poniedziałek, 17 lipca 2017

Misja Wywiad z Anną Judge


Kolejna ciekawa Misja Wywiad za nami. Tym razem na Wasze pytania odpowiadała Anna Judge, autorka powieści "Puzzle", i to właśnie tą książkę p. Anna ofiaruje Marioli  Zofii Laurze Marszałek, gdyż to jej pytanie uznała za najciekawsze! Gratulujemy i prosimy o kontakt na naszym fb w ciągu 3 dni.

Iza Wyszomirska
1. Jaka bariera zniechęciłaby Panią do wyjazdu za granicę?

Nie ma takiej bariery. Rodzina, miłość, śmierć…nic nie jest w stanie zatrzymać koła czasu. Technologia nam w tym pomaga. Dziś mamy tak pięknie i sprawnie działająca komunikację, że nic nie jest w stanie przeszkodzić nam w podejmowaniu decyzji o zmianach. O zmianie miejsca zamieszkania również.

2. Ludzie decydują się na emigrację najczęściej w nadziei na lepsze, szczęśliwsze życie. Tak było w przypadku Marii - bohaterki "Puzzli". Ale czy zawsze warto zaryzykować i zostawić całe swoje dotychczasowe życie, niejednokrotnie kosztem tęsknoty za rodziną, przyjaciółmi i samotnością?

To pytanie jest ściśle związane z pierwszym. Decyzja o emigracji powinna być przemyślana . Fakt. Jednak czy nazwałabym ten krok ryzykiem? Pewnie tak. Bo czymże sa zmiany w naszym zyciu jak nie ryzykiem? Ryzykujemy każdego dnia. Wychodząc rano do pracy – ryzykujemy. Godząc się na związek- ryzykujemy. Zmieniając prace – ryzykujemy. Nikt z nas nie wie, co czeka  za rogiem? Ryzyko jest wpisane w nasze życie. W każda jego sferę. Siedząc w ciepełku wygodnego życia bez oczekiwań na zmiany, przestajemy się rozwijać.

Paulina Wisnicka
1. Układa Pani rozsypane puzzle...obrazek, który z nich powstanie zobrazuje Pani życie...Co przedstawia?

W zależności od okresu w życiu obrazek ten jest różny. Obecnie przedstawia hiszpańskie klimaty i krajobrazy. Już tak wiele puzzli ułożyłam, różnych puzzli ale wciąż stara, się dążyć do tego aby moja twarz na tym obrazku uśmiechała się naprawdę radośnie.

2. Gdyby mogła Pani zacząć swoje życie na nowo- z czystą kartą-to zmieniłaby coś Pani w swoim życiu? może miejsce zamieszkania?

Hmmm…z nową kartą? Nie, dziękuję :)) Gdybym nie mogła korzystać z doświadczeń, jakie zdobyłam dotychczas , nie chciałabym zaczynać od nowa. Pewne elementy może i chciałabym zmienić ale wówczas zmieniłabym kierunek mojego i innych osób życia, a tego nie chcę. Czuję się spełnioną kobietą. Mieszkam w ciekawym miejscu. Daleko od rodziny ale przecież samoloty teraz latają/ jeżdżą jak tramwaje :)))

Nela Radon
1. Czy doświadczyła Pani podobnie jak Maria emigracji, czy Wasze losy są do siebie podobne?

Tak doświadczyłam emigracji. Jednak Maria – bohaterka Puzzli nie przeżywa wszystkiego co osobiście przeżyłam. Jest to postać jedynie w kilkunastu procentach podobna do mnie. Ja ją wszak stworzyłam :)) Jednak to co przeżywa Maria na kartach powieści nie jest moja biografią. Wiele zdarzeń opiera się na przeżyciach innych osób ale postać jest autentyczna.

