sobota, 7 października 2017

Tysiąc odłamków ciebie - Claudia Gray

„Tysiąc odłamków ciebie” Claudii Gray to powieść, która oczarowała mnie swoją tajemniczą okładką. Nawet nie czytałam opisu, po prostu wzięłam ją w ciemno, mając nadzieję, że i wnętrze mnie zauroczy. Czy miałam rację? Czy to książka, która wywarła na mnie pozytywne wrażenie? O tym dowiecie się, czytając moją recenzję.

„Tysiąc istnień
Tysiąc możliwości
Jedno przeznaczenie”

Marguerite Caine to córka wybitnych fizyków. Jej matka wynalazła zdumiewające urządzenie, które umożliwiało przeskakiwanie do innych rzeczywistości i „wcielanie się w inne wersje swojej osoby”. Gdy jej ojciec został zamordowany, wszystkie poszlaki wskazywały, że dokonał tego jeden z jego młodych asystentów – Paul Markov. Jednak nim dopadła go sprawiedliwość, chłopak wykorzystał Firebirda i przeskoczył do innego wymiaru, by uniknąć kary. Tylko że Marguerite i Theo, drugi asystent jej ojca postanowili nie dopuścić, by chłopaka ominęła kara i ruszyli za nim w pościg, skacząc za nim pomiędzy różnymi światami i kompletnie rożnymi wersjami siebie. Czy dopadną Paula? Czy unikną niebezpieczeństw? Co okaże się prawdą, a co fałszem? Przekonajcie się sami.

„Zabij Paula Markova.”

„Claudia Gray to pseudonim mieszkającej w Nowym Orleanie pisarki Amy Vincent, autorki bestsellerowej serii Wieczna noc. Amy Vincent pracowała jako prawniczka, dziennikarka, DJ i wyjątkowo niezdarna kelnerka. Za jej fascynację tajemniczymi i niewyjaśnionymi zjawiskami odpowiada najprawdopodobniej książka Mysteries of the Unexplained, należąca do jej dziadków.”

Twórczość Claugii Gray do tej pory była mi obca, więc naprawdę książkę brałam zupełnie w ciemno. Jednak i tym razem moja intuicja mnie nie zawiodła, bo dostałam bardzo fajną powieść sci- fi, przy której spędziłam świetnie czas. „Tysiąc odłamków ciebie” to książka, która w szczególności przeznaczona jest dla młodzieży, ale jako że w moim „starym” ciele młody duch, to bawiłam się przy niej przednio.

Historia wciągnęła mnie już od pierwszej strony, a to za sprawą tego, że autorka przeniosła mnie do świata, w którym podróżowanie między wymiarami stało się możliwe. Każdy z wymiarów jest inny, owiany tajemnicą i czyhającym niebezpieczeństwem. Razem z bohaterami przenosimy się do zaawansowanego technologicznie Londynu, do Rosji za czasów cara oraz do świata, w którym niektóe osoby mieszkają pod wodą. Marguerite w każdym z tych światów musi odnaleźć się na nowo, poznać nową rodzinę, ale także dowiaduje się wielu nowych rzeczy o sobie i o osobach, które są bliskie jej sercu. Szkoda tylko, że autorka tym wymiarom poświęciła mało uwagi, mogła tutaj bardziej popuścić wodze fantazji, wyszłoby to książce zdecydowanie na plus. Na całe szczęście jest to tylko drobiazg, który w ogóle nie ma wpływu na moją ocenę tej powieści. 

Oczywiście w książce pojawił się także wątek miłosny, który został bardzo fajnie poprowadzony, niestety nie mogę napisać Wam kto z kim i jak, bo popsułabym Wam całą radość z czytania. Musicie uwierzyć mi na słowo, że to wątek bardzo ciekawy i intrygujący i w sumie do samego końca nie wiadomo jak się potoczy. 

W książce znajdziemy także ciekawą zagadkę kryminalną, która w połączeniu z romansem i podróżami między wymiarami tworzy świetną całość. Niektórzy w swoich recenzjach piszą, że domyślali się, że to wszystko tak się potoczy, ale dla mnie jej rozwiązanie okazało się zaskoczeniem.

Autorka uświadamia także nam czytelnikom, że szybki postęp technologiczny nie zawsze musi być pozytywny, czasami może przynieść niewyobrażalne niebezpieczeństwo, które może zagrozić całemu światu.

„Każdą wynalezioną technologię ludzkość zaczyna zwracać przeciwko sobie, to tylko kwestia czasu.” 

Kreacja bohaterów wyszła autorce bardzo dobrze, bo choć prawie cała uwaga skupia się na Marguerite, to reszta ważnych bohaterów nie została potraktowana po macoszemu. Zawsze zwracam na to uwagę, bo to właśnie bohaterowie są najważniejsi w każdej historii.

„Tysiąc odłamków ciebie” to powieść, która na pewno przypadnie do gustu młodzieży zaczytującej się w książkach sci-fi, ale jestem także przekonana, że i starsi czytelnicy spędzą przy niej miło czas, sama jestem tego najlepszym przykładem. To wciągająca opowieść, w której znajdziecie gorący romans, podróże między wymiarami, niezapomnianą przygodę i mnóstwo tajemnic, które jak najszybciej chce się odkryć. Mnie ta historia niesamowicie zaciekawiła i cieszę się, że mam drugą część, którą właśnie zaczęłam czytać.

Polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Jaguar.

8 komentarzy:

  1. Niedawno przeczytałam "Tysiąc..." i muszę przyznać, że byłam oczarowana! Niemal całkowicie zgadzam się z Twoją opinią - niemal, ponieważ sam początek jednak mnie "nie porwał", ale później zwyczajnie nie mogłam oderwać się od lektury. Gray świetnie rozrysowała postaci - choć nie w każdym wymiarze z nimi sympatyzowałam. Najbardziej przypadł mi do gustu wątek z carską córką - najwięcej różnorodnych emocji, największe napięcie i najpiękniejsze uczucie.
    Chcę już "Dziesięć tysięcy..."!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ten wątek najbardziej się podobał i w sumie autorka poświęciła mu najwięcej uwagi. Jak dla mnie świetna książka.

      Usuń
    2. Dlatego zastanawiam się, czy kontynuacja będzie tak samo udana, czy jedynie stanie się na siłę naciąganą historią?!

      Usuń
  2. Hmm odlozylam ja po paru stronach,kiedys moze wrócę do niej 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie kupiła sama okładka ;)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka jest przepiękna, najchętniej bym kupiła tę książkę w ciemno, nie czytając o czym ona jest :) Historia wydaje się interesująca, tylko kiedy ja to wszystko przeczytam? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka i tytuł pasujący do romansu :p więc kiedy przeczytałam ze jest ta ksiazka to gorący romans od razu chciałam ją mieć mimo ze nie czytam sci-fi. Super recenzja naprawdę zachęcająca! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi zachęcająco, ciekawie obmyślona fabuła: podróże między wymiarami, miłość, tajemnice!

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.