Misja Wywiad z K.C. Hiddenstorm

Serdecznie zapraszamy na Misję Wywiad z K.C. Hiddenstorm. Najciekawsze według autorki pytanie zadała Henryka Bieranowska. 

Henrykę prosimy o kontakt na maila stawska19@gmail.com. Na wiadomość czekamy trzy dni, później nagroda przepada. W treści wiadomości prosimy wpisać dane do wysyłki oraz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.


Eugenia Bondaruk 

Skąd Pani pseudonim?

Mówiłam już o tym przy kilku okazjach. Podoba mi się połączenie tych dwóch słów, „hidden” i „storm”, zarówno brzmieniowo, jak i znaczeniowo. Myślę, że ten pseudonim pasuje do mnie po prostu idealnie, trafnie oddaje mój charakter. 

Joanna Wiewióra 

1. Jeden dzień. Gdyby mogła to sobie Pani wyobrazić, napisać czy opowiedzieć, to jak by on wyglądał?

Chodzi o taki idealny, jeżeli dobrze rozumiem? Spędziłabym go na robieniu tego, co kocham. Widzę to tak, że jestem gdzieś, w jakimś pięknym, spokojnym miejscu, najlepiej nad oceanem. Czytam, piszę, spaceruję, wsłuchując się w szum fal, podziwiając płonące niebo, gdy słońce chowa się za linią horyzontu. Bliskość natury jest bardzo kojąca, inspiruje.

2. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Czy są jakieś tradycje, bez których ich sobie Pani nie wyobraża oraz jak je spędza?

Spędzam je w domu, przeważnie pracując nad jakimś tekstem, czytając. Nie przywiązuję do świąt zbyt wielkiej wagi, jeśli mam być szczera. To dla mnie okres, w którym mam po prostu więcej wolnego czasu.

Kasia Kumańska 

Czy istnieje miejsce połączone ze zbrodnią, które najbardziej Panią przeraża? 

Wydaje mi się, że dom. Sama myśl, że można zginąć w miejscu, które z definicji powinno być ostoją bezpieczeństwa, schronieniem, wywołuje zimne dreszcze. Bo jeżeli nie jesteśmy bezpieczni nawet we własnym domu, to gdzie? Wydaje mi się też, że kościół byłby równie upiorny. Z trochę innych względów, oczywiście. Zginąć z ręki jakiegoś psychopaty w świątyni, miejscu, które uważane jest za dom Boga. Straszliwa wizja.

Beata Musiał 

Czy w jakiś specjalny sposób przygotowuje się Pani do pisania kryminałów ( rozmowy z psychologami, detektywami, czytanie dokumentów )? 

Nie piszę kryminałów. Gatunkiem, w jakim się obracam, jest szeroko pojęta fantastyka. Choć w istocie ocieram się o najprzeróżniejsze kategorie – od mrocznej baśni, przez s-f, do romansu. „Krwawy Księżyc” nie jest kryminałem, jak wydaje się to wielu osobom. To powieść z gatunku thrillera psychologicznego z elementami horroru. 

Kto z polskich pisarzy może zostać nazwany mistrzem tego gatunku? 

Nie mam pojęcia, przyznaję się bez bicia. Kryminał nie jest gatunkiem, który bacznie śledzę.


Henryka Bieranowska 

"Każde marzenie może stać się koszmarem, a każdy człowiek może stać się potworem." - czytam w opisie książki. Czy nie uważa Pani, że dzisiejszy świat pomaga kreować takie koszmary i takich potworów? Śledzimy jakąś tragedię czy jakiegoś psychopatę w środkach masowego przekazu, a w tym czasie "budzi się" do życia kilku kolejnych, którzy chcą bardziej, więcej, mocniej dla chorej satysfakcji czy rozgłosu.