2. Co sprawiło, że zaczęła Pani pisać i skąd tak dobre pomysły na tytuły swoich książek? ;)

Pisać zaczęłam wiele lat temu. Jako nastolatka. Pisałam wiersze, krótkie opowiadania i nawet zdarzała się proza poetycka! Zaproszono mnie do wstąpienia do klubu literackiego „Na Wyspie” , którego przewodnicząca była Anna Beata Chodorowska, członkini Związku Literatów Polskich. Pisałam i dorastałam literacko w cudnej atmosferze spotkań z uznanymi krytykami i literatami, licznych  dyskusji .Jak większość, walczyłam z tytułami  dla każdego powstałego wiersza i chyba nauczyłam się wysupływać kwintesencję, nie podając całkowicie puenty. A w tytułach przecież o to chodzi))

Mariola Zofia Laura Marszałek
1. Kto jest dla Pani autorytetem w życiu prywatnym, a kto w życiu artystycznym / literackim - czyją twórczość ceni sobie Pani wyżej niż innych autorów książek / poezji / obrazów / rzeźb? A może nie ma takich ludzi, w Pani życiu?

Ciekawe i mądre pytanie. Osobiście uważam ,że bez autorytetów nie jesteśmy w stanie się rozwijać, uczyć. Tak się składa ,że nie mogę rozdzielić życia osobistego od zawodowego, ponieważ moją życiową pasją  i miłością jest to co robię. Otaczałam się sztuką , zawsze pragnęłam żyć w otoczeniu sztuki i tak się złożyło, tak się stało. Autorytetów wobec tego miała i mam wiele. Dziewczynkę zachwycały przygody Aleksandra Dumas, nastolatkę Maria Pawlikowska – Jasnorzewska, Tuwim, później nadszedł czas na Różewicza, Hłaskę, Jorge Luisa Borges, Halinę Poświatowską, Zbigniewa Herberta, Wisławę Szymborską, Alice Munro, Jonathana Carrolla, Paulo Coelho, E.Maria Remarque….Ethel Lilian Voynic, angielska pisarka. Odnalazłam ją na półce z książkami przypadkowo. Nieznana, zapomniana…Jej książka „Szerszeń” wywarła na mnie ogromny wpływ…Nie mogę tu zapomnieć o Jeremim Przyborze! „Kabaret Starszych Panów” mnie „wychował” :)))
 To samo dzieje się z obrazami. Ulubionych mam  wiele. Takich ,że mogłabym na nie patrzeć godzinami i wciąż coś nowego zachwyca i przyciąga wzrok. Jednak największy  wpływ  maja na mnie impresjoniści :))) Jeśli chodzi o rzeźbę, to generalnie sztuka renesansu przyciąga. Ludzie…? Leonardo da Vinci nie przestaje zachwycać umysłem.
Powiem tak, zadała Pani bardzo intrygujące pytanie, nad którym posiedziałoby się znacznie dłużej i podyskutowało. Wszak sztuka otacza nas każdego dnia :)))

2. Co Pani czuje czytając recenzje swojej książki - zarówno te pozytywne jak i negatywne - oraz co Pani z nich wynosi dla samej siebie i swojej przyszłej działalności literackiej?

Kolejne doskonałe pytanie :) Jak wielu jest ludzi tak wiele mamy opinii. Jeszcze się taki nie urodził …itd. :))) Szanuję opinie ludzi , które nie są zgodne z moimi. Wysłucha, przemyślę, najpierw wewnętrznie się ustosunkuję… Później postaram się odpowiedzieć. Nauczyłam się szacunku do konstruktywnej krytyki podczas spotkań w klubie literackim i wspaniałych dyskusji podczas lekcji języka polskiego jeszcze w liceum. Pozytywne opinie łechcą naszą próżność, łaskoczą „podniebienie” :)) Negatywne , jeśli nie zawierają  jadu, a taki można wyczuć od razu, pomagają spojrzeć na siebie z innej strony. Jest to potrzebne do zachowania balansu. Kiedyś moja babcia mawiała : w lustro spoglądaj zawsze dwa razy!
Krytyka jest nam potrzebna do rozwoju. Jest mi osobiście potrzebna do rozwoju i podejmowania kolejnych kroków artystycznych z podwójnym przejrzeniem się w lustrze :)))

Agnieszka E. Rowka
1. Mając ile lat zapragnęła Pani zostać pisarką?

