niedziela, 1 kwietnia 2018

Córka lasu - Justyna Chrobak (PATRONAT MEDIALNY)

Dziś zapraszam Was na recenzję naszego patronatu medialnego „Córka lasu” Justyny Chrobak. Jak wiecie, bardzo lubię fantastykę, przeczytałam setki takich książek i naprawdę niełatwo już mnie zadowolić. Za każdą kolejną książkę z tego gatunku zabieram się z bijącym sercem i z nadzieją, że się nie rozczaruję. Jak możecie się domyślić, „Córka lasku” bardzo trafiła w mój gust, a autorce nie raz udało się mnie zaskoczyć. Już teraz mogę Wam tę powieść polecić, a resztę moich odczuć znajdziecie w recenzji. Zapraszam.

„Rozpoczynająca studia Ryann zaczyna mieć koszmary, które wywracają jej życie do góry nogami. Kiedy jej przybrani rodzice się o tym dowiadują, zaskakują ją swoją nerwową reakcją. Wystraszona dziewczyna, zostaje wysłana w podróż z lekarzem, bliskim przyjacielem rodziny. Jej bliscy twierdzą, że grozi jej ponowne zapadnięcie w śpiączkę. Celem podróży ma być klinika, gdzie specjaliści mają pomóc, by nie wrócił stan śpiączki, w której spędziła ponoć kilka lat swojego dzieciństwa. 
Dokąd zaprowadzi ją ta podróż? Kogo tam spotka? I co z jej dotychczasowego życia okaże się prawdą, a co kłamstwem?
W miejscu, do którego trafi pozna ludzi, którzy okażą się jej bliżsi niż mogłaby przypuszczać. Zobaczy rzeczy, o których jej się nie śniło. Doświadczy uczuć, których nie będzie potrafiła długo zrozumieć.
Czy sen może zmienić nasze życie? Czy możemy tęsknić za tym, co poznaliśmy w trakcie nocnych marzeń? Czy sen może okazać się bardziej prawdziwy, niż otaczająca nas rzeczywistość?
Wyrusz w podróż z Ryann i odkryj razem z nią krainę Nesbero. Po tej wędrówce nic już nie będzie takie samo.”

Z twórczością Justyny Chrobak miałam już styczność, ale jednak nie byłam przygotowana na to, co dostałam w jej najnowszej powieści, bo jej debiut, a „Córkę lasu” nie łączy chyba nic prócz nazwiska autorki. W ogóle na początku nie wiedziałam, że jest to książka z gatunku fantasty, choć nie ukrywam, że Justyna mi o tym pisała, ale moja skleroza, jak widać cały czas postępuje. Książka w moim odczuciu jest bardzo dobra, fabuła wciąga już od pierwszej strony. Jednak nie myślcie, że od razu dostaniecie wszystko położone na tacy, bo powieść osnuta jest aurą tajemniczości i na samym początku nic nie jest jasne. Nie wiadomo dlaczego spotkanie dziewczyny z tajemniczym chłopakiem wywarło na niej tak duże wrażenie, nie wiadomo, dlaczego nawiedzają ją dziwne sny, a tym bardziej nie wiadomo, dlaczego dziewczyna jest tak ważna dla pewnych osób i dlaczego tak bardzo próbują ją odzyskać. To naprawdę tylko początek książki, a już pojawia się wiele pytań i tak wiele niewiadomych. Oczywiście im dalej brnie się w fabułę książki, tym więcej kart zostaje odkrytych i na coraz więcej pytań znajduje się odpowiedzi. Mnie książka pochłonęła ogromnie i z wielkim zaangażowaniem śledziłam losy Ryann. Oczywiście jak to ja, nie wiedziałam, że powieść będzie miała kontynuację i po prostu po przeczytaniu zakończenia, myślałam, że wyjdę z siebie, ale przedtem chciałam udusić autorkę. Zakończenie naprawdę jest dobre i niecierpliwie wyczekuję kolejnej części, która mam nadzieję, ukaże się jak najszybciej.

Napiszę Wam także kilka słów na temat Ryann, czyli głównej bohaterki, która jest najważniejszym elementem tej opowieści. Polubiłam ją bardzo, choć nie ukrywam, że momentami denerwowała mnie swoją ufnością i działaniem pod wpływem emocji. Polubiłam także jej poczucie humoru, które nie raz wywoływało uśmiech na mojej twarzy. Oczywiście bohaterów w książce jest sporo, ale tak naprawdę nie chcę o nich pisać, bo zbyt dużo mogłabym zdradzić.

„Córka lasu” to powieść, która uwiodła mnie swoją tajemniczością, oczarowała nietuzinkową fabułą i magią, którą znajdziecie na każdej stronie. Polecam ją Wam z całego serca i mam nadzieję, że jesteście gotowi, by wkroczyć do świata, w którym to Matka Natura rozdaje najważniejsze karty. 

Za możliwość przeczytania książce dziękuję autorce.

7 komentarzy:

  1. Nie moje klimaty ;)
    https://justboooks.blogspot.com/2018/04/anti-stephbrother-antybrat-t-meyer.html

    OdpowiedzUsuń
  2. "Córka lasu" od dawna zaprząta moje myśli i bardzo chciałabym ją przeczytać. Podejrzewam, że spodoba mi się ta lektura - fantastyka to mój konik, ale ciekawi mnie również jej zestawienie z naturą. Recenzja zapowiada świetną lekturę, dlatego tym bardziej chcę się zapoznać z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może lepiej zaczekam na kontynuację po takim zakończeniu nie lubię obgryzać paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam tej książki ale mam zamiar, a po tej recenzji myślę że już niedługo :) pozdrawiam cieplutko :) www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantasy to już wiem że przeczytam, ale poczekam chyba na kontynuację potem ciężko czekać

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytam ( zakochałam się w okładce 😉 ) ale poczekam na kolejną część.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ups nie wiedziałam że to fantasy... to nie dla mnie ;(

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.