reklama

wtorek, 5 lipca 2016

Misja Wywiad z Paulą Bartosiak

Dziś zapraszamy na wyczekiwany wywiad z Paulą Bartosiak, autorką "Say it."! Która wybrała również do kogo powędruje jej debiutancka książka, tym razem szczęście uśmiechnęło się do Agnieszki Kosińskiej! Gratulujemy i prosimy o kontakt na naszym fp w ciągu 3 dni :) 


Iza Wyszomirska
    1. „Od życia oczekujemy coraz więcej, a sami nie dajemy nic od siebie, albo dajemy niewiele. Ja właśnie to zrozumiałam.” A czego Pani, będąc jeszcze tak młodziutką osobą, oczekuje od życia? Czy im więcej lat, tym więcej człowiek oczekuje, a mniej daje - jak Pani myśli?

- Moje oczekiwania są jeszcze bliżej niesprecyzowane. Narazie stawiam sobie konkretne cele i mam konkretne marzenia, do których spełnienia wytrwale dążę.
Myślę, że ludzie są różni i każdy oczekuje czegoś innego, ale uważam, że ludzie są wygodni i przyzwyczajają się do tego co mają, czy mają wiele, czy mniej, nie chcą tego zmienić. Mówią różnie, ale nie robią nic, by polepszyć swoją sytuację. Oczywiście nie tyczy się to do wszystkich, ale zauważyłam, że tak właśnie jest w wielu przypadkach. Wielokrotnie słyszę ,,Oh dałabym wiele, by mieć to, czy tamto…”, więc odpowiadam ,,To rusz tyłek i zrób COKOLWIEK, by to mieć!”.

    2.W "Say It." znajdziemy wszystkie elementy, jakie powinna zawierać typowa powieść dla młodzieży - Bad-boy, nieśmiała dziewczyna, która postanawia przejść metamorfozę, wątek choroby, gorące sceny między bohaterami. Jaki aspekt/wątek powieści był dla Pani najtrudniejszy w przelaniu na papier?

- Ja jestem nastolatką, toteż pisałam o tematach mi bliskich i poniekąd codziennych. Nie wyszukiwałam specjalnie zawiłych wątków, z którymi nie miałam styczności, które są dla mnie obce- pisałam głównie dla młodzieży, dla moich rówieśników. Jeśli chodzi o to, co najtrudniejsze to chyba „gorące sceny” pomiędzy dwójką głównych bohaterów. Nie ma zbyt wielu takich akcji, ale szczerze przyznam, że chyba chciałam uniknąć tego, by książka była przesiąknięta ,,Greyem”. Jedna taka powieść w zupełności wystarczy ;) Myślę jednak, że z każdą kolejną książką będę odważniej pisać również i na takie tematy.

Patrycja Fornal
1.Czy widziałaby Pani "Say it" na wielkim ekranie? Jeśli tak, to kto grałby główne role?

- Czy widziałabym? Ja zawsze o tym marzyłam! Pisząc w aplikacji Wattpad, miałam możliwość wybrania obsady, więc dopasowałam bohaterów wyglądowo tak, jak ich sobie wizualnie wyobrażałam. Myślę, że jeśli miałabym możliwość realizacji książki na ekranie to główną bohaterkę zagrałaby dziewczyna wizualnie podobna do Seleny Gomez. Z góry mówię, że nie chodzi o sympatię do jej osoby, ale właśnie o to jak wygląda. To moje wyobrażenie.

2.Gdyby Pani mogła spędzić jeden dzień z bohaterką lub bohaterem swojej książki "Say it" to jak by on wyglądał? Co by jej/ jemu Pani powiedziała, poradziła? Czy byscie się zaprzyjaźniły/zaprzyjaźnili?

- Myślę, że moim ulubionym bohaterem jest Dylan. Słowo „bohater” jest tutaj całkiem nieprzypadkowe, bo on jest rzeczywiście wielką osobą o czystym sercu. Z każdym kolejnym rozdziałem pragnęłam coraz bardziej mieć takiego przyjaciela jak on, a to co go spotyka, łamie mi serce, ale nikt nie mówił, że życie jest  zawsze różowe. Nie mam pojęcia jak wyglądałoby nasze spotkanie, ani co bym mu doradziła, ale na pewno chciałabym poznać go bliżej. Dylan to dobry człowiek.

Magda Prusinowska
    1. Skąd pomysł na taką tematykę książki?

- Pomysł rodził się z dnia na dzień, z każdym kolejnym rozdziałem. Każdy był spontaniczny i z czasem jedynie dopracowywany. Lubię usiąść i napisać to o czym myślę. Tak po prostu, bez robienia czegokolwiek na siłę.

     2.Czy historia opowiedziana w „Say It” ma dla Pani szczególne osobiste znaczenie?

- Historia przedstawiona w książce nie miała miejsca w moim życiu- całe szczęście. Nie mam więc sentymentu do opisywanych sytuacji. Nie mnie jednak książka ma dla mnie duże znaczenie, ponieważ jej wydanie jest dla mnie spełnieniem jednego z marzeń i doświadczeniem, które zapamiętam do końca życia.

