reklama

wtorek, 21 lutego 2017

Gra o miłość - Jennifer Probst

„Gra o miłość” Jennifer Probst, to trzeci tom wciągającej serii Mariage to a Billionaire. Wiem, że po drodze zgubiłam część drugą, ale na pewno nadrobię braki, bo książki tej autorki są świetnie napisane, rozpalają zmysły i bawią do łez. Zapraszam na recenzję.

„Jedna szalona noc... i szybki ślub. Czy już za późno na miłość?”

Karina Conte od lat podkochuje się w Maksie Grayu, który jest przyjacielem i partnerem biznesowym jej brata. Całe młodzieńcze lata poświęciła na wzdychanie do niego. Jednak, gdy kończy studia, a brat proponuje jej staż w rodzinnej formie, u boku Maksa, postanawia stłumić swoje uczucia i przestać żyć mrzonkami. Tylko, czy jej się to uda? Dla Maksa, Karina od zawsze była zakazanym owocem i traktował ją jak starszy brat. Jednak, gdy spotykają się po latach, mężczyzna uświadamia sobie, że dziewczyna wyrosła na piękną i seksowną kobietę. Wbucha pomiędzy nimi ogromne pożądanie, które nie wróży nic dobrego. Czy Maksowi starczy odwagi, by narazić na szwank przyjaźń z przyjacielem? Co wygra, rozum, czy może jednak serce? O tym musicie przekonać się sami.

Jennifer Probst, nigdy mnie nie zawodzi. Kolejny raz dostałam ekscytujący oraz gorący romans pełen emocji, miłości i wzruszeń. Takiej książki właśnie teraz potrzebowałam, lekkiej oraz przyjemnej w odbiorze. To idealna powieść na odprężenie, która dzięki ciekawej fabule niesamowicie umila czas. Jak zawsze w książkach Probst, pojawia się miłość, namiętność, pożądanie, a także wzruszenie oraz łzy. I mimo że książka jest przewidywalna i napisana według utartych schematów, to nie nudzi, a jedynie porywa w głąb fabuły i zapartym tchem śledzi się losy bohaterów. Ogromnym atutem tej książki, jest także humor, który miejscami doprowadza do niekontrolowanych wybuchów śmiechu. Sceny seksu są dość śmiałe i pikantne, ale na pewno nie są ordynarne. Zostały opisane z ogromnym wyczuciem oraz smakiem. Dla mnie to mieszanka idealna, dzięki której naprawdę wspaniale spędziłam czas.

Myślę, że bohaterowie są najmocniejszym punktem tej powieści. Niezwykle naturalni, wyraziści oraz barwni. Maks, to typowy playboy, który kobiety traktuje jako trofea i bez skrupułów wykorzystuje je do własnych celów. Jednak, to także mężczyzna lojalny, szczery, który nosi w sobie ogromne pokłady miłości, ale niestety boi się je uwolnić. Nie chce stać się jak własny ojciec, dlatego cały czas kontroluje swoje uczucia. Pojawienie się Kariny burzy jego spokój, a pożądanie pcha ich ku sobie. Czas studiów zmienił Karinę, rozkapryszona dziewczyna zmieniła się w kobietę odważną, która wie czego chce i pragnie. Tłumienie uczuć do Maksa, spełzło na niczym i kobieta zdaje sobie sprawę, że nie jest w stanie o nim zapomnieć. By zdobyć Maksa posuwa się do kobiecych sztuczek, na które ten wieczny playboy nie jest odporny. Jak skończy się ta gra? Zapewniam Was, że na pewno będzie gorąco, namiętnie, wzruszająco i nawet pojawią się łzy.

„Miłosna gra”, to książka, którą serdecznie Wam polecam. To wspaniały czasoumilacz, który zapewnia doskonałą wielogodzinną rozrywkę. To świetna książka o miłości, przyjaźni oraz rodzinnych więzach.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Akapit Press.




3 komentarze:

  1. Ja bym chętnie poznała ;)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedną książkę autorki mam już za sobą i niestety mnie nie zachwyciła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię tę autorkę i humor, który pojawia się w jej książkach.

      Usuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.