zacznę moją czytelniczą przygodę z tą serią. W kwietniu już kolejne tytuły. Wydawnictwo Kobiece rozpieszcza Czytelniczki

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam już I i II tom wraz z ich dopełnieniami i po prostu uwielbiam tą serię :D

    kochajacaksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tą serię! Uśmiałam się czytając tę książki. Ich zachowanie docinki hah jedyne w swoim rodzaju

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam tą serię! Uśmiałam się czytając tę książki. Ich zachowanie docinki hah jedyne w swoim rodzaju

    OdpowiedzUsuń
  12. Podobał mi się Dominic ale szczerze nie czytałam już Bronagh bo jakoś nie potrzebowałam wiedzieć co dalej... hmm może z Keela będzie inaczej;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.

Copyright © 2014 Kobiece Recenzje , Blogger