reklama

poniedziałek, 7 marca 2016

Patrycja Żurek - Księżycowe Dni 2 (PATRONAT)

 Wampiry, wampiry i jeszcze raz wampiry, to, to co mnie skusiło do przeczytania "Księżycowych Dni 2" Patrycji Żurek. To jest jeden z tych tematów do, których mogłabym wciąż wracać  i nadal mnie nie nudzi.

 "Księżycowe Dni 2" to jak sama nazwa wskazuje kontynuacja  już wydanej powieści o tym samym tytule. Jest to też nasz patronat, od razu wspomnę :)


 Cóż na wstępie dodam, że hołduję zasadzie "3 szanse". Pierwsza część jakoś nie za bardzo podołała moim "wyobrażeniom", nie spełniła oczekiwań do końca, ale nie ma co się rozwodzić nad pierwszą częścią :) A więc jako, że zasada "3 szanse" obowiązuje, dałam właśnie następną szansę, kolejnej części.
 

" Patricia, Stefan i Vladimir próbują odbudować dom, starając się zapomnieć o tym, co spotkało ich u Królowej. Wyruszają  w podróż po pięknej Rumunii, jednak władczyni nie odpuszcza i kochankowie po raz kolejny będą musieli zmierzyć się z jej potęgą. Dodatkowo do walki włączają się wampirze klany, które nie mogą dłużej być neutralne. Doprowadza to do tragedii, której nikt się nie spodziewał. Bohaterowie będą musieli stawić czoła przyszłości, w której zabraknie czegoś naprawdę cennego..."

Czy książka mi się podobała?
Powiem krótko "tak". Była duuużo lepsza od pierwszej części, przyjemnie się ją czytało, a fabuła była na tyle porywająca, że czytałam ją w każdym możliwym miejscu. Opisy krajobrazów, były jak żywe, można było poczuć przez same słowa magii, miejsca, które bohaterka akurat zwiedzała. Postacie też były ciekawe, urzekł mnie swoim spokojem Stefan, aż chciałoby się mieć takiego faceta. Jedną ze znienawidzonych postaci był dla mnie Vladimir, drugi partner Patricii, który był po prostu nie do WYTRZYMANIA. Tylko czekałam, aż znów gdzieś wyjedzie w "interesach", a ja nie będę musiała czytać o nim. Wątek erotyczny był dobry, ale to jednak jeszcze nie jest to. Książka co prawda jest "cienka", ale jak dla mnie to dobrze, autorka nie rozpisywała się za bardzo tak jak w poprzedniej części. Jest w niej zawarte wszystko co może nas zaciekawić, a jednocześnie nie zmęczyć.

Podsumowując książkę polecam, warto dać jej drugą szansę i samemu się przekonać. Jak dla mnie autorka poczyniła duży postęp i książka jest o wiele lepsza od poprzedniej części. 


Dziękuję za przeczytanie, autorce.

2 komentarze:

  1. Intrygująca okładka ;) Ja też mogę czytać o wampirach bez końca i jeszcze mi się nie znudziły. Mam tylko pytanie, czy można ją czytać jako odrębną powieść, czy lepiej najpierw zapoznać się z częścią pierwszą? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie trzeba zapoznać się z pierwszą aby poznać przyczyny problemów. :)

      Usuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.