reklama

poniedziałek, 27 lutego 2017

Gorące zmysły - Kendall Ryan

„Nieśmiała asystentka, seksowny topmodel i... burzliwy romans.”

Ben i Emma pochodzą z dwóch różnych światów. On, to światowej sławy topmodel, a ona jest byłą asystentką jego szefowej. Jak wiemy, w poprzedniej części ta dwójka się rozstała, a wszystkiemu winna była Fiona, szefowa Bena, która dzięki swoim intrygom doprowadziła do tego, że zaszła w ciążę, a tatusiem miał być Ben. Jednak Fiona nie zdawała sobie sprawy, że Bena i Emmę połączyła miłość i kobieta postanowiła dać mu kolejną szansę. Jednak na drodze pary kolejny raz stanie Fiona, która nie ustanie w próbach rozdzielenia tej dwójki i nawet na światło dzienne wywlecze tajemnice z przeszłości Bena. Czy uda im się przetrwać, to wszystko? Czy ich miłość okaże się aż tak silna? Przekonajcie się sami.

„Gorące zmysły”, to typowy erotyk, w którym sceny seksu rozpalają do czerwoności. Oczywiście głównym wątkiem tej powieści, jest romans głównych bohaterów, którzy na nowo wkraczają na miłosne ścieżki, a Emma próbuje kolejny raz nauczyć się ufać Benowi. Jednak nie jest, łatwe, bo gdy raz ktoś nadszarpnie nasze zaufanie, to ciężko później je odbudować, ale Ben będzie się starał, ale z jakim skutkiem tego Wam nie zdradzę.

Mam wrażenie, że ta część wyszła autorce zdecydowanie lepiej. Akcja jest naprawdę dynamiczna i cały czas coś się dzieje. Głównych bohaterów poznajemy na nowo i to mi się bardzo podobało, gdyż Emma przeszła niesamowitą metamorfozę. Stała się bardziej charakterystyczna i choć miejscami była mało pewna siebie i czasami mnie irytowała, to teraz ją naprawdę polubiłam i kibicowałam jej związkowi z Benem. W tej części związek bohaterów wskoczył na wyższy poziom i nie jest już przelotnym romansem, oboje chcą, by było to coś pewnego i trwałego. Pojawiają się plany i marzenia na przyszłość, jednak ciągle we wszystko miesza się Fiona, która próbuje ich skłócić i poróżnić. Oczywiście nie zabrakło w tej części wielu scen seksu, które są niesamowicie namiętne i pełne pasji, która odzwierciedla uczucie jakie łączy głównych bohaterów. Więc przygotujcie się, bo będzie naprawdę gorąco.

Tak jak w poprzedniej części pojawia się narracja naprzemienna, jednak tym razem mamy dużo więcej rozdziałów z perspektywy Bena i jestem za to wdzięczna autorce, gdyż lubię zagłębiać się w męskich umysłach, poznawać ich przemyślenia oraz ich punkt widzenia. Autorka ma bardzo lekkie pióro i książkę czyta się bardzo szybko. I mimo że książka jest przewidywalna i napisana według utartych schematów, to ja nie potrafiłam się od niej oderwać, gdyż historia Emmy oraz Bena niesamowicie mnie wciągnęła.

Jest jedna rzecz, która mnie strasznie irytowała, a mianowicie zdrobnienia, które strasznie mnie denerwują nawet w życiu codziennym, więc jak czytałam o majteczkach i staniczkach, to otwierał mi się przysłowiowy nóż w kieszeni. Jednak nie zaważyło, to na mojej ocenie tej książki i stawiam jej cztery z plusem, gdyż naprawdę spędziłam przy niej miło czas.

Jeżeli chcecie spędzić miło wieczór, to ta książka będzie dla Was idealna. Ja polubiłam Emme oraz Bena i nie żałuję ani chwili, którą spędziłam razem z nimi. Ta powieść jest pełna pożądania, pikantna, miejscami słodka i przede wszystkim gorąca.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Pascal.

3 komentarze:

  1. zdecydowanie moje klimaty ;)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio mnie zainteresowała ta książka, więc może sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę już przeczytałam i bardzo mi się podobała. :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.