piątek, 14 lipca 2017

K.C.Hiddenstorm - Po złej stronie lustra

"Nie bój się, będę delikatny." 
Właśnie jestem świeżo po lekturze książki K.C.Hiddenstorm - Po złej stronie lustra. Dopiero przed trzema minutami skończyłam  i po prostu nie mogę czekać z opowiedzeniem Wam o tej książce.  Powieść wywarła na mnie bardzo duże wrażenie, jestem w szoku i chyba przeżywam w tym momencie swój własny "obłęd". Ale więcej szczegółów dostaniecie zaraz. Właśnie tym oto optymistycznym początkiem zapraszam Was na recenzję książki K.C. Hiddenstorm - Po złej stronie lustra.

"Lisa Johnson ma wszystko, o czym marzą przeciętni ludzie: urodę, sławę, bogactwo. Sielanka jednak kończy się w dniu, w którym ulega tajemniczemu wypadkowi na planie swojego najnowszego filmu. Po wyjściu ze szpitala doświadcza coraz częstszych omdleń oraz szeregu innych dolegliwości... jak choćby wizyt w alternatywnej rzeczywistości. Jawa i sen zaczynają zacierać się coraz bardziej, a ona z przerażeniem uświadamia sobie, że zaczyna balansować na krawędzi obłędu. Podczas jednej z wizyt w równoległej rzeczywistości Lisa poznaje demoniczną Kobietę w Bieli, która składa jej propozycję nie do odrzucenia..."

"Czym więc jest szaleństwo, jeżeli rozsądek nie istnieje? Czy szaleńcem jest ten, kto zobaczył, jak wygląda świat po drugiej stronie lustra i nie bał się o tym głośno mówić czy raczej ten, kto go za tę wiarę zamknął?"
 
 Powieść napisana jest łatwym językiem, autorka potrafi  rozbawić czytelnika, ale i napędzić niezłego stracha, przez co często czytelnik nie wie kiedy się spodziewać, tego jak mocno się wystraszy, albo nagle w "kryzysowej" sytuacji - wybuchnie śmiechem. Fabuła na początku jest bardziej nastawiona na humorystyczne żarciki i poznaniu głównej bohaterki - Lisy. Szczerze mówiąc po takim początku nie spodziewałam się za wiele po książce. W sumie mogę powiedzieć szczerze, że nie wiedziałam czego do końca się spodziewać. Zaczęło się niewinnie, a jak runęło, to tak, że ja sama się pogubiłam i zdziwiłam, że można przejść tak szybko od totalnej sielanki do najgorszego scenariusza głównego bohatera. Rewelacją w tej książce była postać seksownego Toma, który z tego co widziałam kupił wiele czytelniczek, ale moje serce należy jednak do innej postaci. Jednak nie dajcie się zwieść pozorom bo wszystko co dobre, kiedyś się kończy, a my wpadamy nagle ni z tego ni z owego w niesamowicie poplątaną historię (która wyszła mistrzowsko autorce. Bo naprawdę ciężko doprowadzić mnie do "obłędu" i poczucia zagubienia i osaczenia). 

Świat, który wykreowała K.C.Hiddenstorm, jest niezwykle rozległy i bardzo plastyczny (naprawdę wiele można stworzyć przy takim świecie - nieee ja tutaj nic nie proponuje :>). Mogłabym go porównać trochę do dość sławnego filmu z 2012 roku w którym grał Bruce Willis, ale myślę, że byłby to za duży spoiler i zniszczyłabym Wam największy moment zaskoczenia, po którym ja przetarłam oczy ze zdumienia.

Bardzo podobała mi się kreacja bohaterów, oraz ich nieustanna przemiana. Oprócz Lisy, która o dziwo mnie nie wkurzała (co często się u mnie zdarza z głównymi bohaterkami) a zyskała moją sympatie swoją otwartością, humorem i spojrzeniem dość "kpiarsko" na świat. Muszę też pochwalić kreacje postaci Sandresa (który też Was mocno zadziwi, obiecuje Wam to!), który całkiem zdobył moje serce i mogę od razu powiedzieć, że Sanders zostanie moim mężem w jednym ze światów. Poważny, lekarz psychiatrii, który odegrał bardzo dużą rolę w książce, jednocześnie zdobywając mój szacunek po jednej z dość ciekawych akcji. Ah no i nie mogę zapomnieć o Normanie, który był według mnie najlepszą postacią drugoplanową i zasługuje na swoją oddzielną powieść, albo chociaż opowiadanie ). Dużo osób może go nie polubić, ale ja lubię dziwne i wyróżniające się osobistości.

"Miłość to doprawdy potężna, ale równocześnie zgubna siła - często bywa tak, iż okazuje się ona być nie darem niebios, lecz długiem zaciągniętym u nieboskiej istoty obdarzonej sadystycznymi skłonnościami"

I teraz pytanie: Czy polecam? TAK. Polecam Wam serdecznie. Bawiłam się przy książce wspaniale, a koniec książki nie dość, że wbija w fotel, to jeszcze funduje nam otwarte zakończenie (które powoli zaczynają zanikać z książek - a szkoda bo to wzmaga tylko ciekawość). Mam nadzieje, że powstanie druga powieść, w której wyjaśni się co dalej z Lisą.

Dziękuję za przeczytanie Autorce, zyskałaś nowego fana swoich powieści :) 

3 komentarze:

  1. Fantastyczna książka!
    To niespotykane, jak autorka umiejętnie trzyma w napięciu przez cały czas i miesza w głowie czytelnikowi. Poznałam ją jakiś czas temu, jednak nadal mi trudno po niej ochłonąć :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już pierwsze zdanie Nie bój się, będę delikatny. zachęciło mnie do tej książki. Będę musiała ją przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam właśnie ostatnio na fb wzmiankę o tej książce i zaintrygowała mnie okładka! Po przeczytaniu recenzji wiem, że warto po nią sięgnąć :).

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.