czwartek, 5 kwietnia 2018

Miłość w kolorze bieli - Magdalena Trubowicz

Uwielbiam twórczość Magdaleny Trubowicz i każdą z jej książek mogę brać w ciemno, bo wiem, że się nie zawiodę. To autorka, która pisze w niezwykłą lekkością, a jej książki pochłania się na jednym wdechu. Zapraszam na recenzję „Miłości w kolorze bieli”.

„Dla kogo zabiją dzwony kościelne?

Salon sukien ślubnych „Embarras” to miejsce jedyne w swoim rodzaju. To właśnie tutaj przeplatają się radości i smutki przyszłych panien młodych, co przyprawia o niejeden ból głowy jego właścicielki: Laurę, Elę i Kaję, które prowadzą rodzinny biznes.

Do salonu przychodzi właścicielka biura matrymonialnego „Kupidyn w spódnicy”, Wanda, w towarzystwie Barbary – narzeczonej swojego byłego męża. Mają wspólnie wybrać suknię dla Barbary, która szykuje się do ślubu. Sprawa może wydawać się dziwna, ale tylko na pierwszy rzut oka, „Embarras” gości bowiem tylko osobliwych klientów. Oprócz nich, w pobliżu uroczych bohaterek kręcą się różni, szczerze zainteresowani nimi kawalerowie."

„Miłość w kolorze bieli” to drugi tom cyklu Kupidyn w spódnicy”, ale bez obaw możecie czytać go osobno, gdyż dotyczy on innych bohaterów. Tym razem poznajemy trzy kobiety, które prowadzą  rodzinny biznes, czyli salon sukien ślubnych „Embarras”. Przyznam się Wam szczerze, że na samym początku myślałam, że to dalsze losy Wandy z poprzedniej części tego cyklu, ale te dwie książki łączy jedynie wątek Wandy i Barbary, które pojawiają się w salonie. Ale wracając do naszych bohaterek, Laura matka Elżbiety, a babcia Kai, chce oddać salon w ręce młodszych kobiet, ale cały czas towarzyszy jej strach. Kobieta obawia się, że podejmując ten krok, skaże się na samotność, ale także nie wyobraża sobie życia bez kontroli nad rodzinnym biznesem oraz nad córką i wnuczką. Elżbieta to samotna matka dorosłej już Kai, to kobieta dość zwariowana, która stale poszukuje miłości. Najmłodsza z pań, czyli Kaja ma niezwykły talent, a projekty jej sukien ślubnych zachwycają niejedną klientkę. Kobiety dostarczyły mi wiele rozrywki i według mnie to po prostu tercet doskonały.

Jak można się było spodziewać Magdalena Trubowicz kolejny raz mnie nie zawiodła i stworzyła świetną komedię romantyczną, która zapewniła mi godziny świetnej rozrywki. Naprawdę nie raz wybuchałam niekontrolowanym śmiechem, ale to nic dziwnego, bo Magda świetnie odnajduje się w  komedii, choć nie tylko, bo na swoim koncie ma także powieści obyczajowe, które również Wam polecam. Nie ukrywam, że na początku delikatnie się rozczarowałam tym, że to nie kontynuacja przygód Wandy, ale suma summarum uważam, że jednak tak było lepiej, bo dostałam historię świeżą, zabawną i z genialnymi bohaterkami.

„Miłość w kolorze bieli” to ciekawa i zabawna powieść o miłości nie tylko w kolorze bieli ;) To świetna powieść na jednen dzień, bo kiedy zaczniecie ją czytać, to bardzo szybko znajdziecie się na ostatniej stronie. Ciekawa fabuła, genialnie skonstruowani bohaterowie i humor, który uwielbiam. Mnie nic więcej do szczęścia nie było potrzebne. To lektura miła, lekka i przyjemna.
Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.

5 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tej serii
    Jakoś mi chyba umknęło;)
    Chyba to nadrobie ♡_♡

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ochotę właśnie na taką lekturę! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałam żadnej książki autorki - widzę, że najwyższa pora to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam na swoim koncie żadnej książki Magdaleny Trubowicz, ale po recenzji i opisie tej i poprzedniej książki z tego Cyklu żałuję i chyba trzeba podgonić się.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie to lekka powieść pełna humoru :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.