Myślę, że w jakimś stopniu jest to nieuniknione. Sprawy brutalnych morderstw są nagłaśniane nie tylko z powodu szeroko pojętej sensacji, ale również dlatego, aby przestrzec ludzi przed zagrożeniem. Niejednokrotnie właśnie dzięki upublicznieniu sprawy udaje się ująć sprawcę, bo, na przykład, jakiś przypadkowy świadek nagle sobie coś przypomniał. Nie należy również zapominać, że wielu zbrodniarzy robi to, co robi, właśnie dla rozgłosu. A normalna – jeżeli istnieje w ogóle coś takiego jak normalność – osoba nie zacznie nagle zabijać, bo zobaczyła o tym reportaż w telewizji. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Myślę, że nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji. Przynajmniej ja takiego nie widzę na ten moment. 

Justyna N-k - 

Jaka jest według Pani najlepsza recepta na chwile zwątpienia w życiu?

Przypomnieć sobie, co nas uszczęśliwia, i zacząć to robić. Choć tak naprawdę odpowiedzi na to pytanie jest tyle, ile jest osób. Dla kogoś będzie to spotkanie z bliskimi, Bóg, dla innych znowu upojenie się dobrą muzyką czy wysiłek fizyczny.

Kto jest pierwszym czytelnikiem Pani książek?

Moja przyjaciółka i zarazem najsurowszy krytyk.

Czy pamięta Pani swoje pierwsze słowa wypowiedziane po napisaniu pierwszej książki? Czy teraz z upływem czasu chciałaby Pani coś w tej pierwszej książce zmienić lub dopisać?

Nie wiem, może coś w stylu „zrobiłam to”? Nie pamiętam dokładnie. Ogólnie to tak się fantastycznie składa, że dostałam możliwość poprawienia swojej pierwszej książki. A było tam naprawdę dużo do poprawiania, znacznie więcej, niż przypuszczałam. Niebawem czytelnicy będą mogli ocenić efekty tych poprawek, a raczej stworzony od nowa tekst. Jestem tym ogromie podekscytowana.

Jaka była najtrudniejsza zagadka, z którą było dane Pani się zmierzyć w życiu?

Życie ogólnie jest dla mnie jedną wielką zagadką. Serio, nie zmyślam. Niejednokrotnie przerastają mnie najprostsze sprawy, a ja odnoszę wrażenie, że jestem dzieckiem, które błądzi we mgle dorosłości. Nieco upiorne doznanie.

Czy kiedykolwiek zgodziłaby się Pani przekazać kilka swoich książek z autografem na aukcje charytatywne gdzie cel byłby na prawdę szczytny?

Owszem. Robiłam to już kilka razy. Nie jest tajemnicą, że najbardziej wrażliwa jestem na krzywdę zwierząt, im pomagam najchętniej. Dla tych małych puchatych przyjaciół jestem gotowa wiele zrobić.

Jolanta Ostaszewska 

1. Czy zastanawiała się Pani kiedyś, kim byłaby teraz, gdyby w Pani życiu nie pojawiła się miłość do literatury? 

Byłabym z pewnością bardzo nieszczęśliwą osobą. Żadna inna myśl nie przychodzi mi do głowy.

2. Chciałabym, aby opowiedziała Pani o książkach, które miały wpływ na Pani życie, nie tylko na twórczość, ale również na inne wybory życiowe.

Było ich wiele, nie umiem przytoczyć konkretnego przykładu. Myślę, że wszystkie w jakiś sposób, mniej lub bardziej świadomy, oddziaływały na mnie. I nadal oddziałują.

Marta Dąbrowska 

Czy nie obawia się Pani, że pisząc kryminały nieświadomie może podsunąć potencjalnemu mordercy pomysł na "idealną" zbrodnię? 

Jak już mówiłam, nie pisze kryminałów. Owszem, w moich powieściach pojawiają się wątki kryminalne, jednak bohaterowie popełniający zbrodnie najczęściej obdarzeni są, hm, szczególnymi talentami, dzięki którym to, co robią, uchodzi im płazem. W prawdziwym życiu takie coś by nie przeszło. Dlatego nie mam obaw, że podsunę komuś przepis na zbrodnię. A w każdym razie nie będzie on wykonalny.

3 komentarze:

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.

Copyright © 2014 Kobiece Recenzje , Blogger