Pragnienia pisania odkryłam w sobie jako nastoletnia dziewczynka, może miała 12 lat?  Nie pamiętam dokładnie. Podążając na tym pragnieniem znalazłam się na tej  a nie innej drodze :)))

2. Czy zostając pisarką spełniła Pani swoje marzenie czy może ma Pani jeszcze jakieś i dąży do jego realizacji?

Marzeń mam cały worek :))) Systematycznie i powoli z rozmysłem i spontanicznie , spełniam je z radością. Przychodzą do mnie jak dobrzy przyjaciele. Rozsiadają się wygodnie i czekają na mój ruch :)) Ja im się przyglądam i działam :)))

3. Gdyby mogła Pani wynaleźć tylko 1 lekarstwo, którego jeszcze nie ma, to na jaką chorobę byłoby? A może byłby to zastrzyk nieśmiertelności?

Z pewnością nie byłby to zastrzyk nieśmiertelności. Choroby cywilizacyjne dziesiątkują nas, ludzi na tej planecie. Chciałabym wynaleźć lek na raka, który zabiera wszystkich,  niewinne dzieci  i dorosłych. Lek na Alzheimera, aby ludzie mieli świadomość do końca swoich dni , kto jest przy nich. Lek na chorobę jaką jest władza. Ludzie którzy dostają się do władzy , chcą jej więcej i więcej… bez opamiętania wywołują wojny.

Joanna Wiewióra
1. Wymarzone miejsce do którego by chciała Pani pojechać i napisać kolejną wspaniałą książkę i co by ze sobą Pani zabrała?

Wymarzone miejsce to wciąż ciepełko, woda…czyli Malediwy, Dominikana…zabrałabym z sobą tylko najbliższych, ludzi których kocham…rzeczy nie mają znaczenia. Choć musiałby się znaleźć w walizce dobry laptop, aby pisać :))))

2. Jak wygląda dzień Pani pracy nad pisaniem książki. Czy zamyka się Pani w samotności i nie jest dostępna dla nikogo czy spędza Pani czas z przyjaciółmi bądź rodziną i tworzy wtedy pomysły na książkę?

Dzień rozpoczynam dobrą herbata i lekkim śniadaniem, rozmową z mężem. Choćby krótkim : Dzień dobry kochanie! Piszę w ciszy, jedynie muzyka może mi towarzyszyć. Piszę rano godzinę, dwie.. Dalej, toczy się normalne życie. Do pisania siadam ponownie wieczorami. I znów w ciszy ludzkiej ale z muzyką. Ludzie są mi potrzebni do życia.  Ludzie których kocham, przyjaciele, znajomi…spędzamy sporo czasu razem. Podczas rozmów, wspólnych wypadów pojawiają się pomysły na wiersz czy opowiadanie. Inspiracją do opowiadania, książki może być iskierka w kominku czy lawina w Alpach :))) Wszystko co nas otacza jeśli patrzymy i słuchamy.

Edyta Synyszyn
1. Jaka jesteś Aniu w życiu prywatnym? (bo znamy się tylko jeszcze z fb) ale ciekawi mnie jaka jest Anna Judge na co dzień?

Jaka jest dzis Anna Judge? Inna niż Ania Partyka, nastolatka , która nieśmiało jako nastolatka, zaczynała pisać wiersze. Wzięłam udział w konkursie epistolograficznym organizowanym przez Klub Literacki „Na Wyspie” w Świnoujściu i zostałam zaproszona do wstąpienia do klubu! To był niesamowity zaszczyt! Czułam się niezwykle wyróżniona.
W życiu prywatnym przeszłam , jak każda kobieta, wiele zdarzeń. Budujących i rujnujących. Podnosiłam się za każdym razem kiedy upadlam. Niezwykła siła pozwalał mi na to aby się podnieść. Nie mam pojęcia skąd ta siła się brała. Ale czułam ja w sobie i obok siebie :) Przez wszystkie lata uśmiechałam się do ludzi. Kocham ludzi, dzieci, zwierzęta, naturę. Jestem raczej osoba poszukująca , ciekawska, z nuta odwagi i determinacji w dążeniu do wyznaczonych celów. Kiedyś nie miałabym odwagi na powiedzenie, iż jestem odważna - hahahahaha. Dziś nie stoję w kacie. Nie czekam aż mnie ktoś w nim odnajdzie. Bajki się zdarzają ale jeśli sami do nich napiszemy scenariusz! :) Dzisiejsza Anna, dojrzała doświadczeniami kobieta jest  bardziej otwarta na zdarzenia i doświadczenia. Uśmiecham się do ludzi szczerze i daje im kredyt zaufania na dzień dobry. Niemniej jeśli zdradza ten kredyt, nie poświęcam im więcej uwagi. Szkoda energii i czasu. Co jeszcze mogę powiedzieć o sobie? Zawsze starałam się pomagać potrzebującym. Stad moje działania charytatywne. Niemniej staram się zachować zdrowy rozsadek i nutę egoizmu własnego.

