Wróć do Triory - Jolanta Kosowska (PATRONAT MEDIALNY)

„Są takie miejsca, w których czas zatacza koło – miejsca jakby nierzeczywiste, pełne niedopowiedzeń i tajemnic, zamieszkane przez wyłaniające się zewsząd duchy przeszłości. Taka właśnie jest Triora, leżąca na uboczu mała wioseczka w Alpach Liguryjskich. W szesnastym wieku doszło tu do pogromu rzekomych czarownic, na stosach spłonęło kilkadziesiąt niewinnych kobiet. Dzisiaj widma sprzed wieków mieszają się z rzeczywistością, tworząc aurę, która potrafi przyciągać, zaskakiwać i przerażać.

To właśnie tutaj przetną się drogi czworga młodych ludzi: skonfliktowanego ze szkołą nauczyciela, cierpiącego na chorobę nowotworową muzyka, byłego narkomana i dziewczyny o tajemniczej przeszłości. Czy duchy Triory okażą się im przychylne? Co się wydarzy, gdy granice między światem realnym a tym, czego nie da się pojąć rozumem, zaczną się zacierać?”

Bardzo lubię twórczość Jolanty Kosowskiej, przeczytałam każdą z jej książek i zawsze cieszę się jak dziecko, gdy wiem, że ma się ukazać coś nowego. Jej książki mają w sobie niespotykaną magię i zawsze przenoszą mnie w cudowne i pełne barw miejsca, o których wcześniej nie słyszałam. Tym razem autorka zabrała mnie do Triory, małej wioski w Alpach Liguryjskich. Już po kilkudziesięciu stronach złapałam się na tym, że zatraciłam w tej historii do tego stopnia, że otaczający mnie świat przestał dla mnie w ogóle istnieć, a ja znalazłam się w innym miejscu, w innej rzeczywistości i wśród bohaterów książki. Nie każdy autor potrafi wywołać we mnie ten stan, a pani Joli udaje się to dość często. 

Wróć do Triory to powieść, która bardzo mnie zaskoczyła, zadziwiła i przede wszystkim uwiodła mnie fabułą. Nie należy ona lektur lekki i takich na jeden wieczór. Nią trzeba się delektować i smakować cały czas, by później mieć o czym rozmyślać. To książka, która wręcz kipi emocjami, a historia w niej zawarta wciąga i hipnotyzuje bez reszty. 

Kreacja bohaterów wyszła autorce znakomicie. Każdy z nich jest inny, charakterystyczny, bardzo łatwo z każdym z nich można się utożsamić. Dzięki temu ich emocje stają się naszymi emocjami, czujemy ich radość, ich lęk, czy  nawet strach. 

Tym, co najbardziej lubię w książkach Jolanty Kosowskiej, jest to, że każda z nich przepełniona jest feerią barw i mnóstwem opisów pięknych i tajemniczych miejsc. To naprawdę ułatwia czytelnikowi przeniesienie się na karty powieści, by razem z bohaterami można było przeżywać ich historię. 

Jolanta Kosowska w swojej najnowszej książce porusza także trudne tematy tj. choroba nowotworowa, czy uzależnienie od narkotyków. Te tematy nie są nam obce i wiemy, jak wielu ludzi one dotykają. Co najważniejsze wiemy także o tym, że  w każdym z tych przypadków najważniejsze jest wsparcie drugiego człowieka, który jest w stanie uświadomić chorej osobie, że z każdą chorobą można wygrać, bo nie zawsze oznacza ona koniec świata.

„Wróć do Triory” to nierealna, ale i bardzo prawdziwa opowieść o przeciwnościach i trudach życia oraz o dążeniu do upragnionego spokoju i stabilizacji. To także historia, która podnosi na duchu i daje olbrzymią nadzieję. Gorąco polecam, bo obok tej książki naprawdę nie można przejść obojętnie.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

16 komentarzy:

  1. Jejku, po przeczytaniu recenzji już wiem, że muszę dorwać książkę i spędzę z nią miłe chwile💖💖

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam góry, dlatego okładka bardzo przypadła mi do gustu. Co do historii, zainteresowała mnie. Ważne, że są poruszane trudne tematy takie jak choroba czy uzależnienie. Sądzę, że warto przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpisuje na listę do przeczytania, na pewno się nie zawiode :)

      Usuń
  3. Piękna recenzja , okładka magiczna...nic bardziej zachęcającego do przeczytania ( przynajmniej dla mnie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przeczytać :) Wszystkie książki pani Joli są cudowne :)

      Usuń
    2. Niestety , nie miałam okazji przeczytać żadnej książki tej autorki...mam co nadrobić😉

      Usuń
  4. Czytałam ,pisałam ,uwielbiam.Zapraszam na moją recenzje 😉

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bym pozwoliła uwieść się tej książce. Zapowiada się magicznie, emocjonalnie

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest jedna z tych książek i tych autorek, które nie zawodzą czytelnika :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jest to raczej książka dla mnie. Wolę lekkie lektury.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.

Copyright © 2014 Kobiece Recenzje , Blogger