Dance, sing, love. W rytmie serc - Layla Wheldon (Patronat medialny)

Podejrzewam, że gdyby nie nadmiar obowiązków naszej Kasi to nie miałabym okazji przeczytać tej książki. Tak się złożyło, że to ona czytała i recenzowała pierwszą część "Dance, sing, love" Layli Weldon, a mnie w udziale przypadło zrecenzowanie drugiego tomu. Kasia poradziła mi, aby przeczytać historię od początku i w ten oto sposób, mogę przybliżyć Wam tę książkę i zapewne nie obędzie się bez nawiązywania do pierwszej części, a co za tym idzie, również porównań.

„Po tragicznym wydarzeniu na lotnisku Livia Innocenti na długo straciła zdrowie i pełną sprawność - kariera tancerki stanęła więc pod znakiem zapytania. Z pomocą swojego chłopaka Jamesa Sheridana oraz przy wsparciu przyjaciół, Kathy, Zafira, Leny, Mirandy i Alexis, Livia powoli staje na nogi. Odnajduje spokój i ukojenie w muzyce i tańcu, które stają się elementem terapii. Dostaje także propozycję, by spróbowała swoich sił jako choreograf.

Czas zabliźnia rany, jednak trauma po wypadku nie daje o sobie zapomnieć. Problemy nie znikają, podobnie jak powracające nocami koszmary. Kiedy wydaje się, że wszystko się wreszcie układa, a związek Livi z Jamesem wchodzi na właściwe tory, los wystawia ich uczucie na ciężką próbę. I zrobi to jeszcze nieraz. Czy ich serca nadal będą bić w jednakowym rytmie?

Więcej muzyki, więcej tańca i więcej pasji... Po prostu DANCE & SING & LOVE!”

Która z nas choć przez chwilę nie marzyła by być obiektem zainteresowań gwiazdy muzyki? Dziewczęta na całym świecie śnią o swoich idolach i zazwyczaj pozostaje to w sferze marzeń. Jednak Livi udaje się ta trudna sztuka, choć ona ma o tyle łatwiej, że jest tancerką i często ma do czynienia z prawdziwymi sławami. Po wielu mniejszych i większych perypetiach zostaje dziewczyną słynnego Jamesa Sheridana. Jak łatwo się domyślić życie z gwiazdą nie należy do najłatwiejszych, o czym szybko się przekonuje.
Drugi tom książki zaczyna się od ataku terrorystycznego na lotnisku, ofiarą, którego stała się Livia. Ogromne wrażenie zrobił na mnie sposób, w jaki autorka opisała to wydarzenie. Niezwykle realistycznie, z dbałością o każdy detal. Zdarzenie to było zdecydowanie sytuacją, która niosła za sobą konsekwencje decydujące o przyszłym życiu bohaterki, zarówno uczuciowym, jak i zawodowym.
Livia zmaga się z traumą, traci pewność siebie i podejrzewa, że jej związek z Jamesem również na tym ucierpi, jednak James staje na wysokości zadania, dając oparcie swojej dziewczynie, w tym trudnym dla niej momencie życia i w rezultacie wypadek scala ich związek.

„Podobno doceniamy coś, dopiero jak to stracimy. Tak samo jest z ludźmi. Rozumiemy, jak bardzo są dla nas ważni, gdy musimy pozwolić im odejść. „

Layla Wehldon odpowiednio zadbała o to, aby fabuła podobnie jak w pierwszej części była naszpikowana najprzeróżniejszymi emocjami, sytuacjami, które nie raz wbijały w fotel i kilkakrotnymi zwrotami akcji. Wyciąga kilka asów z rękawa, które będą dla Was niemałym zaskoczeniem. Postarała się o to, aby wszyscy bohaterowie, również ci drugoplanowi byli nierozerwalną częścią tej historii.
Zakończenie książki pozostawia niemałe pole dla wyobraźni i mam nadzieję, że autorce uda się nas jeszcze zaskoczyć w kolejnej części.

"Dance, sing, love. W rytmie serc." to książka, która wyróżnia się spośród niezliczonej ilości romansów, "erotyków", fabułą, która pełna jest tańca, muzyki i oczywiście wszechobecnej miłości. Jest również dowodem na to, że nasze polskie pisarki piszą na poziomie porównywalnym do światowej czołówki autorek tworzących tę kategorię literatury kobiecej. Polecam! 

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwo Edito.

Benia

6 komentarzy:

  1. Czeka w kolejce do przeczytania i raczej przedstawię ją do pierwszej piątki 😊, a recenzja super zachęca do sięgnięcia po tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie jestem ciekawa tej historii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytalam tej książki ale z chęcią ja przeczytam :) pozdrawiam :) www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyny, podziwiam Wasze tempo czytania i recenzji, a lista książek do przeczytania wciąż rośnie 😂😂

    OdpowiedzUsuń
  5. Intryguje mnie ten tytuł. Poczekam jednak aż seria będzie skończona i wtedy zabiorę się za całość.

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam wiele, ale i tak jakoś ciężko mi idzie zabrać się za czytanie tego :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.

Copyright © 2014 Kobiece Recenzje , Blogger