środa, 4 listopada 2015

Misja Wywiad z N.Coori

Serdecznie zapraszamy na wywiad z N.Coori autorką powieści pt. "Zaryzykuję dla Ciebie". Autorka wybrała zwyciężczynię i jest nią Iza Wyszomirska. Izie gratulujemy i prosimy o kontakt na nasz fp.









Katarzyna Różalska

1. Nie mamy wpływu na to jaka "iskra Boża" zawiśnie nad naszą głową, ale możemy zadecydować, co z posiadanym talentem zrobimy. Choć pisać może każdy, nie każdego określimy mianem pisarza. Kim według Pani jest "dobry pisarz", kiedy możemy o autorze tak powiedzieć?

„Dobry pisarz” dla mnie to osoba, która potrafi wywołać swoją powieścią paletę uczuć – śmiech, płacz, ból, żal. Tematyka jest unikalna, a po skończeniu książki, pozostaje niedosyt i tzw. kac książkowy. Na palcach jednej ręki mogę zliczyć historię, które na długo pozostały w moim sercu.

2. O Pani książce zrobiło się głośno na długo przed oficjalną premierą. Z jednej strony to wielka radość, z drugiej już widać w sieci wiadomości od osób poszukujących powieści "do pobrania" (czyli zwykłej kradzieży). Jakie emocje towarzyszą Pani w związku z wydaniem "Zaryzykuję dla Ciebie"?

Od radości, po zniesmaczenie. W momencie, kiedy dowiedziałam się, że powieść zostanie wydanie, nie ukrywam, że popłakałam się z radości. Późniejsze etapy pamiętam, jak przez mgłę - dużo poprawiania tekstu. Żyłam praktycznie od jednego maila do drugiego.  Wykorzystując każdy wolny czas na korektę. Niewątpliwie był to zakręcony okres w moim życiu, ale wart zachodu. Teraz, jak już książka pojawiła się w sprzedaży czuję strach i obawę, jak moja pierwsze „dziecko” zostanie odebrane przez grono osób, które na nie czekało.

Gosche Books

 1. Czy książka w jakiś sposób była oparta na faktach? Czy niektóre wydarzenia są napisane z autopsji?

Powiedźmy, że całość to fikcja literacka, okraszona i przybarwiona niektórymi scenami z mojego życia ( śmiech).

2. Czy jest coś, lub ktoś dla czego/kogo Pani jest w stanie zaryzykować wszystko?

Dla mojej rodziny, która jest moją opoką, byłabym w stanie zaryzykować wszystko. Po prostu bez nich nie byłabym całością, tylko marną jej częścią.

3. Kto najbardziej Panią wspiera w pisaniu powieści?

Dziewczyny z mojej grupy ZDC. Były moim motorkiem napędowym. Bez nich, książka na pewno dalej tkwiłaby u mnie na komputerze, albo nawet i nie. Jestem im dozgonnie wdzięczna  

Iza Wyszomirska

 1. W jakich momentach w życiu musiała Pani zaryzykować? Co to było?

Kiedy zaproponowano mi grę w ekstraklasie. Pamiętam, że miałam wówczas szesnaście lat. Wiedziałam, że przyjdzie mi poczekać wiele lat, zanim zadebiutuje na parkiecie ekstraklasy, ale zaryzykowałam i nie żałuje. Był to intensywny okres w moim życiu, ale zapamiętany z pewnością do końca życia.

2. Narracja "Zaryzykuję dla Ciebie" prowadzona jest w osobie pierwszej.  Osobiście taką lubię najbardziej, dzięki której mam okazję wraz z danym bohaterem przeżywać wydarzenia z wielką dozą emocji i rozterek. A czy Pani, myśli że dzięki narracji pierwszoosobowej można przykuć uwagę i stworzyć wyjątkową więź z czytelnikiem bardziej niż w innej narracji?

Osobiście lubię narrację prowadzoną w pierwszej osobie, tak jak Pani wspominała, można stworzyć z czytelnikiem więź i przekazać dokładne uczucia, jakie towarzyszyły bohaterce w danym momencie. Niemniej jednak ostatnio przekonałam się również do powieści w trzeciej osobie za sprawą „Piekła Gabriela” i „Kiedy na mnie patrzysz”. Myślę, że to wszystko zależy od autora jak pokieruję słowem, aby przykuć uwagę i wciągnąć się w jego książkę bez reszty.

