reklama

wtorek, 1 listopada 2016

Kim jest ta dziewczyna? - Mhairi McFarlane

Z twórczością Mhairi McFarlane miałam już styczność, a wszystkie jej książki bardzo mnie ciekawiły i interesowały. Jak było tym razem? Zapraszam na recenzję.

Edie to trzydziestokilkuletnia singielka, która podkochuje się w koledze z pracy. Jednak Jack albo nie zdaje sobie sprawy z uczucia jakim darzy go Edie, albo najzwyczajniej w świecie się nią bawi. Gdy mężczyzna postanawia wziąć ślub ze swoją dziewczyną, która pracuje w tym samy biurze, Edie dostaje zaproszenie na wesele, które niestety dla niej skończy się tragicznie. Podchmielony Jack zacznie całować kobietę, a całe zajście zobaczy Charlotte, jego świeżo poślubiona żona. Cała nienawiść młodej żony oraz gości skupi się na Edie, a wszechobecny internetowy hejt nie pozostawi na niej suchej nitki. By wyciszyć plotki i komentarze, szef kobiety wysyła ją na trzy miesiące do Nottingham, gdzie jako ghostwriterka ma napisać autobiografię młodego aktora, Eliota Owena. Czy to plan idealny? Niekoniecznie... Współpraca z Eliotem od samego początku nie układa się zbyt dobrze, a życie w rodzinnym domu z ojcem i wiecznie niezadowoloną młodszą siostrą, doprowadza Edie do frustracji. Kobieta musi udowodnić sobie i innym, że mimo wielu przeciwności losu, wie kim jest i potrafi żyć po swojemu. Czy jej się to uda? Przekonajcie się sami.

„Mhairi McFarlane to szkocka powieściopisarka, która podbiła serca milionów kobiet na całym świecie. Zanim zaczęła pisać książki, była dziennikarką w lokalnej prasie w Nottingham. Jej debiutancka powieść pt. „Nie mów nic, kocham Cię” stała się hitem z dnia na dzień. Dużą popularność przyniosły jej także powieści „Uwaga! To może być miłość” i „To przez Ciebie!””

„Kim jest ta dziewczyna?” to bardzo fajna, życiowa powieść, która idealnie opisuje funkcjonowanie portali społecznościowych tj. Facebook, Instagram czy Twitter. Miejsca, które powinny łączyć ludzi czasami stają się naszym najgorszym wrogiem. Jeden głupi wpis potrafi zniszczyć życie, gdyż nie każdy potrafi radzić sobie z hejtem, który dotyka z każdej strony. Autorka pokazuje także, jak tak naprawdę wygląda życie „gwiazd”. Brak prywatności, wszechobecni dziennikarze, którzy tylko czekają na jakiekolwiek potknięcie czy wpadkę, z której będą mogli zrobić sensacyjny reportaż. Chyba tak naprawdę nie zdajemy sobie sprawy jaki wpływ na życie mają takie sytuacje.

Muszę przyznać, że książka na samym początku troszkę mnie nudziła, nie mogłam wkręcić się w fabułę, a irytujące zachowanie Edie nie ułatwiało mi sprawy. Nie mogłam zrozumieć jej zachowania i uciekania od problemów, tym bardziej, że jej milczenie oraz ucieczka przyniosło odwrotny skutek od zamierzonego. Na całe szczęście książka w ogólnej ocenie okazała się bardzo ciekawa i pouczająca. Po lekturze sama zastanawiałam się nad tym, jakbym zachowała się na miejscu Edie i do tej pory nie wiem jakby to wyglądało. Mam tylko nadzieję, że nigdy nie będę musiała się o tym przekonać. Wspomnę jeszcze troszkę o Eliocie, który okazał się całkiem innym człowiekiem, niż osoba przedstawiana przez media. Czasami było mi go po prostu żal i bardzo go polubiłam.

Autorka przedstawiła swoich bohaterów bardzo realistycznie. To osoby z krwi i kości z własnymi problemami, zmartwieniami i troskami. Nie zostali oni na siłę przerysowani, byli bardzo prawdziwi w swoim zachowaniu, a emocje, które im towarzyszyły były wręcz namacalne. Bardzo łatwo utożsamić się z Edie, to po prostu zwyczajna kobieta jakich wiele na ulicach naszych miast.

Styl Mhairi jest bardzo prosty oraz lekki, i mimo lekkiego zgrzytu na początku, książkę przeczytałam bardzo szybko. Autorka nie bawi się w ubarwianie fabuły, wszystko jest naturalne i ogromnie prawdziwe.

„Kim jest ta dziewczyna?” to powieść przy której miło spędziłam czas. Autorka pokazuje nam drugie oblicze sławy i „moc” portali społecznościowych.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.



1 komentarz:

  1. Zainteresowała mnie, ale ma taką okładkę, że sama z siebie bym do niej nie zajrzała :(
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.