wtorek, 10 kwietnia 2018

Przyciąganie - Elżbieta Rodzeń (PRZEDPREMIEROWO, PATRONAT MEDIALNY)

Pamiętam jak dziś, co się ze mną działo, gdy czytałam „Dziewczynę o kruchym sercu” Elżbiety Rodzeń. Było to wtedy moje pierwsze spotkanie z jej twórczością, nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać po tej książce i nie byłam przygotowana na cały ten ładunek emocjonalny, który w niej znalazłam. To właśnie wtedy Elżbieta Rodzeń zawładnęła moim czytelniczym sercem i wiedziałam, że przeczytam wszystko, co wyjdzie spod jej pióra. Dziś zapraszam Was na recenzję jej najnowszej powieści, która swą premierę będzie miała 16 kwietnia, a mój blog objął ją patronatem medialnym.

Nadia zmuszona jest zacząć wszystko od nowa. Ucieka od życia i mężczyzny, który miał być jej całym światem. Z silnej kobiety zmienia się w osobę, która ze strachem ogląda się za siebie. Gdy otrzymuje propozycję pracy, jako osobista pielęgniarka niepełnosprawnego Garretta, ma nadzieję, że wreszcie odzyska spokój i będzie bezpieczna. Jednak Garrett młody i przystojny prawnik nie jest zadowolony, że ktoś ma go niańczyć i przeszkadzać mu w jego dość ekstremalnym stylu życia, więc postanawia jak najszybciej pozbyć się Nadii ze swojego domu. Tylko czy będzie to takie proste? O tym przekonajcie się sami.

W recenzji, którejś z powieści Elżbiety Rodzeń napisałam, że warto zapamiętać to nazwisko, bo to autorka, która wyda jeszcze wiele pięknych powieści. Nie pomyliłam się, bo naprawdę za każdym razem dostaję historię, która dostarcza mi mnóstwa emocji, radości i wzruszeń. Każda jej powieść nie jest zwykłą opowiastką, bo autorka przemyca w treści wiele ważnych spraw i porusza trudne i bolesne tematy. Tym razem skupiła się na niepełnosprawności i uświadomiła mi, że nie jest to żadną karą, czy wyrokiem, bo nawet poruszając się na wózku inwalidzkim, można spełniać marzenia i przekraczać granice. Można normalnie żyć, pracować, cieszyć się życiem i przede wszystkim kochać i być kochanym. Jednak nie tylko na tym skupiła się autorka, bo został także poruszony temat przemocy domowej oraz przemocy na tle seksualnym, czyli coś, co niestety dzieje się w niejednym domu za zamkniętymi drzwiami. Oczywiście głównym wątkiem jest rodzące się pomiędzy bohaterami uczucie najpierw przyjaźń, która z czasem zmienia się w miłość. Autorka w bardzo piękny sposób opisała ich relację, ich postrzeganie siebie nawzajem oraz uczucia kłębiące się w ich sercach. To taka historia, o której się nie zapomina, i która długo zostaje z czytelnikiem. W sumie Elżbieta Rodzeń to jedna z nielicznych autorek, której książki zapadają mi w pamięci, pamiętam ich fabułę oraz zakończenie. To naprawdę sztuka tak wbić mi się w głowę i moje myśli, przy tak dużej ilości książek, które czytam. Myślę, że to zasługa tego, że Ela w każdą swoją powieść wkłada całe serce i kocha to, co robi, po prostu dba o każdego czytelnika.

Oczywiście bohaterowie zostali wykreowani świetnie. Nadia to taka dziewczyna, którą polubiłam już na samym początku. Miła, serdeczna, zagubiona, chcąca od życia tylko stabilizacji, bezpieczeństwa i spokoju. Jeżeli chodzi o Garretta to nie od razu obdarzyłam go sympatią, na początku wydał mi się totalnym dupkiem, ale bardzo szybko zmieniłam o nim zdanie, bo arogancja i niezbyt miłe zachowanie względem Nadii, było tylko maską, pod którą skrywał się człowiek dotknięty przez los, który nosił w sercu ogromną tajemnicę. Oboje dotknięci przez los, tak różni, a jednak tacy sami.