3. W "Zaryzykuję dla Ciebie" pojawia się temat wykorzystywania seksualnego dzieci. Czy pisząc o tym, sprawiło Pani jakąś szczególną trudność?

Zdarzało się, że musiałam przestać pisać i pójść zaczerpnąć świeżego powietrza. Może, dlatego, że sama mam synka i to w głównej mierze sprawiało mi trudność. Nie wyobrażam sobie nawet, aby mogła mu się dziać jakakolwiek krzywda.

Majka Mikulec 

1. Czy pisząc książkę "zapożycza" Pani zachowania bądź cechy charakteru dla swoich bohaterów od siebie bądź znajomych?

Można uznać, że kilka cech swoich, włożyłam w postać głównej bohaterki Rose.

2. Ile czasu minęło od dnia pomysłu na książkę do dnia oddania do druku?

Około 6 miesięcy. 

3. Czy utożsamia się pani z bohaterami swoich książek.

Zżyłam się z nimi, to jest pewne. Jednak w życiu codziennym się z nim nie utożsamiam. Bohaterowie są moją odskocznią, gdy zaczynam pisać. Mogę swobodnie balansować w ich życiu i układać tak jak tego chcę. To jest największa frajda w pisania.

Ania Przegędza

1. Ile czasu zajęło Pani napisanie powieści "Zaryzykuję dla Ciebie"? 

Około 6 miesięcy 

2. Pod wpływem książki zrodził się przypadkiem pomysł nakręcenia filmu - bo to dobry materiał - jakich aktorów widziałaby Pani w rolach głównych?

Nigdy nie wybiegałam tak dalece w przyszłość, ale jakby jakimś cudem, doszło do nakręcenia filmu wybrałabym modela – Rafała Maślaka na Taylora Harta, a Blake Lively na Rose Jenkins. Pasowaliby jak ulał do mojego wyobrażenia głównej pary. Ona subtelna, on charakterny i przystojny. 

 3. Czy jest Pani w stanie wymienić 3 rzeczy, których utrata byłaby dla Pani bardzo bolesna?

Miłość 
Wiara
Nadzieja

Agnieszka Wójcik

1. Mamy XXI wiek. Wiek obłudy, kłamstwa, ale również postępu technicznego. Bez którego wynalazku technicznego nie wyobraża sobie Pani życia? Czy potrafiłaby Pani go czymś zastąpić? 

(śmiech) Z pewnością bez telefonu, jest on moim narzędziem pracy i strata byłaby dotkliwa :D

2. Niech sobie Pani wyobrazi taką sytuację : wybieramy Panią na ministra szkolnictwa. Co by Pani zmieniła? Jak wyglądałaby lista lektur? Bez zmian, coś nowego, coś skreślonego?

Myślę, że teraźniejsze lektury są przydatne, przynajmniej te, które przeczytałam w liceum. Oczywiście znajdują się perełki we współczesnej literaturze, ale jakim prawem miałby zastąpić miejsce takim fenomenom literackim, jak: „Lalka”, „Romeo i Julia” czy „Tristan i Izolda”? Uważam, że wymienione książki, zostały przeze mnie zapamiętane, z tego względu, że noszą za sobą głębsze przesłanie i nie sposób ich zapomnieć, przez piękny język i styl, jakim się posługiwali autorzy.

3. Ludzie to zwierzęta stadne, tak się mówi. A czy Pani ma takie stadko, za którym poszłaby w ogień? Wykluczając rodzinę. Co Was połączyło? Wspólna pasja, praca a może coś jeszcze innego?

Czy to będzie stado? Raczej nie. Jeżeli miałabym za kimś wskoczyć w ogień musiałaby nas połączyć przyjaźń a nie zwykła znajomość. Mam przyjaciółkę, która tkwi przy mnie od gimnazjum. Połączyła nas wspólna pasja – koszykówka i jestem pewna, że za nią wskoczyłabym w ogień, żeby uratować jej dupsko. Mimo iż nie widujemy się na co dzień, nasza przyjaźń przetrwała próbę kilometrów i pokazała, że jest mocna i nic nie jest w stanie jej złamać.

Ewelina Anna Chojnacka 

1. Dla kogo jest Pani gotowa podjąć ryzyko?

Odpowiadałam już wyżej na pytanie, ale mogę powtórzyć: Dla rodziny, która jest dla mnie wszystkim najlepszym, co posiadam. Daję mi wiele radości i czystej bezinteresownej miłości.