Agnieszka Kosińska
    1.Dlaczego "Say it", a nie "Powiedz to"?

- Zaczynając pisać książkę nie myślałam o jej wydaniu, więc wpisałam angielski tytuł- być może z miłości do tego języka. Kiedy książka osiągnęła pół miliona wyświetleń, nie myślałam o tym by go zmieniać. Idąc do księgarni, część osób widząc książkę, na pewno skojarzyła ją właśnie po tytule. Poza tym, nie uważam, by angielskie tytuły u polskich autorów były zbrodnią. Bądźmy bardziej otwarci J

    2.Czy łzy są według Pani oznaką słabości czy wręcz przeciwnie - oczyszczają i pomagają w działaniu?

- Myślę, że to zależy od sytuacji. Jeśli usiądziemy, płaczemy i użalamy się nad sobą, nie robiąc nic- przegraliśmy. Jeżeli natomiast przysłowiowo wypłaczemy się komuś w rękaw, by było złej, a potem ocieramy łzy i idziemy dalej do przodu, wtedy możemy być z siebie dumni. W takiej sytuacji łzy są oczyszczeniem i nie mamy prawa się ich wstydzić.

Gosche Books
    1.Czy w życiu jest pani osobą odważną i mówi wszystko dopingując się w myślach słowami ''Powiedz to.'', czy raczej musi Pani przemyśleć dane słowa i w większości nie mówi Pani tego co myśli?

- Jestem osobą raczej odważną i zdecydowaną, a moje cele są jasno sprecyzowane. Często dopinguję się w myślach różnymi słowami, ale jedno nie wyklucza drugiego. Jestem odważna i najczęściej mówię to co myślę, jednakże zawsze przemyślę to, co słyszę i co chcę powiedzieć. Staram się nigdy nie ukrywać swojej opinii. Jestem sobą, jestem tylko człowiekiem.

    2.Czy w przyszłości planuje Pani wydanie więcej książek o podobnej tematyce co ''Say It'', czy może pójdzie Pani w zupełnie innym kierunku?

- Oczywiście chciałabym wydać całą trylogię i skoro będzie to kontynuacja, to wychodzi na to, że i ten sam gatunek. Mimo to nie zamierzam się szufladkować i zostawać jedynie przy beletrystyce młodzieżowej. Być może za jakiś czas przyjdzie mi do głowy pomysł zupełnie z tym nie związany? Nie chcę sztywno trzymać się ram i lubię wychodzić poza niektóre konwenanse. Myślę, że nie skończę na młodzieżówce i z czasem pójdę o krok dalej.

Grażyna Wróbel
    1.Czy kiedykolwiek w swoim życiu była Pani "szarą myszką", która przeistoczyła się w pięknego "Kopciuszka"?

- Jak wspominałam wyżej, moje życie ma niewiele wspólnego z życiem moich bohaterów, co nie oznacza, że nie ma w tym wszystkim mnie. Wręcz przeciwnie- włożyłam w pisanie swoje serce. Wracając do pytania, raczej nigdy nie byłam szarą myszką, ale i nigdy nie grałam pierwszych skrzypiec. Od zawsze byłam gdzieś pomiędzy J

    2.Jak wyglądał cały proces powstawania "Say it." ?

- Cały ten proces był dość długi. Odkąd zaczęłam pisać, aż do czasu gdy skończyłam, minęło około 4-5 miesięcy. Szło mi dość sprawnie, ponieważ pisałam dosłownie codziennie. Czasem siedziałam przed komputerem nie przestając przez kilka godzin. W ogóle nie wstawałam z krzesła. Pisałam więc codziennie i nie sprawiało mi to większych trudności. W końcu jest to coś, co kocham robić. Po ukończeniu i namowach czytelników zdecydowałam się na spróbowanie swoich sił w wydawnictwie. Wysłałam do całkiem sporej liczby wydawców, kilku odpowiedziało, wybrałam najkorzystniejszą ofertę i proszę, książka w końcu się ukazała.

Ania Lebioda
1.Pani miejsce na ziemi?

- Póki co, moje miejsce jest tu, gdzie się urodziłam, przy mojej rodzinie. Myślę jednak, że w niedługim czasie opuszczę granice kraju. Marzę, by na stałe wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Choć jeszcze tam nie byłam, czuję, że Kalifornia jest moim miejscem na ziemi, miejscem, w którym byłabym szczęśliwa.

2. Pani książka drogowskaz ?


- Wstyd przyznać, ale czytam naprawdę niewiele książek. Nie mam więc „książki-drogowskazu”. Jestem w ciągłym biegu, zwłaszcza teraz, gdy non stop pracuję i stąd brak czasu na czytanie. Mam wiele ulubionych książek, które kiedyś przeczytałam, ale staram się na niczym nie wzorować, a jedynie pisać to, co czuję.

2 komentarze:

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.