poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Bad boy's girl - Blair Holden

Miłość i nienawiść to motyw, który znajdziemy w naprawdę wielu książkach. Jednakże nie każdy autor potrafi posługiwać się nim w sposób, który zaciekawi czytelnika. Czy Blair Holden się to udało? Zapraszam na recenzję Bad boy’s girl.

„Nienawidziłam cię, teraz cię kocham.”

Tessa nie ma łatwo w życiu i chyba nigdy łatwo nie miała. Od lat gnębiona jest w szkole przez swoją byłą najlepszą przyjaciółkę oraz jej świtę. Życia miłosnego nie ma, bo chłopaka, w którym się kochała, także zawłaszczyła sobie Nicole. Jej rodzina to tylko pozory, rodzice się nie dogadują, brat popadł w alkoholizm, a na domiar złego do miasta wrócił Cole Stone, chłopak, który przez lata był jej największym koszmarem i który doprowadził do wielu jej upokorzeń. Tymczasem powrót Cole'a wywrócił do góry nogami jej w miarę poukładane życie, ale nie w sposób, jakiego się spodziewała. Czy dziewczyna będzie w stanie mu zaufać? Przekonajcie się sami.

„Bad boy’s girl to fenomen wattpada, który osiągnął aż 183 mln pobrań. Ja jednak nigdy nie sugeruję się liczbami, czy opiniami innych i tak oczywiście było i tym razem. Do przeczytania tej książki zachęcił mnie jej opis, bo bardzo lubię historie, które oparte są na motywie miłości i nienawiści, które dzieli naprawdę bardzo cienka granica. Obawiałam się, jak autorka sobie z tym poradziła, bo nie ukrywam, że bardzo łatwo w takich historiach popaść w banał. Na całe szczęście Blair Holden tego uniknęła i stworzyła bardzo ciekawą historią, która porusza wiele trudnych tematów, między innymi znęcanie psychiczne i fizyczne, alkoholizm, trudne relacje rodzinne, a także brak akceptacji. I choć czasami odnosiłam wrażenie, że te problemy zostały trochę przez autorkę przekoloryzowane i wyolbrzymione, to nie wpłynęło to w ogóle na zmianę mojej opinii o książce. 

Na pewno na ogromny plus zasługuje kreacja bohaterów. Tessa to dziewczyna niepewna siebie, nieśmiała, zakompleksiona, która wiele razy chciała stać się niewidzialna. Jednak za sprawą Cole'a w dziewczynie z czasem zachodzi ogromna przemiana, nabiera pewności siebie i niejednokrotnie potrafi postawić się swoim prześladowcom. Nie ukrywam, że bardzo ją polubiłam, choć momentami mnie irytowała, szczególnie w sytuacjach, kiedy pozwalała wrednej Nicole sobą pomiatać, tak jakby uważała, że sobie na to zasłużyła. Jeżeli chodzi o Cole'a, to jest to chłopak wręcz idealny, któremu naprawdę daleko do tytułowego złego chłopca. Ale jeżeli spojrzymy na jego przeszłość, to wiemy, jaki był kiedyś względem Tessy, no i zakończenie książki także stawia go w innym świetle. W ogóle jak już jestem przy zakończeniu, to muszę Wam napisać, że strasznie mnie ono zaskoczyło, chyba też rozczarowało i według mnie zostało przekombinowane. Wiem, że autorzy, jak i czytelnicy lubią dramaty, ale tutaj mnie to jakoś nie pasowało. Nic więcej na ten temat nie napisze, ale jestem ciekawa, jak Wy je odbierzecie.
Jeżeli chodzi o postacie drugoplanowe, to im także nie można nic zarzucić, autorka naprawdę każdemu z nich poświęciła dużo uwagi i dała nam ich poznać od podszewki.


„Bad boy’s girl” to powieść, która bardzo mi się podobała i świetnie spędziłam przy niej czas. Zdecydowanie jest to powieść, która dostarczy Wam wielu emocji i razem z bohaterami będziecie przeżywać ich historię.

Polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Jaguar.

13 komentarzy:

  1. Planowałam jutro zacząć tę książkę, ale po tak dobrej recenzji zacznę ją chyba już dzisiaj. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zwlekałam z lekturą tej książki, ponieważ troszkę obawiałam się rozczarowania, zawodu, straconego czasu. Teraz już wiem, że śmiało mogę zacząć czytać i będzie to świetnie spędzony czas, skoro bohaterowie są dobrze nakreśleni, a emocji przy lekturze nie brak!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie brałam tej książki pod uwagę. I chyba po nią sięgnę opisujesz ja tak że muszę ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa tej książki, "od nienawiści do miłości" jest pełno takich książek ale czy ta ma w sobie to COŚ. Będę musiała sama się przekonać i to zakończenie mnie intryguje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tylko chciałam wyjaśnić sprawę tych "pobrań". Tak naprawdę jest to liczba odczytów zsumowana z każdego rozdziału. Do tego dochodzi liczba odwiedzin na każdy komentarz, więc krótko mówiąc, te liczby są czasem wysoko zawyrzone. I też bawi mnie właśnie określenie "pobrań", ale nie będę się nas tym rozwodzić ;) jednak muszę przyznać rację, że jest to schemat, który jest bardzo poczytny.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze ja jakoś chyba wyczuwam dobre książki jeszcze przed twoja recenzja haha już dawno mam u siebie tą książeczke i myślę że na dniach po nią sięgnę ♡

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka jest bardzo wiosenna i żywa, przyciaga wzrok, ale nie wiem czy ją przeczytamm :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajna książka, ciekawa historia, a przede wszystkim wciągająca. Już nie mogę się doczekać kolejnych części.

    Pozdrawiam
    https://zapiski-ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam już tę książkę u siebie i aktualnie czekam na drugi tom. Czytałam już przeróżne opinie na jej temat i mam nadzieję, że ja zaliczę się do grona osób, którym się będzie podobała. Za historiami z wattpada nie przepadam, bo są one zwykle przedramatyzowane i niedopracowane, ale liczę na to, że tym razem tak nie będzie (oprócz zakończenia, o którym piszesz).

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiele o tej książce słyszę (siedzę ostatnio na Wattpadzie i nieco śmieszą mnie "pobrania", bo to inaczej działa :P). Jednak nie wiem, czy się skuszę, bo fabuła nie trafia w mój gust. Może inne Jeże. :D

    Pozdrawiam jeżowo
    Nikodem z Jeże czytają

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.