Właśnie tak! - Anna Szafrańska (PATRONAT MEDIALNY)

„Dwudziestoczteroletnia Stefania doskonale wie, jak smakuje sukces. Skończyła z
wyróżnieniem studia dziennikarskie, pracuje w prestiżowym piśmie kobiecym, a jej książki
cieszą się niesamowitą popularnością wśród nastolatek. Stać ją na mieszkanie w centrum
Warszawy, dobry samochód i markowe ciuchy.

Kiedy z rodzinnej Drzewicy, z której wyjechała jako nastolatka, przychodzi zaproszenie na
ślub jej kuzynki, uznaje, że jest już dość silna, by zmierzyć się z traumą z przeszłości, od
której uciekła do stolicy. Ten nieoczekiwany powrót do przeszłości okaże się dla niej
początkiem czegoś nowego. Czegoś, na co czekała przez całe życie.”

Anna Szafrańska zaskakuje mnie każdą kolejną książką. Oczywiście zaskakuje pozytywnie, bo co tu dużo pisać, uwielbiam jej twórczość i zawsze niecierpliwie wyczekuję jej kolejnej powieści. Autorka przyzwyczaiła mnie do tego, że jej książki opisują miłosne perypetie młodych bohaterów, którzy dopiero wkraczają w dorosłość, jednak tym razem postawiła na osoby dorosłe, po przejściach i muszę przyznać, że wyszło jej to genialnie.

Stefania ma 24 cztery i bolesną przeszłość za sobą. By o niej zapomnieć, wyprowadziła się z rodzinnej Drzewicy i zamieszkała w Warszawie. Tam odniosła sukces, ułożyła sobie życie i nigdy więcej nie chciała wracać do Drzewicy. Niestety przewrotny los postanowił inaczej i kiedy dziewczyna dostała zaproszenie na ślub kuzynki, która zawsze była dla niej niczym siostra, postanowiła pojechać. Niestety Stefania bardzo szybko zrozumiała, że nie jest dość silna, by zmierzyć się z przeszłością, a jej demony już na samym początku zaczęły ją nawiedzać. Na całe szczęście wtedy na drodze dziewczyny stanął przystojny lekarz, który obudził w niej takie uczucia, o których myślała, że umarły w niej na zawsze. Niestety Michał miał także bolesną przeszłość i tajemnice, które mogły przekreślić jego przyszłość z tą cudowną młodą kobietą. Mężczyzna z obawy przed tym, że Stefcia kolejny raz ucieknie z Drzewicy, nie zdradził jej wszystkiego o sobie, a jak możecie się domyślić, sekrety i tajemnice nie są dobrym fundamentem żadnego związku…

„Miłość znajdziesz tam, gdzie najmniej się jej spodziewasz”

Według mnie książka jest genialna, świetna, cudowna i wspaniała. Historia Stefani i Michała wciąga i fascynuje, ja zatraciłam się w niej już na samym początku i z bijącym sercem śledziłam poczynania dwójki głównych bohaterów. Ania uwiodła mnie tą historią i uwierzcie mi na słowo, że zwykłe dialogi pomiędzy bohaterami momentami doprowadzały moją krew do wrzenia, chyba zdarzyło się to po raz pierwszy i zdecydowanie chcę takich momentów więcej. W książce pojawia się także kilka scen zbliżeń, które rozbudzają wyobraźnię, są gorące, namiętne, przepełnione erotyczną fascynacją i przede wszystkim pełne prawdziwej miłości.

Uwielbiam styl, jakim operuje Ania. Jest on niezwykle lekki, przejrzysty i przyjemny w odbiorze. Jej książek się nie czyta, tylko pochłania w całości, cały czas chcąc więcej i więcej. Poza tym Właśnie tak! Kończy się tak, że ma się ochotę momentalnie sięgnąć po kolejną część, by dowiedzieć się co będzie dalej. Nie wiem, jak wytrzymam do przyszłego roku, by poznać zakończenie tej historii, na pewno będzie bardzo ciężko nie tylko mnie, ale i Wam, jeżeli postanowicie poznać tę opowieść.

Polecam Wam tę powieść z całego serca, bo w moim odczuciu to najlepsza książka Ani. Jestem przekonana, że historia Stefci oraz Michała przypadnie Wam do gustu i zapewni Wam moc niezapomnianych wrażeń. To książka o przyjaźni, o trudnej i bolesnej przeszłości i przede wszystkim o poszukiwaniu szczęścia, spokoju oraz miłości, która jest niesamowicie ważna w życiu każdego człowieka.

Gorąco, gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Sylwia

14 komentarzy:

  1. Lubię takie książki. Historia Stefanii i Michała mnie też pewnie by wciągnęła. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna recenzja...chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem mnie kupiłaś swoim tekstem, ja niestety nie znam jeszcze twórczości autorki, choć może to i lepiej, skoro jest taka dobra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że poznasz twórczość Ani 😀

      Usuń
  4. Jestem na tak! Przeczytam koniecznie, dziękuję za fajną propozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka została właśnie dodana do mojej listy, książek które chcę przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. P.S. Czy tylko mi tak dziwnie podzielił się tekst z opisem książki?

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.

Copyright © 2014 Kobiece Recenzje , Blogger