„Nie miałam pojęcia, co mnie czekało, ale wiedziałam jedno. Przyciąganie między nami było tak silne, że nie mogłam go zignorować. Pragnęłam poddać się tej miażdżącej sile i przekonać na własnej skórze, jak to jest być z tym mężczyzną. Nie myślałam już o żadnych kosztach, które miałabym za to ponieść. Po prostu musiałam znaleźć się w jego ramionach.”

"Przyciąganie", to kolejna powieść Elżbiety Rodzeń, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Autorka przyzwyczaiła mnie do tego, że jej książki przepełnione są całą paletą emocji, które chwytają za serce, za dusze, a problemy bohaterów stają się moimi problemami i wraz z nimi toczę walkę o nową i lepszą przyszłość. "Przyciąganie" to historia, jakiej nie powstydziłoby się napisać prawdziwe życie. To opowieść prawdziwa do bólu, emocjonująca, skłaniająca do refleksji, ale także dająca nadzieję na lepsze jutro. To piękna powieść o miłości, przyjaźni, o błędnych decyzjach i ich konsekwencjach, o trudnych wyborach i o nadziei, która zawsze umiera ostatnia. Polecam Wam ją z czystym sumieniem, bo Elżbieta Rodzeń, to jedna z najlepszych autorek, której twórczość do tej pory poznałam. Zatraciłam się w tej historii i mam nadzieję, że z Wami będzie podobnie. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.

14 komentarzy:

  1. Czytałam tylko " Dziewczynę o kruchym sercu"tej autorki, która była wspaniała. Czekam już z niecierpliwością na swój egzemplarz tej książki.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Totalnie nie mogę się doczekać, aż dorwę tę ksiązkę w swoje łapki! :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam gdzieś, że Elżbieta Rodzeń to "polska Hoover" i, gdy tak czytam Twoje recenzje jej książek, to nie pozostaje mi nic innego, jak zgodzić się z tym określeniem. Muszę w końcu przeczytać książki tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę mi to przypomina "Zanim się pojawiłeś"... Nawet trochę bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  5. Motyw jak z "Zanim się pojawiłeś", pielęgniarka + niepełnosprawny dupek i nawet okładka podobna :) Akurat "Zanim się pojawiłeś" po połowie zaczeła mi się podobać, a ksiązki które polecasz są warte przeczytania, więc będą ją miła na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dwie książki, nie są podobne do siebie. Jedyny wspólny mianownik to bohaterowie.

      Usuń
  6. Zapowiada się ciekawie! :)
    Skusze się! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka mi się podoba ale nie podoba mi się to, że oprócz wzorowania się ją Zanim się pojawiłes, zrobił się z też z tego trochę Grey. Szkoda, bo zapowiadało się świetnie, postacie są super ale potem te nawiązania zaczęły mnie już drażnić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Opis mi się spodobał
    Recenzja świetna
    Wiem że na pewno zakupie ta książkę i przeczytam ♡
    Jeszcze nic nie czytałam tej autorki także to będzie mój pierwszy raz;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję patronatu :) O książkach autorki słyszałam bardzo dużo dobrego i bardzo chcę je przeczytać. Tak jak poprzednią, tak teraz na tą mam ochotę. Oczywiście mam nadzieję przeczytać wszystkie. Mam nadzieję, że mnie też tak spodoba się ta historia a autorka stanie obok moich ulubionych polskich autorów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kojarzy mi się z inną książka. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki. Opisujesz ja tak,że muszę ją mieć i przeczytać.. zbankrutuje czytając Twoje recenzje

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam na swoim koncie jedną książkę Elżbiety Rodzeń i byłam nią zachwycona. Recenzowana książka porusza ważny temat i chcę ją przeczytać. Gratuluję patronatu.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.