2. Czy zaryzykowałaby Pani życie, aby osiągnąć upragniony cel?

Zależy, jakie byłyby tego posłanki, ale cel dla mnie to pozycja majętna, marzenia. Nie wiem czy dla nich byłabym wstanie zaryzykować życie. Są sprawy ważne i ważniejsze, każdy z nas powinien wiedzieć, kiedy spasować, jeżeli nie idzie po naszej myśli. Nie kieruję się stwierdzeniem po trupach do celu. Jestem raczej realistką i twardo stąpam po ziemi.

3 Czy za miłość oddałby Pani wszystko co posiada?

Dla miłości do nienarodzonego dziecka, zostawiłam wszystko, co sprawiało uśmiech na mojej twarzy  Więc, odpowiedz jest pozytywna.

Magdalena Ewa 

1. Czy pomysł na śmierć siostry i snobistycznych rodziców narodził się pod wpływem osobistych doświadczeń?

Tak jak już wyżej wspominałam, cała książką jest fikcją literacką. Motyw ze snobistycznymi rodzicami i śmiercią siostry, daleko odbiega od mojego prywatnego życia.

2. Jeśli mogłaby Pani stać się bohaterką jakiejś książki, to którą by Pani wybrała i dlaczego?

Chciałabym stać się Rose Hataway, z Akademii Wampirów. Dla mnie to bohaterka z niezwykłą siłą, nieustępliwa, kochająca, wierna a przede wszystkim walcząca do końca. To są cechy charakteru, które cenię u bohaterek, dlatego mają możliwość bez zastanawiania, przemieniłabym się w waleczną Rose.

3. Czy planuje Pani dalej pisać książki, a jeśli tak to czy mogłaby nam Pani zdradzić zarys fabuły kolejnego dzieła?

Tak  Jestem właśnie w trakcie pisania kolejnej książki i mogłabym się podzielić fabułą pokrótce: „Avery Filings w jednej sekundzie traci miłość swojego życia i tożsamość. Musi uciekać i musi zmienić imię. Amber Cass jest nieuleczalnie chora i w wyniku wybuchu bomby w miejscu gdzie pełniła służbę NYPD, traci nogę. Rak piersi z przerzutami do kości, sprawia, że kobieta nie pragnie niczego innego jak szybkiej śmierci i dołączeniu do Aidana. Jednak wtedy, los daje jej drugą szansę... Spotyka Logana Creforda, przyrodniego brata ukochanego i utracone sekundy zostają jej zwrócone, a świat zatrzymuję się w miejscu”.

Anna Weronika Dudkowiak 

1. Gdyby można było cofnąć czas to czy zmieniłaby Pani coś w swoim życiu ?

Chyba nic. Mam wszystko, o czym marzyłam i jestem przy tym najszczęśliwsza. Chyba każdy dąży do takiej właśnie stabilizacji w życiu.

2. Czy z natury jest Pani ostrożną osobą, która dokładnie wszystko planuje czy też działa Pani spontanicznie i lubi ryzyko?

Oj, ja to jestem mega spontaniczną osobą.  Nie lubię planować. Zostawiam swoje życie biegowi czasu.  Całkowicie ufam, że wszystko zostało spisane na kartach naszego życia i plany niczego nie zmienią. Czasami mi się zdarza zaplanować, ale tylko wakacje, czy urlop w moim rodzinnym domu, do którego wracam z miłą chęcią. 

3. Do jakiego kwiatu by się Pani porównała?

Róża – rozkwitam szybko, ale przy tym potrafię kłuć ostro kolcami.

Grażyna Wróbel 

1. Czy uważa Pani, że stara miłość nie rdzewieje?

Uważam, że do tej samej rzeki się dwa razy nie wchodzi, a czy stara miłość nie rdzewiej? Tego nie wiem, bo nie doświadczyłam na własnej skórze i raczej już nie doświadczę.
Jednak z obserwacji mogłabym potwierdzić, że „prawdziwa miłość” nigdy nie rdzewieje, ale musi być to uczucie niezwykle silne i nienaznaczone płynącym czasem. Doskonale wiemy, że od miłość do nienawiści krok. 

Kamil Glinka 

1. Gdyby miała Pani skrzydła, to do jakiego miejsca by Pani poleciała? Jakieś ciepłe kraje, czy może wręcz przeciwnie?

Do nieba, żeby dowiedzieć się, czy istnieje coś po drugiej stronie i ujrzeć, chociaż na moment osoby, których nie ma już w moim życiu. To takie moje małe marzenie, bardzo tęsknie za utraconymi i przy tym bardzo ważnymi dla mnie osobami.