Edyta Chmura
1. Czyta Pani najchętniej polskich współcześnie tworzących autorów, klasyków czy może pisarzy zagranicznych?
2.Kto w ostatnim czasie Panią zachwycił? Była może jakaś książka, do której podchodziła Pani dość sceptycznie, a okazała się istną perełką?

Sądzę , że na to pytanie pokrótce już odpowiedziałam wcześniej :))  Czytam dużo i różnych autorów. Zachwycam się ostatnio polską współczesną literaturą. Jest jej tak dużooo :))) Czasu brakuje na czytanie wszystkiego! Niemniej jednak Katarzyna Grochola wciąż mnie bawi poczuciem humoru, Manuela Gretkowska przemawia niedomówieniem, Olga Tokarczuk zachwyciła mnie Domem dziennym i domem nocnym… Tak zwana literatura kobieca ma obecnie tak wiele ciekawych pozycji! Nie sposób wymienić wszystkich. I dlatego czytam też z polecenia. Jest również wielu zagranicznych pisarzy, których czytuję.
Do książki Ethel Voynic pt. „Szerszeń” podchodziłam baaardzo sceptycznie. Jednak miałam wówczas może 17 lat? I to ta książka wywarła na mnie ogromny wpływ. Okazała się perełką. Czy obecnie mogę tak powiedzieć o jakiejś pozycji jaką przeczytałam? Na razie nie. Książki jakie czytam przynoszą oczekiwane zachwyty i przemyślenia.

Zuzanna Malinowska
1. Kim pani chciałaby być za 10 lat? Jak widzi pani przyszłość swojej kariery?

Pani Zuzanno, za dziesięć lat będę stateczną staruszką :))) Ale wciąż otwartą na ludzi i zdarzenia! Z odrobiną szaleństwa w oczach))) Za dziesięć lat chciałabym mieć na koncie duuuużo wydanych książek i całą rzeszę czytelników z którymi zdrowie pozwoliłoby mi spotykać się i dyskutować. Jeśli Alzheimer nie popsuje szyków :))) Powiem cichutko , że życzyłabym sobie aby choć dwie książki znalazły swą ekranizację.

Krzysia Bezubik
1.  Aniu, jakiej muzyki słuchasz w trakcie pisania?
Dziękuję Krzysiu za to pytanie :))) Ponieważ jestem z wykształcenia muzykiem, dźwięki towarzyszą  mi zawsze i wszędzie.  Podczas pisania również. Lubię mieć wolną przestrzeń podczas pisania. Nikogo wokół , kto chciałby rozmowy. Muszę się skupić . Otwieram jednak umysł i serce dla muzyki. Przeważnie słucham klasyki. Uwertury, koncerty, opera … ale również jazz, soul. Instrumentalne wersje klasyki Davida Garretta są jednym z ostatnich  moich odkryć. Ciężko powiedzieć czego dokładnie słucham , ponieważ jest to uzależnione od nastroju. Niemniej, jak powiedziałam wyżej jest to przeważnie muzyka klasyczna.

Ewa Badeńska
1.  Anno ...Czy kochasz ? Czy jesteś kochana?

Wow!  Czy kocham? Oczywiście! Kocham pasjami. Zauważyłam u siebie pewną zależność. Jestem przepełniona chęcią, potrzebą kochania! Nigdy dość. I tak, jestem kochana. Ta świadomość dodaje mi skrzydeł.

Kasia Godefroy
1. Jak Ty to robisz? Jak masz czas na wszytko, pisanie, zżycie, promocje, spotkania


Podpowiem co się u mnie dzieje….spontaniczne planowanie :))))

4 komentarze:

  1. Bardzi przyjemny wywiad. Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny wywiad :D Aż żałuje, że nie mogłam zadać więcej niż tylko dwa pytania. Oraz dziękuję za nominację :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie dziękuję Aniu za odpowiedź na moje pytanie😘😘😘

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.