czwartek, 5 października 2017

Żona mimo woli - Annika Sharma

„Romantyczna historia o sile miłości, która przekracza wszelkie granice.”

Nithja to inteligentna i ambitna studentka medycyny. Od zawsze wiedziała, że zostanie cenioną lekarką i teraz spełnia swe marzenia. Wie także, że nie dane jej będzie, poślubić mężczyzny z miłości i pogodziła się z wizją aranżowanego małżeństwa, które jest nieodłącznym elementem tradycji jej hinduskiej rodziny. Tylko, czy jest sposób na to, by się nie zakochać? Wszystko potoczyłoby się zgodnie z planem, gdyby Nithja nie poznała nieprzyzwoicie przystojnego Amerykanina, Jamesa, który szturmem wkradł się do jej serca. Co zrobi dziewczyna, czy pozwoli sobie na miłość, czy może będzie twardo obstawać przy tradycji? O tym przekonajcie się sami.

„Annika Sharma urodziła się w Indiach, ale jako dziecko przeprowadziła się do Stanów Zjednoczonych. Już w dzieciństwie uwielbiała puszczać wodze fantazji i wymyślać barwne historie. Po wielu latach poszukiwania życiowej drogi, zdobyciu dwóch tytułów naukowych i pracy jako instruktorka tańca odkryła swoją największą pasję – pisarstwo. Kiedy nie tworzy książek, skupia się na trzech ukochanych S: Starbucksie, shoppingu i superbohaterach z filmów. Uwielbia gotować – jest uzależniona od czekolady i wegetariańskiego jedzenia.”

Przyznam szczerze, że zabierając się za tę powieść, nie wiedziałam czego mogę się po niej spodziewać, gdyż jeszcze nigdy nie czytałam NA, które zawierałoby wątek indyjski. Bardzo byłam jej ciekawa, ponieważ w swoim życiu miałam moment, w którym fascynowałam się tą kulturą, oglądałam na ten temat dużo programów, a nawet zakochałam się w produkcjach Bollywood. Autorka opisem i klimatyczną okładką rozbudziła moją ciekawość, więc bardzo byłam ciekawa wnętrza. 

Oczywiście w książce prym wiedzie rodzące się uczucie pomiędzy Nithją i Jamesem, który został napisany według utartych schematów, jakie pojawiają się w książkach tego typu. Jednak jest coś, co wyróżnia ten wątek na tle innych książek. Nithja nie jest amerykanką, pochodzi z Indii z niezwykle tradycyjnej rodziny, która nadal wierzy w aranżowane małżeństwa. Dziewczyna także jest do tego przekonana, jednak poznanie Jamesa zmusza ją do negowania tradycji, w których została wychowana. Bardzo podobało mi się, jak autorka opisała jej drogę do odkrywania prawdziwiej miłości, zrobiła to niezwykle naturalnie i prawdziwie.

Autorka dużo pracy włożyła w to, by pokazać czytelnikowi różnice kulturowe pomiędzy Hindusami i Amerykanami. Poznajemy wady i zalety aranżowanych małżeństw i to, w jaki sposób młodzi ludzie stają przed wyborami, czy wybrać tradycje przekazywane od setek lat z pokolenia na pokolenie, czy może jednak pójść za głosem serca i być kochanym. W piękny sposób zostały przedstawione obrzędy towarzyszące indyjskim ślubom. Dzięki barwnym opisom moja wyobraźnia szalała na najwyższych obrotach i chłonęłam tę feerię barw i zapachów. Jak wiemy kultura amerykanów, jest zupełnie inna, gdyż to jeden z najbardziej rozwiniętych i nowoczesnych krajów, a autorka idealnie wychwyciła wszystkie różnice. Jednak są także rzeczy, które łączą ludzi wychowanych w innych kulturach i tradycjach, mianowicie każdy z nas marzy o miłości, oddaniu, akceptacji i spełnianiu własnych marzeń.

Żona mimo woli to książka, którą oceniam dość dobrze i miło spędziłam przy niej czas. Choć jest dość przewidywalna, to wszystko rekompensuje wątek kultur i tradycji, który niezwykle przybliża nam Indie i ludzi, którzy stamtąd pochodzą. Idealna nowość na długie i deszczowe jesienne wieczory.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Księgarnia Tania Książka.

6 komentarzy:

  1. Zastanawialam sie nad nia, ale chyba nie widze przyszlosci dla niej w moich zbiorach 😂

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie czytając książkę przy okazji poznać inną kulturę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Fabuła ciekawa chętnie dowiem się nieco więcej o kulturze hinduskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę już czytałam. Miałam co do niej duże oczekiwania, które niestety się nie spełniły. Co nie zmienia faktu, że przyjemnie się ją czytało. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak naprawdę o kulturze Indii wiem jedynie tyle, ile zdołałam "wychwycić" z produkcji filmowych. Jednak zawsze ubolewałam nad losem młodych ludzi, którzy nie mogą dokonać samodzielnie wyboru partnera i życia. Wydaje mi się, że spodobałaby mi się ta historia - odmienność kulturowa zawsze wzbudzała moje zainteresowanie, choć niekoniecznie prowadziło ono do zrozumienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka bardzo interesująca, wiele można się dowiedzieć o kulturze hinduskiej. Autorka starała się pokazać różnice kulturowe między Amerykanami, a Hindusami. Ogólnie fajnie się czytało, polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.