2. Co Panią najbardziej przerażało w dzieciństwie? Pająki, ciemność , duchy? Czy może coś jeszcze innego? A co Panią teraz przeraża? 

Stwory, które kryły się pod moim łóżkiem, hi hi. Pamiętam, że bałam się wyłożyć, chociaż na centymetr nogę, za łóżko. Zawsze szczelnie owijałam się kołdrą i przytulam jak najbliżej siostry.
Teraz przerażają mnie te wszystkie nienawiści, walki państw i ludzie, którzy stwarzają największe niebezpieczeństwo, a co najważniejsze są prawdziwi, a wszystkie stwory i duchy to wytwór naszej dziecięcej wyobraźni.

Marta Pawlaczyk

1. Czym kieruje się Pani w życiu? 

Mottem: „Żyj tak, abyś nigdy nie żałował podejmowanych przez siebie decyzji”. 

2. Które cechy lubi Pani w sobie, a których najchętniej pozbyłaby się Pani? 

Lubię, hmmm: Szczerość, otwartość.
Pozbyłabym się z chęcią: Szybkiej ufność do drugiego człowieka, czasami ona jest zgubna. 

3. Czy według Pani jest są takie sytuacje, w których można przekroczyć wszelkie granice dla czyjegoś dobra?

Dbam jedynie o dobro bliskich mi osób, ale nie kosztem swoich wyznaczonych granic. Zawsze używam zdrowego rozsądki, który jest niezawodny i nie prowadzi do zguby  

Monika Stanislawska 

1.Czy w pani życiu też była jakaś niespełniona miłość?

Na szczęście nie. Moja pierwsza miłość, była spełniona od początku do końca, ku mojej uciesze. 

2.Co była by pani w stanie zrobić i poświęcić dla osoby/osób,które są dla pani ważne?

Odpowiedziałam wyżej na to pytanie, w innym kontekście, ale sens ten sam 

Karolina Jagieła 

1. Czy ryzykowała pani coś decyzja o wydaniu książki?

O tak, do dnia dzisiejsza zastanawiam się czy podjęłam właściwą decyzję. Zawsze wszystkie podejmowane przez nas kroki okraszone są ryzykiem i ich dolegliwościami. Dlatego teraz obawiam się, czy pokazanie szerszemu gronu, niż grupa na Facebooku, mojego dzieła, będzie przysłowiowym strzałem w dziesiątkę

2. Jak radzi sobie Pani ze stresem i negatywnymi emocjami?

Zakładam na uszy słuchawki i zaczynam pisać. To pozwala mi się wyciszyć i całkowicie zniwelować negatywne emocje.

3. Jakimi 3 słowami mogłaby się Pani opisać?

Optymistka, marzycielka, rodzinna osoba

Izunia Raszka 

1. Kim jest N. Coori?

Matką, córką, żoną, Byłą koszykarką, która z uwielbieniem oddała się nowej pasji – pisaniu, ale przede wszystkim zwykłą dziewczyną, która postanowiła spełnić swoje marzenia, w tym wielkim świecie.

2. Gdyby kiedyś dostałaby Pani od losu możliwość prowadzenia hotelu bądź pensjonatu, skorzystałaby Pani czy odrzuciła propozycje? A może przekazałaby Pani to komuś innemu?

Nie nadaje się do rządzenia innymi osobami, a prowadzenie tak dużego hotelu czy pensjonatu, wiązałoby się właśnie z taką koleją rzeczy. Wiec najprawdopodobniej odrzuciłabym ofertą, albo oddała osobie, która pokierowałaby hotelem, umiejętnie i z rozmachem. Po drugie, żeby prowadzić tak duży biznes, wypadałoby znać się na rzeczy, dlatego wolę robić coś na czym kompletnie się znam i lubię, niż stąpać po nieznanym gruncie.

3. Częściej kieruje się Pani sercem czy rozumem? Dlaczego?

Rozumem, który stabilniej patrzy na życie i nie podejmuje decyzji pod wpływem chwili, jak to ma w zwyczaju serducho. Zawsze dwukrotnie zastanawiam się nad wyborem i często wybiegam w przyszłość, żeby odnaleźć dany moment w przestrzeni, to pozwala mi podjąć słuszną decyzję. Zdarzało się, że podejmowane kroki przez serce, kończyły się zgubą i nic nieznaczącym epizodem.




3 komentarze:

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.