reklama

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Ocal mnie - Abbi Glines

„Ona straciła swoją miłość. On pogubił się w życiu. Czy uratują siebie nawzajem?”

Cage'a Yorka poznaliśmy już w poprzednim tomie wciągającej serii Sea Breeze. To typowy playboy, a jego motto życiowe powinno brzmieć „PRZELECĘ WSZYSTKO CO MA PIERSI”. Jedno nocne przygody, alkohol oraz imprezy to jego styl życia. Czy przyjdzie dzień kiedy chłopak dojrzeje i się ustatkuje? Miarka się przebiera, gdy Cage zostaje złapany podczas jazdy pod wpływem alkoholu, by nie wylecieć z drużyny i nie stracić stypendium, przystaje na warunki trenera i na wakacje wyjeżdża na farmę, by „odpokutować swoje grzechy”. Tam poznaję Evę córkę właściciela, dziewczynę wyniosłą oraz zimną jak lód. Jako, że żadna dziewczyna nigdy nie odrzuciła Cage'a Yorka, Eva staje się dla niego wyzwaniem. Tylko czy chłopak przebije się przez mur, jakim otoczyła się dziewczyna? I czy doprowadzi do tego, że jej serce, które osiemnaście miesięcy wcześniej umarło, znów zabije głośno i mocno? Ja Wam tego nie zdradzę.

„Ocal mnie” to powieść, która porusza już od pierwszych stron. Osobiście wzruszyłam się do łez, a to nie łatwe zadanie, by poruszyć mnie, w takim stopniu już na samym początku. Z tomu na tom, ta seria staje się coraz lepsza, coraz bardziej emocjonująca, pochłaniająca oraz wciągająca.

Abbi Glines potrafi niesamowicie zaciekawić czytelnika, jej styl jest prosty, lekki oraz niezmiernie przyjemny w odbiorze. I to właśnie przez tak lekki styl, jej książki są przeze mnie pochłaniane w kilka godzin. Tak również było w przypadku „Ocal mnie”, powieść została odłożona na półkę dopiero gdy dotarłam do ostatniej strony. I choć fabuła książki nie jest zbytnio skomplikowana i możemy przewidzieć zakończenie, to autorka z premedytacją co jakiś czas rzuca naszym bohaterom przysłowiowe kłody pod nogi, by nie zrobiło się zbyt słodko. W tej części wiele dzieje, jest wiele smutku, bólu, łez, ale także pojawia radość, śmiech oraz oczywiście miłość, która potrafi wyleczyć niejedną okaleczoną duszę, a obumarłe serce przywrócić do życia, by zabiło mocno dla tej jednej ukochanej osoby.

Bardzo mi się spodobała kreacja Cage oraz Evy. Są to bohaterowie, którzy na pierwszy rzut oka wydają się całkiem inni niż są naprawdę. Cage to młody mężczyzna, którego ukształtowało dzieciństwo niegodne żadnego dziecka. Jego życiem rządzi alkohol, imprezy oraz przypadkowy seks, ale to tylko fasada za którą skrywa się wspaniały, wrażliwy i uczuciowy chłopak. On sam nie zdaje sobie sprawy, że jego życie mogłoby wyglądać całkiem inaczej. Dopiero poznanie Evy, córki właściciela farmy, na której pracuje w czasie wakacji, uświadamia mu, że i on zdolny jest do miłości. Tylko, czy jakakolwiek dziewczyna poradziłaby sobie z jego przeszłością? Eva to młoda kobieta, której życie rozsypało się jak domek z kart. Narzeczony, wspólna przyszłość są już przeszłością, z którą dziewczyna nie może się pogodzić. Od osiemnastu miesięcy, żyje wspomnieniami o swojej młodzieńczej miłości oraz o marzeniach, które w bestialski sposób zostały jej odebrane. Gdy pozna Cage'a postanowi być dla niego oschła i wyniosła, tylko nie przewidzi tego, że na widok tego uwodziciela, pierwszy raz od osiemnastu miesięcy poczuje motyle w brzuchu... Jak potoczą się dalsze losy tej dwójki, musicie przekonać się sami.

„Ocal mnie” to piękna historia miłosna, dwójki młodych osób, których los niejednokrotnie wystawiał na ciężką próbę. Autorka w bardzo fajny sposób pokazuje, że trzeba pogodzić się z przeszłością, zachować miłe wspomnienia i iść na przód, nie zamykając się w sobie. Przecież nigdy nie wiemy gdzie czeka na nas nowa miłość... Może spotkamy ją tam, gdzie nigdy nie chcieliśmy się znaleźć?

Polecam!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Pascal!

1 komentarz:

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.