reklama

czwartek, 26 maja 2016

Noora - J.K. Johansson (drugi tom cyklu Miasteczko Palokaski)

Zapraszam na recenzję drugiej część cyklu Miasteczko Palokaski autorstwa rożnych fińskich pisarzy, ukrywających się pod pseudonimem J.K. Johansson. Tytułowa Noora od samego początku wciągnęła mnie bardziej niż część pierwsza pt. Laura, a to dobrze zapowiada ostatni tom tego cyklu. Mam nadzieję, że się nie zawiodę, ale czy na pewno?

Śledztwo z poprzedniej części zostało zamknięte. Okazuje się jednak, że Laura wcale nie popełniła samobójstwa, a jej śmierć nie była nieszczęśliwym wypadkiem. Podejrzenia Mii podsyca Noora, która twierdzi, że była świadkiem, jak ktoś spycha Laurę ze skały prosto do morza. Policja jednak nie wierzy nastolatce.  Dodatkowo dziewczyna staje się posiadaczką srebrnego wisiorka z aniołkiem, który według Mii, łączy się także ze sprawą zaginięcia jej siostry Venly, a taki sam wisiorek miała także Laura. Całość zaczyna układać się w jakąś logiczną część, ale nagle zamordowany zostaje wnuk Karhonena, który bardzo chciał rozwikłać zagadkę śmierci Laury, gdyż także nie wierzył w nieszczęśliwy wypadek na klifie. Mia i Karhonen są jeszcze bardziej zdeterminowani do tego, by dowieść prawdy... a czas ucieka. Tajemnicza firma, która rozsyła dziewczynom biżuterię  z aniołkiem. Blog Noory, dzięki któremu dziewczyna dostaje wisiorek, a jej życiu grozi niebezpieczeństwo. Emocji w tej części nie zabraknie, a to dopiero początek.

Noora to naprawdę świetny thriller. Jest wciągający, niepokojący, a specyficzny klimat nie pozwala oderwać się od lektury. Mi osobiście ta część podobała się bardziej od pierwszej. Jest dużo lepiej dopracowana, bardziej mroczna i intrygująca. Mia cały czas drąży temat, powoli stara się rozgryźć tę zaplątaną zagadkę, ale co i rusz trafia na nowy top i znowu staje w punkcie wyjścia. Tutaj również pokazany jest wpływ internetu i mediów społecznościowych na nasze życie. Noora zakłada blog na którym lansuje się, ale dziewczyna nie wie, że to jej zguba. Można łatwo zatracić się w wirtualnym świecie, udawać się kogoś kim naprawdę się nie jest, szukać poklasku, ale w ten sposób łatwo paść ofiarą własnej próżności, samotności, albo znaleźć się na celowniku naprawdę groźnych osób. Ta seria daje do myślenia, a mnie skłoniła do naprawdę wielu refleksji.

Powieść tę czyta się naprawdę szybko i z przyjemnością zabiorę się za część trzecią. Venla już czeka na półce, a ja jestem ogromnie ciekawa finału cyklu Miasteczko Palokaski. Mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni, a moja ciekawość zostanie zaspokojona, bym mogła kiedyś na spokojnie kiedyś wrócić do lektury. 

Polecam!

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.


Premiera: 26 czerwca 2015

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.