niedziela, 11 lutego 2018

Until Trevor - Aurora Rose Reynolds

Zapraszam na recenzję drugiego tomu serii Until Aurory Rose Reynolds „Until Trevor”.

„A gdy tchu w piersi zabraknie...”

Piękna, ale i nieśmiała Liz nigdy nie miała szczęścia w miłości, a każdy mężczyzna, którego kochała, odchodził. Jej ukochany tata zmarł wiele lat temu, ten, któremu oddała serce, po prostu ją rzucił, a ukochany brat ją okradł i uciekł. Dziewczyna, by mieć gdzie mieszkać, ale także i utrzymać swój wymarzony interes i spłacić raty kredytu musiała podjąć dodatkową pracę w klubie ze striptizem. I wtedy właśnie kolejny raz w jej życie wkroczył Trevor, który postanowił, że teraz nie zmarnuje szansy i Liz już na zawsze będzie jego. Na pewno nie będzie to łatwe, bo mężczyzna już raz odrzucił dziewczynę, łamiąc jej serce. Czy Liz mu wybaczy? Czy kolejny z braci Maysonów znajdzie przystań u boku wspaniałej kobiety? Przekonajcie się sami.

Jak wiecie, bardzo podobał mi się pierwszy tom tej serii i przeczytałam go z ogromną przyjemnością. Niecierpliwie wyczekiwałam historii o Trevorze i Liz z nadzieją, że to kolejna książka, przy której świetnie spędzę czas. Niestety odniosłam wrażenie, że ten tom był troszeczkę gorszy, choć nie ukrywam, że tak przeczytałam go z uśmiechem na ustach. Najbardziej rozczarował mnie wątek sensacyjny, który według mnie został mało dopracowany, naciągany i tak naprawdę, gdyby go nie było, to książka byłaby dla mnie dużo lepsza.

Niewątpliwie jest to powieść lekka i przyjemna w odbiorze, która nie raz doprowadzi Was do uśmiechu na twarzy. Pojawia się w niej także sporo scen seksu, więc osoby, które lubią, gdy ich krew zostaje doprowadzana do wrzenia, to na pewno będą usatysfakcjonowane.  Bardzo spodobała mi się kreacja Trevora, gdyż uwielbiam takich samczych bohaterów, którzy lubią postawić na swoim, a kobiety traktują jak własność i najcenniejszy skarb. Taki właśnie jest Trevor i myślę, że to właśnie jego postać dodaje niezwykłego wyrazu książce. 

Jeżeli podało się Wam Until November, to myślę, że i ten tom przypadnie Wam do gustu. Ja mimo kilku niedociągnięć miło spędziłam czas z Trevorem, Liz i resztą braci. To powieść o miłości, namiętności i przyjaźni, która niepostrzeżenie potrafi zmienić się w coś więcej. Na pewno przeczytam kolejny tom z uwagi na seksowych i męskich braci.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Editio Red.

14 komentarzy:

  1. No to muszę najpierw sięgnąć po Until November!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam Until November więc chyba Trevor póki co zostanie nieznajomym ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spotkanie z braćmi Mayson daje satysfakcje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie miałam jeszcze przyjemności z braćmi Mayson 😉, a że lubię takich samczych mężczyzn jak Trevor, to muszę koniecznie to nadrobić. Ale po kolei najpierw Until November, a potem seksowny Trevor.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla tych cudownych męskich bohaterów naprawdę warto sięgać po książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsza czesc nie przypadla mi do gustu, na kolejna czesc sie nieskusze .

    OdpowiedzUsuń
  7. Until November czeka na półce, a tu już Until Trevor jest 😀

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytała żadnej książki tego autora...trzeba ndrobić zaległości :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam jeszcze pierwszego tomu, bo seria niestety nie zbiera zbyt pozytywnych opinii :( Mam ją jednak w planie, choć nie ukrywam, że mam obawy przed ty, że będzie to tylko stracony czas.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam November i nie było szału. Zbyt słodko. Hmm na chwilę odpuszczę sobie tą serię może kiedyś wrócę do niej ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trochę przeslodzone te książki. Dobre na odmóżdżenie. Druga część kiedyś przeczytam, mam ważniejsze pozycje do przeczytania 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta część była słaba. Nic się tutaj ciekawego nie działa, wszystko działo się zbyt szybko. A szkoda, bo Until November uwielbiam. Zobaczymy jak to będzie z trzecim tomem.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.