sobota, 7 kwietnia 2018

Bądź przy mnie zawsze - Agata Przybyłek

Jeżeli śledzicie naszego bloga, to wiecie, że bardzo lubię twórczość Agaty Przybyłek. W swojej biblioteczce mam wszystkie jej książki, choć przyznaję się bez bicia, że mam trochę zaległości i nie każdą z nich jeszcze przeczytałam. Na szczęście sukcesywnie je nadrabiam i dziś zapraszam Was do lektury recenzji „Bądź przy mnie zawsze”.

„Laura, świeżo upieczona absolwentka psychologii, poznaje chłopaka ze wsi. Alek prowadzi odziedziczone po rodzicach gospodarstwo rolne. Choć pochodzą z dwóch różnych światów, wzajemna sympatia bardzo szybko przeradza się w głębsze uczucie. Ona, zdolna i ambitna, ma przed sobą wyjazd na zagraniczny doktorat. On, prostolinijny i wielkoduszny, nie zamierza zostawić spuścizny po nieżyjących rodzicach. Czy łączące ich uczucie będzie w stanie przetrwać rozłąkę?

Róża, urocza starsza pani, po latach emigracji powraca do ojczyzny. Z braku innej możliwości zatrzymuje się w domu u nieznajomej rodziny. Chociaż Róża nie znajduje porozumienia z właścicielką, jej wielką sympatię zyskuje nastoletni syn kobiety. Rodząca się między nimi nić porozumienia sprawia, że staruszka postanawia pierwszy raz w życiu opowiedzieć komuś swoją historię. Jest to opowieść o stracie, bólu i cierpieniu, ale także o ponadczasowej miłości przezwyciężającej nawet śmierć.

Jak splotą się te dwie historie? Czy to, co zdarzyło się kiedyś, może w jakikolwiek sposób wpłynąć na gnającą do przodu przyszłość?”

„Bądź przy mnie zawsze” to kolejna książka Agaty Przybyłek, która mnie nie zawiodła. Powieść ta sporo czasu przeleżała na mojej półce, ale jak wiecie, moja recenzyjna kolejka nie ma końca. Teraz troszkę żałuję, że tak długo zwlekałam z lekturą tej powieści, bo to piękna historia, o miłości, o trudnych wyborach, o bólu i stracie. Autorka uświadomiła mi także, jak wielką siłę ma wybaczanie. To opowieść, w której historia z przeszłości miesza się z tą z teraźniejszości, w której miłość ma ogromną moc i pokazuje, że jest w stanie przezwyciężyć nawet śmierć. To, co spodobało mi się w tej książce najbardziej, to to jak autorka ukazała rodzące się uczucie między Laurą i Alkiem, którzy swoją wspólną przygodę rozpoczęli od przyjaźni, od miłych spotkań, od wspólnych spacerów i randek, takich normalnych bez zbędnego blichtru. Było to niezwykle naturalne i prawdziwe, że aż sama zapragnęłam cofnąć się w czasie, by znów stać się młodą dziewczyną, która spotyka swoją pierwszą i tą jedyną miłość. Takiej książki było mi trzeba, by zobaczyć prawdziwie oblicze miłości, tak silnej, że nie bała się miesięcy rozłąki, która potrafiła przetrwać najgorszy sztorm i dla której nie liczył się status społeczny. Naprawdę przepadłam w tej powieści i myślę, że z Wami będzie podobnie.

"Są takie miłości, z których nie da się wyleczyć. Co więcej, nie ma nawet sensu próbować." 

Agata Przybyłek przyzwyczaiła mnie do książek lekkich, pełnych humoru, ale także traktujących o rzeczach ważnych i życiowych. „Bądź przy mnie zawsze” to książka troszkę inna, bo choć i w niej pojawia się humor, to nie jest on na pierwszym miejscu. W moim odczuciu to powieść bardziej dojrzała i przede wszystkim bardzo wartościowa. 

Jeżeli chodzi o bohaterów, to każdemu z nich autorka poświęciła wiele czasu i uwagi. Każdy z nich był bardzo wyrazisty i charakterystyczny. Bardzo polubiłam postać Alka, chłopaka prostolinijnego, którego serce było ze szczerego złota. Sympatią obdarzyłam także panią Różę, kobietę, która przed śmiercią postanowiła pożegnać się z miejscem bliskim jej sercu. Wspomnę jeszcze o Konradzie młodym chłopku, który mimo okropnego losu, jaki zgotowali mu rodzice, był wspaniałym nastolatkiem z ogromnym talentem. 

Polecam Wam tę powieść i jestem pewna, że miło spędzicie przy niej czas. To książka bardzo wartościowa, która ukazuje siłę prawdziwej miłości, bawi oraz wzrusza. Zaskoczyła mnie autorka zakończeniem, które było inne, ale niezwykłe ciekawe.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

9 komentarzy:

  1. A ja coś czuję, że "są takie książki, z których nie da się wyleczyć. Co więcej, nie ma nawet sensu próbować" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznaję, że to nie mój gatunek, ale i tak czuję się bardzo zaciekawiona. Nie słyszałam wcześniej o tej autorce i jej książkach, ale może warto będzie to zmienić. Tytuł na pewno zapamiętam!

    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś czuje, że zostanę oczarowana tą książką. Nie czytałam jeszcze ani jednej książki autorki chyba popełniłam wielki błąd. Chce poznać bohaterów książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię książki autorki, a ta najbardziej przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam ksiazek tej autorki. To nie moja bajka

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli dobrze kojarzę, to nie czytałam jeszcze żadnej powieści tej autorki, ale właśnie niedawno kupiłam ten tytuł, także muszę nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kojarzę autorkę, ale tej powieści nie czytałam. Wydaje się być bardzo kobieca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ogromne zaległości w czytaniu i dotyczy to również książek Agaty Przybyłek. Podobają mi się opisy, ciekawe są recenzje - tylko czasu brak...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam nic tej autorki... życia mi chyba nie starczy ;D

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.