reklama

piątek, 21 października 2016

Praca zbiorowa - Rewers

"Rewers" to książka na którą czekałam, odkąd zobaczyłam ją w wrześniowych zapowiedziach. Kilka opowiadań zainteresowało mnie szczególnie, zanim jeszcze zaczęłam czytać. Marcin Wroński i jego opowiadanie o moim rodzinnym mieście, Joanna Opiat - Bojarska, którą bardzo polubiłam po książce "Gra pozorów" i Remigiusz Mróz, o którym wiele pozytywnych opinii słyszałam.

"Jedenastu najlepszych polskich autorów kryminałów, jedenaście miejscowości, z których każda naznaczona jest zbrodnią.

Każde miasto ma swój rewers. Znajome nazwy, utarte ścieżki i oswojone miejsca kryją ciemną stronę schowaną pod osłoną nocy, w zapomnianych schowkach, starych piwnicach, a często – za oknami pozornie zwykłych mieszkań. Pamiętają i wiedzą o niej mury budynków, brukowane uliczki, ciemne zakamarki parków, miejskie stawy i rzeki.


Rewers to podróż po mrocznej stronie polskich ulic, zaułków i dzielnic, po kraju nierozwikłanych zabójstw, zdrad i tajemnic przeszłości."

"Rewers" jako całość była bardzo ciekawa. Książka ta, to  opowiadania o zróżnicowanej objętości, niektóre przerażające i mroczne, inne  napisane z odrobiną humoru i zabarwione nutką kryminału. 

Jeśli miałabym wymienić najfajniejsze moim zdaniem opowiadania, byłyby to zdecydowanie: 

  1. "Babcia Wiśniewska" Wojciecha Chmielarza, która była napisana z bardzo dużą dawką humoru, a sama Babcia Wiśniewska była bardzo przyjemną i dość tajemniczą postacią.
  2. "Czarcia Łapa" Marcina Wrońskiego, w którym miałam przyjemność poznać Lublin  z roku 1968. Do tego duża dawka tajemnicy podszyta najbardziej znaną legendą Lublina :)
  3. "Nie czytaj tego!" Joanny Jodełki, której opowiadanie najbardziej mnie zaskoczyło i zaszokowało. 
  4. "Niedzielne popołudnia" Gaji Grzegorzewskiej, opowiadanie było trochę przewidywalne, ale sam pomysł na powieść i poprowadzona narracja, ekstra!
  5. "Sąsiedzi" Małgorzaty Sobieszczańskiej, krótkie, ale fajnie poprowadzone z nutką humoru opowiadanie. Bardzo przyjemnie się je czytało.
 Niektóre z opowiadań mnie troszkę zawiodły, chyba miałam zbyt duże oczekiwania, chociaż  muszę przyznać, że były bardzo fanie napisane. Na wielkie "bum" zdecydowanie czekałam w opowiadaniu Remigiusza Mroza, czy właśnie Joanny Opiat - Bojarskiej przy, których dobrze się bawiłam, ale to nie były opowiadania, które uznałabym za najciekawsze. 

Polecam Wam "Rewers" i mam nadzieje, że każdy znajdzie "swoje" opowiadanie, które przypadnie  mu do gustu. Mi osobiście jako całość książka się podobała. Jest fajnie zrównoważona pod względem czasu i miejsca (znajdziemy tam historie osadzone w latach komuny jak i dotyczące teraźniejszości)

Dziękuję za przeczytanie Wydawnictwu Czwarta Strona.


2 komentarze:

  1. Przeczytałam Rewers. Zabrałam się za to własciwie wbrew sobie, bo nie mam przekonania do takich ""zbiorówek", ale nie żałuję. W dalszym ciągu uważam Wojciecha Chmielarza i Marcina Wrońskiego za najlepszych polskich "speców" od kryminałów, ale inni, którzy się tu zaprezentowali są o wiele ciekawsi niż szeroko reklamowani królowie i królowe kryminałów polskich.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wojciech Chmielarz naprawdę mnie zaskoczył, "Babcia Wiśniewska" była świetnym opowiadaniem, chociaż kiedyś się do niego zraziłam po pierwszym tomie o Jakubie Mortce. Remigiusz Mróz zawiódł mnie po całości, widocznie opowiadania to nie jego działka. Małgorzata Sobieszczańska też rewelacyjna, krótka i na temat:D
    pozdrawiam
    http://blog-projektksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.