reklama

wtorek, 19 stycznia 2016

Trudny mężczyzna - Anna Bednarska

Czy pisałam Wam o tym, że uwielbiam debiuty? Myślę, że na pewno wspomniałam o tym już nie raz. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Akurat, miałam przyjemność przeczytać debiut autorski Anny Bednarskiej pt. "Trudny mężczyzna". Czy moja dobra passa co do debiutów nadal trwa? Przekonacie się o tym czytając moją recenzję.

Olga ma dwadzieścia osiem lat i pracuje w portalu internetowym Magia życia, gdzie zajmuje się analizą cudzych snów, oraz od czasu do czasu pisze horoskopy. Od pięciu lat jest w na pozór szczęśliwym związku, niestety jej związek z Adamem to relacja na odległość. Adam to debiutujący pisarz, któremu wygodnie żyje się  z Olgą. Nasza bohaterka mało wymaga od Adama, to zawsze ona mu ulega, nigdy odwrotnie.
Niestety oszukuje samą siebie, że taki związek jest dla niej dobry i jej odpowiada.
Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy do paczki przyjaciół Olgi oraz Adama, dołącza Radek

"Trudny mężczyzna", nie jest typowym romansem. To książka o trudnym związku, a nawet związkach, gdyż Olga, Adam i Radek nie są jedynymi bohaterami tej powieści, Poznajemy również Majkę, Rafała, Elizę oraz Dawida. Każdy z naszych bohaterów żyje w związku, który jak to w życiu bywa ma swoje wzloty i upadki. Niestety częściej jest źle niż dobrze, jednakże związek Olgi z Adamem to główny wątek powieści. 

Olga nie ma łatwo. Związek na odległość, ciągły brak czasu jej ukochanego dla niej, ale przecież Adam to pisarz i to on ustala ile chwil poświęci swojej dziewczynie, gdyż wydanie książki i jej promocja, to jest to co jest najważniejsze. Pokusiłabym się nawet o określenie, że związek Olgi z Adamem to związek toksyczny, podporządkowany tylko jednej ze stron. 
Czy pojawienie się Radka w tej zgranej paczce przyjaciół coś zmieni? Czy Olga zacznie myśleć wreszcie również o sobie? O tym wszystkim dowiecie czytając "Trudnego mężczyznę"

Styl autorki jest bardzo lekki i mimo, że książka ma przeszło pięćset stron, to czyta się ją bardzo szybko, jak dla mnie zdecydowanie za szybko.
Ja osobiście spędziłam bardzo miłe chwile podczas lektury tejże powieści. Wyraziści bohaterowie, realne wątki, to jest to co lubię, i to jest to co dostałam od Anny Bednarskiej. Nic w tej książce nie jest przerysowane ani przekoloryzowane, to po prostu samo życie, a bohaterowie to osoby z krwi i kości, z problemami, rozterkami oraz demonami przeszłości. Każdy z nich jest inny i niemal każdy z nich ma coś za uszami, ale jak to mówią, kłamstwo ma krótkie nogi. Czytając "Trudnego mężczyznę” nie jest nam trudno identyfikować się z bohaterami i wejść w ich życie. Jest ona napisana tak, że czujemy iż jest to wszystko bardzo prawdziwe i może spotkać każdego z nas.
Przyznam szczerze, że podczas czytania nie raz chciałam potrząsnąć Olgą, dać jej porządnego kopa w dupę, żeby przejrzała na oczy i rozejrzała się wkoło. Chciałam żeby zastanowiła się nad swoim życiem, ale czy każda książka musi kończyć się tak ja my byśmy chcieli? Zdecydowanie nie.

Bo powiadają przecież, że... prawdziwa miłość zawsze przychodzi nie w porę.

Anna Bednarska stworzyła świetną opowieść o miłości, przyjaźni i trudnych wyborach, czyli o tym, co spotyka nas na co dzień.
"Trudnego mężczyznę" oceniam bardzo wysoko i jestem przekonana, że większość z Was po przeczytaniu tej debiutanckiej powieści powie to samo co ja... Po prostu rewelacja!!!

Gorąco polecam!!!

Dziękuję Wydawnictwu Akurat za możliwość przeczytania książki.

6 komentarzy:

  1. No i już dopisuję do listy książek, które muszę w swoim życiu przeczytać ;) Zapowiada się rewelacyjnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna książka dołącza do listy "do przeczytania". Chyba zabraknie mi życia... Taaaaaaaaaaka już lista jest długa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem coś na ten temat ;) U mnie też dużo książek czeka na przeczytanie :)

      Usuń
  3. Okładka mi się podoba bardzo, a poza tym Twoja recenzja też mnie zaciekawiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę bardzo fajna książka :) Jak będziesz miała okazję to czytaj :D

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.